Rozkoszny w kampanii Roborock
Urządzenia Roborock mogą ułatwiać codzienność oszczędzać czas na sprzątaniu. fot. materiały partnera

Codzienność pełna pracy, gotowania, spotkań i pasji sprawia, że każda zaoszczędzona minuta jest na wagę złota. Rozkoszny pokazuje, jak technologia może przejąć część domowych obowiązków i działać w tle, gdy my zajmujemy się tym, co naprawdę lubimy. Sprawdż, jak Roborock Saros 20 i F25 Ultra wpisują się w ideę easy living.

REKLAMA

Sprzęt, który ma oszczędzać cenny czas

Codzienność osoby, która pracuje, zajmuje się domem, spotyka się z bliskimi, rozwija swoje pasje, a często jest też rodzicem, potrafi przypominać niekończącą się listę zadań. Praca, gotowanie, zakupy, spotkania, aktywność fizyczna, podróże i domowe obowiązki konkurują ze sobą o naszą uwagę. A przecież doba nadal ma tylko 24 godziny.

Chodzi o to, żeby świadomie wybierać, na co chcemy przeznaczać swój czas i energię, i móc je zaoszczędzić np. podczas domowych obowiązków. Sprzątanie jest jednym z tych, których całkowicie nie da się wyeliminować, można jednak sprawić, że będzie wymagało od nas znacznie mniej uwagi.

Przykładem takiego podejścia jest Rozkoszny, czyli Michał Korkosz – autor książek kulinarnych, twórca internetowy, który swoją codzienność dzieli między gotowanie, pracę kreatywną, podróże i spotkania z bliskimi. To styl życia, w którym sporo się dzieje. A kiedy sporo dzieje się w kuchni i w domu, pojawia się też coś, czego nie da się uniknąć – bałagan.

Gotowanie, goście i... sprzątanie w tle

Można wyobrazić sobie dzień Rozkosznego: najpierw praca nad nowym przepisem, później zakupy, gotowanie, testowanie kolejnych smaków, spotkanie z przyjaciółmi, a następnie sprzątanie. W teorii każda z tych czynności jest częścią przyjemnego życia. Problem zaczyna się wtedy, gdy po wszystkim zostaje jeszcze długa lista obowiązków, których nikomu nie chce się wykonywać.

I właśnie tutaj pojawia się idea easy living, czyli takiego organizowania codzienności, żeby niepotrzebnie nie komplikować sobie życia. Technologia może przejąć część powtarzalnych czynności, a człowiek odzyskuje czas na to, co jest dla niego ważniejsze.

Rozkoszny został nowym partnerem marki i gwiazdą kampanii pod hasłem "Rocking Life Delightfully", która ma pokazać, że da się z łatwością łączyć domowe obowiązki z pracą zawodową, życiem towarzyskim i pasjami.

W tym podejściu robot sprzątający ma działać przede wszystkim w tle i wspierać nas w codzienności: wtedy, kiedy domownik gotuje, pracuje, odpoczywa albo po prostu jest poza domem.

Michał sam przyznaje w materiałach wideo marki Roborock: "Nienawidzę sprzątać i robię to tylko, jak jest to rozrywką. [...] Zawsze ten bałagan, który zostaje po gotowaniu, jest moim największym wyzwaniem, więc też w moich przepisach staram się, żeby było jak najmniej patelni do zmywania czy potencjalnych plam na podłodze".

O samym urządzeniu Rozkoszny mówi, że to spore wybawienie, bo jest osobą, która nie cierpi sprzątać. "Wszystko wydaje się takie niesamowicie proste i trwa dosłownie tyle [pstryknięcie palcami]. Jest to spory oszczędzacz czasu dla mnie".

Saros 20 – kiedy robot przejmuje domowe obowiązki

W przypadku Rozkosznego jednym z takich pomocników jest Roborock Saros 20. To robot, który ma radzić sobie nie tylko z codziennym kurzem czy okruszkami, ale także z wyzwaniami charakterystycznymi dla normalnego domu: progami między pomieszczeniami, dywanami, niskimi meblami czy przedmiotami pozostawionymi na podłodze.

Saros 20 to urządzenie pracujące samodzielnie. Wykorzystuje system StarSight 2.0, który odpowiada za nawigację, mapowanie przestrzeni i rozpoznawanie przeszkód. Według producenta urządzenie rozpoznaje ponad 300 typów obiektów, dzięki czemu może sprawniej poruszać się po domu i omijać przeszkody. Rozkoszny nie musi zatem w ogóle zawracać sobie głowy przygotowaniem przestrzeni dla swojego pomocnika.

