
Reklama.
1. Przyklejanie etykiety
Rodzice mówią o swoim dziecku: niejadek, francuski piesek, wybrzydzacz. Maluch, słysząc takie sformułowania, zaczyna myśleć o sobie w ten właśnie sposób i zachowywać się zgodnie z mianem nadanym przez mamę i tatę - tak oto działa etykietowanie. Lepszym rozwiązaniem jest podkreślenie dobrych nawyków i chwalenie za zjedzenie zdrowych produktów - nawet jeśli to tylko (dla dziecka aż) jedna fasolka albo widelec surówki. Od czegoś trzeba zacząć!
Rodzice mówią o swoim dziecku: niejadek, francuski piesek, wybrzydzacz. Maluch, słysząc takie sformułowania, zaczyna myśleć o sobie w ten właśnie sposób i zachowywać się zgodnie z mianem nadanym przez mamę i tatę - tak oto działa etykietowanie. Lepszym rozwiązaniem jest podkreślenie dobrych nawyków i chwalenie za zjedzenie zdrowych produktów - nawet jeśli to tylko (dla dziecka aż) jedna fasolka albo widelec surówki. Od czegoś trzeba zacząć!
2. Decydowanie za dziecko o jego smakach i najedzeniu
Gdy dzieci mówią, że coś im nie smakuje albo, że są najedzone, wielu dorosłych odpowiada im "co ty gadasz, to jest przecież pyszne", " niemożliwe, że już się najadłeś, jeszcze kilka łyżek". Pozwólmy dzieciom decydować o ich smakach i poziomie sytości! Zaakceptujmy indywidualne upodobania dziecka, gdy mówi, że coś jest niedobre - wy lubicie wszystko? Zamiast wmuszać w malucha kolejną kromkę lub zmuszać do opróżnienia całego talerza powiedzmy "upewnij się i zastanów, czy nie jesteś już głodny, bo obiad będzie dopiero za parę godzin, nie ma nic pomiędzy" i trzymajmy się konsekwentnie planu. To nauczy dziecko rozsądnego jedzenia i słuchania swojego organizmu.
Gdy dzieci mówią, że coś im nie smakuje albo, że są najedzone, wielu dorosłych odpowiada im "co ty gadasz, to jest przecież pyszne", " niemożliwe, że już się najadłeś, jeszcze kilka łyżek". Pozwólmy dzieciom decydować o ich smakach i poziomie sytości! Zaakceptujmy indywidualne upodobania dziecka, gdy mówi, że coś jest niedobre - wy lubicie wszystko? Zamiast wmuszać w malucha kolejną kromkę lub zmuszać do opróżnienia całego talerza powiedzmy "upewnij się i zastanów, czy nie jesteś już głodny, bo obiad będzie dopiero za parę godzin, nie ma nic pomiędzy" i trzymajmy się konsekwentnie planu. To nauczy dziecko rozsądnego jedzenia i słuchania swojego organizmu.
3. Targowanie się
"Zjedz surówkę, to dostaniesz deser" - to zdanie w porze obiadowej zapewne wybrzmiewa w wielu domach. Choć nasze intencje są słuszne, to dziecko odczytuje nasz komunikat w ten sposób : te warzywa są przeszkodą na mojej drodze do czegoś pysznego i słodkiego. Zamiast targowania się, spróbujmy porozmawiać o zdrowotnych zaletach warzyw i owoców i ich wpływie na nasz organizm. Pomóc może też wspólne gotowanie, warzywno-owocowe zabawy i zadbanie o odpowiedni wygląd posiłków- nawet kanapki mogą być bajecznie kolorowe.
"Zjedz surówkę, to dostaniesz deser" - to zdanie w porze obiadowej zapewne wybrzmiewa w wielu domach. Choć nasze intencje są słuszne, to dziecko odczytuje nasz komunikat w ten sposób : te warzywa są przeszkodą na mojej drodze do czegoś pysznego i słodkiego. Zamiast targowania się, spróbujmy porozmawiać o zdrowotnych zaletach warzyw i owoców i ich wpływie na nasz organizm. Pomóc może też wspólne gotowanie, warzywno-owocowe zabawy i zadbanie o odpowiedni wygląd posiłków- nawet kanapki mogą być bajecznie kolorowe.
4. Porównywanie i dawanie innych za przykład
"Twoja siostra tak pięknie zjada zupkę", "popatrz na Krzysia, już zjadł swoja porcję brokułów". Nikt z nas nie lubi być porównywany do kogoś innego, to wcale nie jest motywujące. Dziecko, któremu ciągle dajemy za przykład innych, może stracić poczucie własnej wartości i zacząć gorzej o sobie myśleć. Zachęcajmy do próbowania nowych smaków, zróbmy z tego przyjemność i zabawę, chwalmy za każde najmniejsze osiągnięcie - do smaku fasolki, papryki, marchewki czy nawet truskawek trzeba się przekonać i przyzwyczaić, a na to potrzeba czasu.
