
Chcielibyśmy zaproponować wam nowego "Wiedźmina" albo inną równie popularną grę. Mamy jednak pandemię i nie ma co wybrzydzać. "Human Farm" to gra, w której role ulegają odwróceniu i to zwierzęta hodowlane przejmują kontrolę nad światem, a ludzie trafiają do klatek.
W tytule polskiego studia Jtown Games możecie wcielić się w szefa małego gospodarstwa. Akcja dzieje się w świecie opanowanym przez prosiaki.
Zadaniem gracza jest opieka nad... ludźmi. Trzeba ich karmić i dbać o nich. Cel tej hodowli jest oczywisty - ludzie mają zostać przerobieni na pokarm dla świnek.
Alek Abada
Art Director w Jtown Games.
Premierę tytułu zapowiedziano na przyszły rok. Poniżej możecie zobaczyć pierwszy zwiastun tej osobliwej produkcji.
Twórcy gry obiecują, że będzie ona mieć rozbudowany gameplay, a celem gracza będzie zamiana niewielkiej farmy w fabrykę żywności.
Trzeba więc będzie podejmować decyzje, z którymi musi mierzyć się każdy gospodarz czy przedsiębiorca i decydować, co jest ważniejsze - jak najlepsze warunki życia ludzi, czy wyższa sprzedaż i dobry PR w mediach?
Mateusz Adamkiewicz
prezes Gaming Factory
Gra może wydawać się makabryczna, ale jej przesłanie jest pozytywne. To okazja do tego, by zastanowić się, w jakich warunkach na co dzień trzymane są zwierzęta hodowlane.
Czy tego typu gra może ograniczyć niepotrzebne okrucieństwo? Miejmy nadzieję. Nawet jeśli ledwie kilka osób, po zagraniu w "Human Farm" stwierdzi, że chce ograniczyć spożycie mięsa, gra spełni swoje zadanie.