Saros 20 został również wyposażony w podwozie AdaptiLift 3.0, które pozwala mu pokonywać podwójne progi o łącznej wysokości do 8,8 cm. Robot może też dostosowywać swoją konstrukcję do różnych powierzchni, a jego wysokość pozwala mu docierać pod niskie meble.

Saros 20 ma także moc ssania HyperForce 36 000 Pa, system podwójnych szczotek ograniczających plątanie włosów oraz rozwiązania odpowiadające za dokładne czyszczenie krawędzi i narożników. Stacja RockDock automatyzuje z kolei część czynności związanych z obsługą robota – m.in. mycie mopów gorącą wodą, ich suszenie, opróżnianie pojemnika i uzupełnianie wody.

W praktyce oznacza to mniej momentów, w których Rozkoszny musi przerwać to, czym właśnie się zajmuje, żeby zabrać się za sprzątanie, np. przerywać gotowanie, by odkurzyć dom przed wizytą gości.

F25 Ultra – kiedy po gotowaniu zostaje coś więcej niż okruszki

Jest jeszcze druga strona domowego bałaganu, szczególnie dobrze widoczna w kuchni. Okruszki czy kurz to jedno, ale gotowanie często oznacza również zaschnięte plamy, tłuszcz i zabrudzenia, których nie da się zebrać zwykłym odkurzaczem.

Do takich zadań Rozkoszny sięga po Roborock F25 Ultra – urządzenie do sprzątania na mokro i sucho, które łączy odkurzanie z myciem podłogi. Używany przez niego sprzęt wykorzystuje m.in. technologię czyszczenia parą o temperaturze do 180°C oraz mycie gorącą wodą o temperaturze do 86°C.

To rozwiązanie dobrze wpisuje się w jego codzienność jako osoby, która spędza dużo czasu w kuchni. Po przygotowaniu posiłku nie zawsze wystarczy szybkie przetarcie podłogi. F25 Ultra radzi sobie również z bardziej uporczywymi zabrudzeniami, a dzięki konstrukcji pozwalającej na pracę przy kącie 180° może docierać pod niskie meble.

Urządzenie ma także funkcję automatycznego dozowania detergentu, a po zakończeniu pracy może samodzielnie się czyścić i suszyć gorącym powietrzem. Dla Rozkosznego czas oszczędzony na tej konserwacji jest niezwykle cenny. Na uwagę zasługuje konstrukcja rolki JawScrapers, która ogranicza problem plątania się włosów i powstawania smug.

W kontekście stylu życia Rozkosznego najważniejsze nie są jednak same parametry. Liczy się to, że urządzenie może przejąć część pracy, by odciążyć go i innych w obowiązkach.

Technologia, która działa w tle

W materiałach marki bloger przyznaje, że Roborock sprzyja jego pracy twórczej. Kiedy pisze swoje kulinarne książki, może skupić się na kreatywnej części pracy, zamiast dzielić uwagę między tworzenie a obowiązki domowe.

Nie od dziś wiadomo, że łatwiej pracuje się w przestrzeni, która jest uporządkowana, harmonijna i nie przytłacza. Czysty dom nie musi jednak oznaczać wielogodzinnego sprzątania. Właśnie na tym polega idea technologii działającej w tle – urządzenie wykonuje swoją pracę, podczas gdy my możemy zająć się własną.

W przypadku Rozkosznego ma to szczególne znaczenie, bo jego inspiracje często zaczynają się daleko od domu. Podróże są dla niego okazją do poznawania nowych smaków, produktów i sposobów gotowania. To właśnie z takich doświadczeń później powstają nowe pomysły na przepisy.

Nawet podczas wyjazdu może jednak zadbać o to, by po powrocie czekała na niego uporządkowana przestrzeń. Za pomocą aplikacji może zaplanować sprzątanie tak, by robot wykonał swoją pracę podczas jego nieobecności.

"Dom sam się sprząta. No w zasadzie Rocky go sprząta" – mówi z uśmiechem bloger. I dodaje: "W gotowaniu i w życiu najbardziej cenię momenty, które dają prawdziwą przyjemność – tworzenie, smakowanie, bycie tu i teraz. "Rocking Life Delightfully" dobrze oddaje tę ideę: codzienność, w której technologia działa w tle i przejmuje to, co rutynowe, pozwalając skupić się na tym, co naprawdę daje satysfakcję".

Właśnie w tym tkwi sedno współczesnego easy living. Nie chodzi o życie bez obowiązków, bo takich nie da się całkowicie uniknąć. Chodzi raczej o rozsądne rozłożenie energii i wykorzystywanie rozwiązań, które pozwalają część powtarzalnych zadań wykonać bez naszego ciągłego udziału.

MATERIAŁ REKLAMOWY