"Twoja siostra tak pięknie zjada zupkę", "popatrz na Krzysia, już zjadł swoja porcję brokułów". Nikt z nas nie lubi być porównywany do kogoś innego, to wcale nie jest motywujące. Dziecko, któremu ciągle dajemy za przykład innych, może stracić poczucie własnej wartości i zacząć gorzej o sobie myśleć. Zachęcajmy do próbowania nowych smaków, zróbmy z tego przyjemność i zabawę, chwalmy za każde najmniejsze osiągnięcie - do smaku fasolki, papryki, marchewki czy nawet truskawek trzeba się przekonać i przyzwyczaić, a na to potrzeba czasu.
Może zainteresować cię także: Niejadek? Niekoniecznie! Oto powody, przez które twoje dziecko nie chce jeść
5. Wymienianie posiłku na inny
"Nie chcesz zupki? Zaraz zrobię ci coś innego". STOP! Nie idźcie tą drogą. Dziecko w takiej sytuacji myśli "nigdy nie będę musiał spróbować tej zupy, bo mama zawsze przygotuje mi inną". Zamiast odrywać się od obiadu, pędzić do kuchni i szykować coś specjalnego dla dziecka, powiedzcie "wszyscy jemy taki sam obiad. Dzisiaj jest zupa, ale jutro mogę ugotować twoje ulubione danie".
"Nie chcesz zupki? Zaraz zrobię ci coś innego". STOP! Nie idźcie tą drogą. Dziecko w takiej sytuacji myśli "nigdy nie będę musiał spróbować tej zupy, bo mama zawsze przygotuje mi inną". Zamiast odrywać się od obiadu, pędzić do kuchni i szykować coś specjalnego dla dziecka, powiedzcie "wszyscy jemy taki sam obiad. Dzisiaj jest zupa, ale jutro mogę ugotować twoje ulubione danie".
6. Nagradzanie słodyczami
"Zjedz cały obiad, a dostaniesz lody". "Posprzątaj pokój, to dam ci czekoladkę". "Dostałaś piątkę? Masz w nagrodę batonika". Postarajcie się nie nagradzać słodyczami za jakieś zachowania lub obowiązki - to kształtuje myślenie typu jedzenie = nagroda, co może prowadzić do problemów z odżywianiem, nadwagi i otyłości w dorosłym życiu. Jemy, po to by być zdrowym i pełnym energii, a nie dlatego, że dobrze poszło nam w pracy, ktoś nas pochwalił albo wykonaliśmy trudne zadanie.
7. Tworzenie "zakazanych owoców"
"Słodycze są złe i szkodliwe, dlatego ich nie jemy" - nawet jeśli będziecie powtarzać to każdego dnia, wasza pociecha i tak będzie oblizywać się na widok czekolady, cukierków i ciasteczek. Zakazany owoc smakuje najlepiej i najbardziej ma się na niego ochotę. Zamieńcie takie kategoryczne i surowe sformułowania na ich łagodniejsze formy, np. " jemy cukierki od czasu do czasu, bo dbamy o swoje zęby", "jemy zdrowo, dlatego ciasteczka kupujemy tylko przy wyjątkowych okazjach".
"Zjedz cały obiad, a dostaniesz lody". "Posprzątaj pokój, to dam ci czekoladkę". "Dostałaś piątkę? Masz w nagrodę batonika". Postarajcie się nie nagradzać słodyczami za jakieś zachowania lub obowiązki - to kształtuje myślenie typu jedzenie = nagroda, co może prowadzić do problemów z odżywianiem, nadwagi i otyłości w dorosłym życiu. Jemy, po to by być zdrowym i pełnym energii, a nie dlatego, że dobrze poszło nam w pracy, ktoś nas pochwalił albo wykonaliśmy trudne zadanie.
7. Tworzenie "zakazanych owoców"
"Słodycze są złe i szkodliwe, dlatego ich nie jemy" - nawet jeśli będziecie powtarzać to każdego dnia, wasza pociecha i tak będzie oblizywać się na widok czekolady, cukierków i ciasteczek. Zakazany owoc smakuje najlepiej i najbardziej ma się na niego ochotę. Zamieńcie takie kategoryczne i surowe sformułowania na ich łagodniejsze formy, np. " jemy cukierki od czasu do czasu, bo dbamy o swoje zęby", "jemy zdrowo, dlatego ciasteczka kupujemy tylko przy wyjątkowych okazjach".
Źródło: www.kidspot.com.au