Jak narodziny dziecka wpływają na związek? Czy da się pogodzić perfekcjonizm z dziecięcym chaosem i dlaczego czasem warto zrezygnować z kolejnych zajęć w kalendarzu? Krzysztof i Joanna Ibiszowie w podcaście "Bliżej. Czule o rodzicielstwie” opowiadają o kryzysach, terapii par, rodzinie patchworkowej i zmianach, których nie przewidzieli. Jest szczerze, momentami zabawnie, a niekiedy zaskakująco intymnie.

REKLAMA

Krzysztof Ibisz, mistrz organizacji, i Joanna Ibisz, która uczy się odpuszczać. Na pierwszy rzut oka trudno o bardziej uporządkowany duet. W ich domu nawet szczoteczki do zębów mają swoje stałe miejsce, a rodzinne dni są wpisywane do kalendarza z wyprzedzeniem. Ale co się dzieje, kiedy dziecko nie chce wyjść z przedszkola, plan się sypie, a rodzicowi kończy się cierpliwość?

W rozmowie z Natalią Hołownią i Martyną Wyrzykowską małżonkowie pokazują, że za sprawnie działającym rodzinnym systemem stoją lata prób, błędów i trudnych rozmów.

Kryzys, terapia i decyzja, która nie była oczywista

Ibiszowie nie ukrywają, że pojawienie się dzieci mocno zachwiało ich związkiem. Rodzicielstwo wydobyło na powierzchnię problemy, których wcześniej nie dostrzegali, a kolejne etapy życia rodzinnego wymagały od nich konfrontacji z własnymi emocjami i oczekiwaniami.

Para korzystała z terapii, ale ich spojrzenia na to doświadczenie nieco się różnią. Dlaczego zdecydował, że czas zakończyć terapię? I co wydarzyło się później, gdy musieli już samodzielnie mierzyć się z konfliktami?

To jedna z tych historii, które pokazują, że nawet za związkiem sprawiającym wrażenie idealnie dopasowanego duetu kryje się znacznie więcej, niż widać na zewnątrz.

Rodzina patchworkowa i niewygodne lekcje z dzieciństwa

Krzysztof jest ojcem czwórki dzieci, a jego doświadczenia z ojcostwem rozciągają się na różne etapy życia. Dziś patrzy na swoją rolę inaczej niż wtedy, gdy na świecie pojawili się jego starsi synowie. Nie ukrywa też żalu, że nie był wówczas tak obecny, jak chciałby być z perspektywy czasu.

Gdybym mógł na tej osi czasu przesunąć się do roku 2000, kiedy urodził się mój pierwszy syn, czy 2006, kiedy urodził się mój drugi syn, to chciałbym wrócić po to, żeby to było inaczej. Tak, żeby być takim w pełni tatą. Bardzo żałuję, że nie miałem tej świadomości czasu, czym innym się zajmowałem. [...] Mogłem być dużo, dużo bardziej obecny i żałuję tego czasu. Pocieszam się tym, że tatą się jest na zawsze, że tak jak daję naszym dzieciom co najmniej dwa razy tyle, żeby trochę odrobić tamten czas, to też moim chłopakom teraz i Vincentowi, i Maxowi staram się dawać dwa razy tyle.

Krzysztof Ibisz

o pierwszym doświadczeniu tacierzyństwa

W rozmowie wraca do własnego dzieciństwa i odpowiedzialności, którą musiał przejmować jako chłopiec. Opowiada, jak te doświadczenia wpłynęły na jego dorosłość, stosunek do pracy i trudność w proszeniu innych o pomoc.

Szczoteczka do zębów, rodzinny kalendarz i sztuka odpuszczania

Jednym z najbardziej charakterystycznych wątków rozmowy jest organizacja codzienności. Krzysztof zdradza kulisy rodzinnego systemu, w którym wszystko ma swoje miejsce, a rodzice wymieniają się opieką tak, by każde z nich mogło choć trochę odpocząć. Jest też pomysł na specjalne dni rodzinne, podczas których praca ustępuje miejsca dzieciom.

Ale nawet najlepszy plan nie przewidzi wszystkiego. Ibiszowie przekonali się, że im więcej aktywności próbują zmieścić w ciągu dnia, tym łatwiej o napięcie i frustrację. Dziś wolą jedną zaplanowaną rzecz niż napięty harmonogram.

W podcaście nie brakuje anegdot z życia z małymi dziećmi, rozmowy o rodzicielskich wybuchach złości i o tym, jak partnerzy mogą przejmować od siebie opiekę, kiedy jednemu zaczyna brakować cierpliwości. Pojawia się też ważna myśl: nie każdy wspólny moment musi być wyjątkowy, edukacyjny czy perfekcyjnie wykorzystany.

Czasem wystarczy spacer, powrót z przedszkola albo spokojny poranek bez patrzenia na zegarek.

To rozmowa o rodzinie, która nie powstała według gotowego scenariusza. O różnicach, które potrafią zbliżać, o błędach, których nie da się cofnąć, i o codzienności, w której najważniejsze rzeczy często dzieją się poza planem.

A także o tym, dlaczego Krzysztof, mimo ogromnej potrzeby organizowania wszystkiego, coraz częściej wybiera po prostu bycie z dziećmi. Bo jednej rzeczy nie da się zaplanować ani powtórzyć: czasu, który właśnie mija.

Posłuchaj całego odcinka podcastu "Bliżej. Czule o rodzicielstwie" i poznaj historię Joanny i Krzysztofa Ibiszów – bez idealizowania rodzicielstwa, za to z dużą dawką szczerości, humoru i ważnych refleksji.