
Jak żyć po świętach? Czując się przytłoczony nagłym przeskokiem do "normalności", musisz pamiętać o tym, że nic nie musisz. Wszystko to, co świąteczne zostaw za sobą, a oczekiwania względem nowego roku zacznij formatować dopiero 2 stycznia. Te trzy zasady pomogą ci przetrwać grudniową chandrę.
Goście, goście, prezenty, pierogi, nadmiar jedzenia, powrót do pracy, potrzeba uleżenia jedzonka w brzuchu po trzech dniach napychania się pod korek. A do tego głośne rozmowy przy stole, potrzeba poświęcenia uwagi dzieciom, mrugające lampki na choince i szaleństwa saneczkarskie.
Sporo jak na trzy dni, nic dziwnego, że czujesz się przytłoczony i przebodźcowany. Teraz czas na powrót do starej dobrej codzienności.
Chociaż na tydzień do Sylwestra.
Holiday Blues
Amerykanie ukuli stwierdzenie "świątecznych stanów depresyjnych", by określić rodzaj przytłoczenia i zmartwienia charakterystyczny dla okresu po Bożym Narodzeniu, a przed Nowym Rokiem.
Czytaj też: W ten weekend też nie odeśpisz. Chyba że sprawdzisz, jak zapewnić sobie dawkę głębokiego snu
To ten stan, w którym jemy za dużo, obawiamy się, że nie wystarczy nam kasy na przeżycie do końca roku, czujemy się niezrozumiani przez rodzinę oraz słabo śpimy (co może mieć związek z przejedzeniem i piciem alkoholu).
Niemniej sezonowy smutek to uczucie, którego doświadczają nie tylko dorośli. Dzieci i nastolatki (a może szczególnie one) mogą stać się dosyć nieznośne z powodu przerwania codziennej rutyny, przerzucenia bodźców na dużą ilość nowych zabawek i odcięcie od przyjaciół na rzecz dalszych krewnych.
Jak sobie radzić ze świątecznym przemęczeniem?
A teraz przechodzimy do clue programu. Jak żyć po świętach? Najlepiej tak, jakby ich w ogóle nie było. Powrót z wysokiej górki oczekiwań jakie łączyły się ze świąteczną kolacją, trafnością prezentów i zabawiania towarzystwa w czasie świątecznych wizyt może okazać się gwałtownym zjazdem w przepaść.
Tym, co możesz zrobić, żeby zatrzymać się przed szczeliną wypełniona pretensjami do siebie i narzekaniem na końcówkę roku jest:
I podejdź do wszystkiego z należytym dystansem. Jeśli to, co dzisiaj cię trapi, nie ma znaczenia 24 sierpnia, ani 5 kwietnia, to dlaczego ma 27 grudnia? Poniedziałek jak każdy inny.
Może cię zainteresować: Zostajesz w domu? 7 imprezowych filmów na sylwestrową noc
