Sezonowe menu "Na orzeźwienie" w lodziarnio-kawiarniach Grycan.
Sezonowe menu "Na orzeźwienie" w lodziarnio-kawiarniach Grycan. Materiały prasowe / Grycan

Latem dzieci odpoczywają od szkoły, a rodzice… próbują znaleźć własny sposób na chwilę wytchnienia. Kiedy temperatura rośnie, dom zamienia się w wakacyjne centrum dowodzenia, a pytanie "co dziś robimy?" pada jeszcze przed śniadaniem, czasem najlepszym pomysłem okazuje się po prostu wyjście na coś pysznego, zimnego i orzeźwiającego.

REKLAMA

Wakacyjne dni z dziećmi potrafią dać w kość! Rano trzeba połączyć pracę z organizowaniem dzieciom czasu, później pojawiają się rowery, plac zabaw albo basen, po drodze zakupy, a na koniec jeszcze spontaniczne "chodźmy gdzieś". Dzieci mają niespożytą energię, słońce grzeje coraz mocniej, a rodzice próbują dotrzymać im kroku i jednocześnie zapanować nad całym wakacyjnym rozgardiaszem.

W takich warunkach chwila ochłody przestaje być zachcianką i staje się ważnym punktem dnia – szczególnie wtedy, gdy wszyscy są już trochę zmęczeni, ale nikt nie zamierza jeszcze wracać do domu. Warto zrobić przerwę, zanim pojawi się zniecierpliwienie, marudzenie i dobrze znane pytanie: "daleko jeszcze?". Kilkanaście minut przy stoliku pozwala odpocząć, ochłodzić się i spokojniej zaplanować dalszą część dnia.

W lodziarnio-kawiarniach Grycan każdy może w tym czasie wybrać coś dla siebie z sezonowego menu "Na orzeźwienie": dorośli kawę na zimno, dzieci lemoniadę, a osoby szukające intensywnie owocowego smaku – jeden ze 100% Soków z owoców.

Kawa na zimno na intensywny dzień

Kawa w rodzicielskim świecie często wypijana jest w pośpiechu albo zostaje zapomniana na kuchennym blacie. Tym przyjemniejsza może być chwila, gdy można naprawdę przy niej usiąść – zwłaszcza w deserowej, dobrze schłodzonej odsłonie.

Iced Latte Kokos & Czekolada łączy aromatyczne espresso z zimnym mlekiem, lodami kokosowymi i czekoladowymi dodatkami. Z kolei Iced Latte Biała Czekolada & Malina zestawia kremową słodycz z lekko kwaskowym sosem malinowym. Obie propozycje sprawdzą się jako krótka przerwa po aktywnym przedpołudniu – wtedy, gdy dzieci nadal mają mnóstwo energii, a dorośli właśnie próbują ją odzyskać.

Letnie menu "Na orzeźwienie" w lodziarnio-kawiarniach Grycan. Materiały prasowe / Grycan

Owocowa ochłoda dla całej rodziny

Podczas jednego przystanku nie wszyscy muszą mieć ochotę na to samo. Gdy rodzice wybierają kawę, dzieci mogą sięgnąć po dobrze schłodzoną lemoniadę. To lekka, owocowa propozycja po spacerze, zabawie na placu zabaw czy kilku godzinach spędzonych na świeżym powietrzu.

W menu Grycana znalazły się trzy kompozycje: delikatna Malina & Róża, bardziej egzotyczna Marakuja & Mango oraz klasycznie cytrusowa Cytryna & Pomarańcza. Dzięki różnym profilom smakowym łatwiej znaleźć wariant zarówno dla fanów słodszych owoców, jak i bardziej wyrazistego, kwaskowego orzeźwienia.

Taki przystanek warto zaplanować jeszcze zanim zmęczenie na dobre da o sobie znać. Krótki odpoczynek w cieniu może pomóc uniknąć rodzinnego kryzysu i sprawić, że kolejny punkt programu będzie przyjemniejszy dla wszystkich.

Owocowa przekąska na dalszą część dnia

Upał często odbiera ochotę na ciężkie posiłki. Z drugiej strony dzień pełen spacerów, rowerów i dziecięcych atrakcji szybko przypomina, że samo picie nie zawsze wystarcza. Wtedy dobrym rozwiązaniem może być jeden ze 100% Soków z owoców – bardziej sycący niż lemoniada, ale nadal lekki i owocowy.

Do wyboru są cztery kompozycje: Regenerujący, Odprężający, Witalizujący i Wzmacniający. Ich nazwy brzmią trochę jak lista rzeczy, których rodzic najbardziej potrzebuje podczas wakacji: regeneracji, odprężenia, witalności i wzmocnienia. Trudno o zestaw lepiej dopasowany do intensywnego letniego popołudnia.

Kilka minut na złapanie oddechu

Rodzinne lato nie zawsze wygląda jak pocztówka. Częściej jest głośne, pełne ruchu i improwizowanych planów. Właśnie dlatego nawet krótka przerwa poza domem może zrobić dużą różnicę. Kilka minut przy stoliku z kawą na zimno, lemoniadą albo sokiem pozwala zwolnić, ochłodzić się i nabrać sił przed dalszą częścią dnia. Nawet jeśli zaraz potem znów padnie pytanie: "to co teraz robimy?".