Katarzyna Żak w podcaście "Bliżej. Czule o rodzicielstwie" opowiada o macierzyństwie, które zaczęło się w 1988 roku – z jednym poradnikiem na stoliku i bez rocznego urlopu. Aktorka przyznaje, że była mistrzynią wyręczania córek, wspomina awanturę o gumkę z puszkiem i mówi wprost, dlaczego razem z Cezarym Żakiem odradzali dziewczynkom aktorstwo.

REKLAMA

Katarzyna Żak w rozmowie z Natalią Hołownią i Martyną Wyrzykowską nie ustawia się w roli eksperta od wychowania – wręcz przeciwnie. Mówi, że dobrych rad nie udziela, bo poradników jest dziś "sryliard", a im starsza jest, tym mocniej czuje, jak niewiele wie.

Opowiada za to o sobie: o 24-latce, która urodziła pierwszą córkę i nagle zrozumiała, że "żarty się skończyły", o 16 wieczorach w miesiącu oddawanych opiekunkom, kiedy grała w teatrze, i o tym, że mogłaby napisać książkę pod tytułem "Moje życie z opiekunkami".

Aktorka wspomina też moment, w którym starsza córka – już dorosła, sama po roku spędzonym w domu z dzieckiem – zapytała ją o powrót do pracy po porodzie.

Ja mówię: no, miałaś dwa miesiące, jak cię zostawiłam. Szok. Mimo że urlop należał mi się trzymiesięczny, ale dostałam rolę i zaczęłam próby.

Katarzyna Żak

aktorka w rozmowie w podcaście "Bliżej"

W podcaście pojawia się też Katarzyna Żak w wersji z której sama się dziś śmieje: babcia, która "rzuciła się na próg jak Rejtan", gdy usłyszała, że wnuczka ma pójść do żłobka. I taka, która pod domem miała paparazzich czekających na skandal, a w szkole – córkę słuchającą od koleżanek, że dobre oceny dostaje dzięki nazwisku ojca.

Dla mnie wnuczka jest najpiękniejsza, najfajniejsza, najładniejsza, najbardziej rezolutna. Wszyscy mówią, że ma temperament po babci. Czyli jest bardzo temperamentna, jest mega empatyczna, mówi już bardzo dużo, więc jak na takie małe dziecko to już bardzo ładnie się rozwija. Jest cudownie mieć czas pokazywać jej świat, a nie brać odpowiedzialności za wszystkie błędy, które popełniają rodzice. Tak to rzeczywiście musi być piękne. To jest właśnie nie macierzyństwo, a babciostwo. To jest właśnie to cudowne bycie babcią.

Katarzyna Żak

Skąd wzięło się przekonanie, że kobieta musi umieć utrzymać się sama – i co powiedziała jej na ten temat babcia, która wychowała szóstkę dzieci?

Dlaczego Cezary Żak przekonywał, że dziecko trzeba puszczać na głęboką wodę, stojąc w oddali z kołem ratunkowym?

Co takiego wydarzyło się wokół gumki z puszkiem, że córka przyznała po latach, że wtedy matki nienawidziła?

Jaką jedną radę usłyszała od psychologa dziecięcego i schowała ją sobie głęboko z tyłu głowy? I czego – jako babcia – życzyłaby dziś każdej mamie nastolatki?

O tym wszystkim rozmawiamy z aktorką w podcaście "Bliżej. Czule o rodzicielstwie".

Odcinek już dostępny na mamadu.pl, na naszym kanale na YouTube i na Spotify. Zapraszamy do wysłuchania tej bardzo szczerej rozmowy.