Pixabay/ TawnyNina

Geniuszem określamy kogoś, kto posiada ponadprzeciętne, wybitne zdolności intelektualne, kogoś zdolnego do tworzenia niezwykłych dzieł artystycznych, koncepcji naukowych czy rewolucyjnych wynalazków. Część genialnych cech i umiejętności z pewnością jest wrodzona, ale wychowanie, podejście opiekunów i ich starania również mają tutaj swój wpływ. Psychologia już wie, co robić, by nasze dziecko wychować na wybitną jednostkę. Gotowi? Pamiętajcie, czytacie to na własną odpowiedzialność - narzekań na zbyt trudne pytania od przedszkolaka i rozważania filozoficzne nastolatka nie przyjmujemy!

REKLAMA
Wyłącz telewizor
Badania wykazały, że sześć na dziesięcioro dzieci dwuletnich ogląda telewizję przez dwie godziny dziennie lub więcej! Dla takich maluchów, nawet popularne programy edukacyjne, nie są niczym dobrym i przyczyniają się m.in. do opóźnienia rozwoju mowy. Wszystko dlatego, że oglądanie telewizji stymuluje prawą półkulę dziecka, a lewa - odpowiadająca za mowę, myślenie logiczne, zdolności matematyczne - jest wtedy bardzo zaniedbywana (więcej przeczytacie tutaj). Włączony telewizor (albo tablet, czy też laptop) to także mniejszy kontakt rodziców z dziećmi i mniej wymienianych miedzy nimi słów, czyli uboższa stymulacja językowa i nauka mowy. A przecież wiadomo, że rozmowa czyni mistrza. Albo nawet geniusza.
Daj mu instrument
Najlepiej pianino lub smyczkowy, bowiem dzieci grające na takich właśnie instrumentach w testach dotyczących umiejętności werbalnych uzyskały wyniki lepsze o 15 procent. Ponadto muzykowanie poprawia zdolność do zapamiętywania, nawet u dzieciaków, które nie mają jeszcze wielu lat doświadczenia i praktyki.
logo
Pixabay/ Meridy

Naucz cierpliwości
W latach sześćdziesiątych na uniwersytecie Stanford profesor Walter Mischel przeprowadził badanie z udziałem 653 dzieci. Eksperyment ten nazywa się" testem Marshmallow", bowiem popularne słodkie pianki odgrywały tam niebagatelną rolę. Badacz kładł przed dzieckiem piankę i mówił, że musi wyjść na 15 minut. Jeśli maluch poczeka ze zjedzeniem słodkości do jego powrotu, w nagrodę otrzyma drugą. Dzieciaki starały się zwalczyć pokusę i zdobyć bonusowy smakołyk, ale udało się to tylko 30 procent grupy.
Kilkanaście lat później do rodziców badanych dzieciaków wysłano ankiety dotyczące ich pociech. Okazało się, że te dzieci, które podczas eksperymentu zaczekały i dostały drugą piankę, lepiej radzą sobie ze stresem, mają mniejsze problemy z zachowaniem, utrzymują przyjaźnie, mają dobrą koncentrację i osiągają wyższe wyniki w testach. Jeśli więc chcesz w swojej latorośli ukształtować genialne cechy, naucz ją , że czasami musi poczekać na przyjemność i nie spełniaj jego zachcianek w sekundę - niech uczy się cierpliwości dla dobra własnej mądrości.

Zapewnij mu odpowiednią dawkę ruchu

Testy wykazały, ze 40 minut aktywności fizycznej dziennie to wzrost w poziomie inteligencji aż o 3,8 punktu. A te dzieciaki, które sport uprawiają regularnie, mogą liczyć na dwudziestoprocentową poprawę zdolności matematycznych, językowych i z dziedziny nauk ścisłych. Dobrze dotleniony mózg to dobrze "nakarmiony" mózg, który pracuje lepiej, szybciej i wydajniej. Niech więc dzieciaki skaczą, biegają, pływają i jeżdżą na rowerze dla zdrowia i własnej genialności.

Nie mów mu, że jest mądry

Bo możesz przechwalić, a to grozi osłabieniem jego motywacji i potrzeby do starania się jeszcze bardziej, zmniejszy jego niezależność i może doprowadzić do lęku przed porażką i niepowodzeniem. Więc jeśli twoje dziecko jest bystre, mądre i na drodze do geniuszu, to cicho sza! Lepiej głośno o tym nie mówić (przy nim oczywiście) żeby nie zapeszyć. Jeśli chcecie chwalić, to chwalcie za wysiłek i włożoną pracę, starania i próby dziecka - to da o wiele lepszy efekt od ciągłego powtarzania, że jest inteligentne i takie mądre.
A tak naprawdę to pamiętajcie, że wasze dzieciaki są wyjątkowe, niepowtarzalne i jedyne w swoim rodzaju i... wcale nie muszą być genialne! Ważne, by były kochane, akceptowane, bezpieczne i szczęśliwe. I nie trzeba być geniuszem, by wiedzieć, że to właśnie jest najistotniejsze.