Choć lipiec i sierpień w wielu branżach uchodzą za okresy spokojniejsze, to tego lata dzieje się sporo. Postępowanie sądowe, które może zupełnie zmienić układ sił na rynku globalnym, nowy gracz na polskiej scenie gamingowej, wreszcie – premiera nowej odsłony serii, o której powiedzieć „kultowa”, to nic nie powiedzieć.

REKLAMA

Przejęcie Activision Blizzard przez Microsoft niemal pewne

Największa transakcja w historii branży gier, czyli przejęcie Activision Blizzard przez Microsoft, jest na ostatniej prostej. W Stanach Zjednoczonych mogła ją zablokować Federalna Komisja Handlu (FTC), argumentując, że tak duży stopień koncentracji naruszy zasady konkurencyjności. Ostatecznie sąd uznał, że FTC nie przedstawiła wystarczających dowodów na poparcie tej tezy. Komisja złożyła apelację, ale ta została oddalona. Wprawdzie przeciw fuzji jest jeszcze brytyjski organ antymonopolowy (CMA), ale jego sprzeciw nie zdoła zastopować transakcji.

- Niezadowolone z decyzji sądu może być na pewno Sony, które zdołało ugrać tylko oficjalne zapewnienie, że przez 10 lat seria Call of Duty nie zniknie z jej konsol. Jeśli jednak kolejne części słynnej strzelanki będą równocześnie pojawiać się w Game Passie, to sprzedaż na PlayStation z pewnością na tym ucierpi - mówi Paweł Zemka, Chief Business Development Officer w GAMIVO. 

- Zresztą usługa subskrypcyjna Microsoftu może zdecydowanie zyskać na atrakcyjności, jeśli dołączy do niej nie tylko CoD, ale też tak popularne serie jak Warcraft, Diablo czy Starcraft. Cała sprawa może mieć też pozytywny wpływ na Activision Blizzard, gdyż w ostatnich latach o aferach w firmie mówiono chyba częściej niż o jej grach - dodaje.

Tencent inwestuje w Techland

Chińska korporacja technologiczna Tencent kupiła większość (67 proc.) udziałów Techlandu, czyli jednego z największych polskich producentów i wydawców gier. Na czele wrocławskiej firmy mającej w swoim portfolio takie tytuły jak Call of Juarez, Dead Island czy Dying Light, pozostał Paweł Marchewka, który uspokaja, że nowy inwestor nie wpłynie na swobodę artystyczną studia.

- Z jednej strony informacja ta była niczym trzęsienie ziemi, ale z drugiej idealnie wpisuje się w obecną politykę chińskiego giganta. Tencent wcześniej znany był z tego, że inwestował w mniejszościowe udziały takich producentów jak Ubisoft, Remedy czy FromSoftware, ale już w zeszłym roku mówiono, że zmienia podejście i będzie szukał możliwości pozyskania większościowych pakietów europejskich firm. Techland wydawał się więc naturalnym wyborem – tłumaczy Paweł Zemka.

Zwolnienia w CD Projekt RED

Studio odpowiedzialne za serię Wiedźmin poinformowało o zwolnieniu około 100 osób, co stanowi 9 proc. załogi. Jako jeden z powodów podano dążenie do budowania efektywniejszych zespołów projektowych.

- Informacje o zwolnieniach zawsze budzą niepokój, ale w przypadku największych producentów nie są niczym niespotykanym. Na taki ruch niedawno zdecydowało się choćby także Electronic Arts. Wynika to między innymi z faktu, że nad tytułami z segmentu AAA pracują setki ludzi i po premierze trudno jest znaleźć dla nich wszystkich nowe projekty. Z kolei mniejsze studia zazwyczaj utrzymują stałą liczebność zespołów niezależnie od fazy produkcji – wyjaśnia Paweł Zemka.

Nowa piłka od EA Sports

EA Sports przedstawiło w lipcu szczegóły dotyczące pierwszej odsłony swojej nowej piłkarskiej serii. Ogłoszono też, że EA Sports FC 24, gdyż tak nazywać się będzie następca cyklu FIFA, trafi do graczy już 29 września 2023 roku.

- Gracze zastanawiali się, czy EA Sports wykorzysta koniec współpracy z federacją FIFA, by w nowej serii uciec od skostniałych już nieco wzorców, czy jednak postanowi wydać bliźniaczą grę, ale pod zmienioną nazwą. Z tego, co zaprezentowano wynika, że zdecydowano się na tę drugą opcję. Niekoniecznie musi być to zła decyzja, gdyż wygląda też na to, że EA Sports „wygrało” to rozstanie. Ich gra już niebawem trafi do sklepów, podczas gdy FIFA jak dotąd nie znalazła nowego producenta, który byłby chętny na zakup licencji i wydanie pod jej szyldem konkurencyjnej gry piłkarskiej - mówi Paweł Zemka.

Lipcowe premiery

Okres wakacyjny jest wyraźnie uboższy w premiery, co nie znaczy, że nie ma w co grać. W lipcu ukazał się między innymi Remnant II udanie łączący gry typu Soulslike i strzelanki, na pecety trafił hit z PlayStation 5, czyli Ratchet & Clank: Rift Apart, a Sims 4 wzbogaciło się o dodatek Horse Ranch, który wprowadza sporo nowości, w tym przede wszystkim konie.

- Remnant II był najchętniej wybieraną przez użytkowników GAMIVO lipcową premierą. I trudno się dziwić, gdyż produkcja studia Gunfire Games zbiera świetne noty - wskazuje Paweł Zemka.

Nadchodzi Baldur's Gate 3

Sierpień zacznie się z wysokiego C, gdyż już na początku miesiąca ukaże się jeden z najbardziej wyczekiwanych tytułów tego roku – Baldur's Gate 3. Wersja na PC zadebiutuje 3 sierpnia, natomiast trzy dni później gra trafi na konsole PlayStation 5 i Xbox Series S|X. Za kontynuację hitowego RPG odpowiada studio Larian znane z serii Divinity.

- Baldur's Gate to legendarna seria, na której wychowało się całe pokolenie graczy. Trumfy święciła jednak dwie dekady temu, a w tym czasie branża zmieniła się nie do poznania. Na szczęście wiele wskazuje, że najnowsza odsłona zdoła dorównać swoim sławnym poprzedniczkom. Przede wszystkim odpowiada za nią Larian Studios, które wielokrotnie pokazało, że znakomicie rozumie, jak powinny wyglądać nowoczesne gry RPG. Poza tym już dostępna we wczesnym dostępie, niedokończona wersja Baldur's Gate 3 zyskiwała przytłaczająco pozytywne opinie - tłumaczy Paweł Zemka.