Fot. materiały prasowe

Nie każde dziecko zostanie matematykiem, ale dobre podstawy matematyczne mogą pomóc mu w przyszłości dokonywać własnych wyborów. Joanna Grodecka, twórczyni metody MatPlus – Doświadczaj i Obliczaj!, wyjaśnia, dlaczego warto rozwijać matematyczne umiejętności od najmłodszych lat i jak wspierać dzieci, nie zamykając im żadnej drogi.

REKLAMA

Kiedy dzieci są małe, podejmujemy za nie setki decyzji. Dbamy o zdrowie, ruch, relacje, wybieramy szkołę i zajęcia dodatkowe. Zastanawiamy się, jak wspierać ich rozwój i przygotować je do życia w świecie, który szybko się zmienia.

A jednej rzeczy przez wiele lat po prostu nie znamy.

Kim nasze dziecko będzie za 10 czy 15 lat.

I bardzo dobrze.

Dziesięciolatek nie musi dziś wiedzieć, czy zostanie lekarzem, architektem, ekonomistą, programistą, artystą czy wybierze zawód, którego jeszcze nie znamy. Rolą rodzica nie jest zaplanowanie dziecku przyszłości. Możemy jednak zadbać, aby kiedy przyjdzie czas ważnych decyzji, nadal miało możliwie dużo otwartych drzwi.

I właśnie dlatego warto wcześniej zadbać o matematykę.

Fot. materiały prasowe

Nie dlatego, że każde dziecko ma zostać matematykiem

Jako mama prawie dorosłych dzieci patrzę dziś na edukację inaczej niż kilkanaście lat temu. Nie zależy mi na tym, aby matematyka stała się zawodową przyszłością moich dzieci.

Zależy mi jednak na tym, aby to one mogły o tym zdecydować.

Bo dobra edukacja matematyczna nie wybiera dziecku drogi. Sprawia, że część dróg nie zostaje zamknięta, zanim dziecko zdąży się nimi zainteresować.

Na wielu kierunkach matematyka ma znaczenie, a brak dobrych podstaw może ograniczyć wybór dziecka. Jednocześnie świat będzie wymagał analizowania informacji, logicznego i krytycznego myślenia, dostrzegania zależności i podejmowania samodzielnych decyzji. Matematyka jest jednym z obszarów, w których można te procesy regularnie ćwiczyć.

„Po co mi to będzie w życiu?”

To pytanie zna chyba każdy rodzic.

Po co uczyć się wzorów czy geometrii, skoro większość z nas po szkole nie będzie wykonywać takich obliczeń?

Wartość matematyki nie polega jednak wyłącznie na wykorzystaniu konkretnego wzoru. Uczy analizować problem, zauważać zależności, szukać strategii, sprawdzać rozwiązanie i wracać do błędu. Dobrze uczona rozwija sposób myślenia.

Lubię porównywać to do treningu sportowego. Bokser skacze na skakance, chociaż podczas walki nikt mu jej nie wręczy. Biega, ćwiczy koordynację i powtarza określone ruchy, bo dzięki temu przygotowuje organizm do znacznie bardziej złożonego zadania.

Z matematyką jest podobnie. Nie każdy wzór będzie nam potrzebny w pracy zawodowej, ale proces dochodzenia do rozwiązania i sprawdzania własnego toku myślenia zostaje z nami znacznie dłużej.

Fot. materiały prasowe

Najważniejsze, żeby dziecko miało wybór

Moje dzieci przez całe przedszkole i szkołę podstawową miały dodatkowy kontakt z matematyką. Obserwowałam, jak się uczą i kiedy zaczynają naprawdę rozumieć temat.

Syn brał pod uwagę różne możliwości, również kierunki, na których matematyka ma duże znaczenie, bo miał do tego odpowiednie podstawy. Ostatecznie wybrał biologię i chemię, bo właśnie te przedmioty były mu najbliższe.

I właśnie to uważam za sukces.

Matematyka nie ograniczyła jego wyboru. Pozostawiała otwarte także te ścieżki, które jej wymagają, a on mógł pójść za tym, co naprawdę go interesowało.

Moja córka jest dziś w klasie maturalnej. Uczy się rozszerzonej matematyki i fizyki, ale nadal nie wie, jakie studia wybierze. I nie musi.

Najważniejsze, że kiedy ogląda kierunki studiów, może zacząć od pytania: „Co mnie naprawdę interesuje?”, a nie: „Czy dam sobie radę z matematyką?”.

Matematyka nie powinna wybierać przyszłości za dziecko

Nie każde dziecko będzie kochało matematykę, chciało ją rozszerzać czy wybierze studia techniczne, ekonomiczne albo przyrodnicze.

Chodzi o to, żeby miało wybór.

Dlatego dobra edukacja matematyczna powinna zaczynać się dużo wcześniej niż przed egzaminem, maturą czy wyborem szkoły średniej. Powinna krok po kroku budować rozumienie, samodzielność i odwagę w mierzeniu się z problemem.

Właśnie z takim przekonaniem rozwijam polską metodę MatPlus – Doświadczaj i Obliczaj! Kiedy przygotowujemy zajęcia, myślimy nie tylko o bieżącym materiale, lecz także o tym, do czego dziecku będzie potrzebna wiedza za kilka lat. Czy rozumienie mnożenia pomoże później w ułamkach? Czy doświadczenia z mierzeniem i budowaniem figur przygotują je do geometrii? Czy będzie potrafiło samodzielnie poszukać rozwiązania nowego zadania?

Fot. materiały prasowe

W Pracowniach Matematycznych MatPlus dzieci poznają matematykę przez doświadczenie i działanie, a następnie uczą się zapisywać i wyjaśniać swoje rozumowanie. Korzystają z MatMat i pomocy dydaktycznych, sprawdzają pomysły oraz rozmawiają o różnych sposobach rozwiązania. W maksymalnie 6-osobowych grupach nauczyciel może przyjrzeć się temu, jak dziecko myśli i czego potrzebuje, aby zrozumieć temat. Kolejne etapy tworzą 11-letnią ścieżkę rozwoju matematycznego, od przedszkola do końca szkoły podstawowej.

Dla mnie, jako mamy i twórczyni metody, sens tej pracy sięga dalej niż szkolne oceny. Chcę, żeby zdobyte podstawy służyły dziecku, gdy zacznie wybierać własną drogę.

Bo kiedy przyjdzie czas dorosłych wyborów, matematyka nie powinna być głosem, który mówi: „tego nie możesz”, „nie dasz rady”, „to nie dla ciebie”.

Powinna być jednym z powodów, dla których dziecko może wiedzieć i czuć, że ma wybór.

Joanna Grodecka, twórczyni programu i metody MatPlus – Doświadczaj i Obliczaj! oraz założycielka ogólnopolskiej sieci Pracowni Matematycznych MatPlus. Od lat zajmuje się edukacją matematyczną dzieci, tworząc rozwiązania oparte na doświadczeniu, rozumieniu i samodzielnym myśleniu.

Poznaj polską metodę MatPlus – Doświadczaj i Obliczaj! i sprawdź, jak wyglądają zajęcia matematyczne dla dzieci w wieku 4–15 lat. Znajdź najbliższą Pracownię Matematyczną MatPlus: https://matplus.pl/lokalizacje/

MATERIAŁ PARTNERA