Planetarny robot kuchenny Bosch Serie 8 to realne wsparcie w gotowaniu.
Planetarny robot kuchenny Bosch Serie 8 to realne wsparcie w gotowaniu. Fot. mama:Du

Lubię gotować, ale są dni, kiedy po prostu nie mam ochoty (albo czasu) spędzać dwóch godzin w kuchni. Zwłaszcza jeśli wiem, że większość wolnych chwil zajmie mi wyrabianie ciasta, krojenie czy szatkowanie. Dlatego postanowiłam sprawdzić, czy nowoczesny robot kuchenny rzeczywiście jest w stanie przejąć najbardziej czasochłonne etapy przygotowywania obiadu.

REKLAMA

Na potrzeby testu przygotowałam domowe burgery – z własnymi bułkami, świeżo mielonym mięsem, colesławem i domowym sosem. Nie dlatego, że to danie pojawia się u mnie często w domu, ale dlatego, że pozwala wykorzystać kilka różnych funkcji urządzenia i dobrze pokazuje jego możliwości.

Już od pierwszego użycia widać, że planetarny robot kuchenny Bosch Serie 8 został zaprojektowany z myślą o tym, żeby odciążyć użytkownika podczas gotowania. Do dyspozycji jest 7 automatycznych programów: ubijanie różnych rodzajów śmietany, ubijanie białek, ugniatanie ciasta drożdżowego (na drożdżach lub na zakwasie), ciasta lekkie (typu biszkoptowe), ciasto kruche, ciasto na makaron lub strudel, smoothie.

Planetarny robot kuchenny Bosch Serie 8. Fot. mama:Du

Nie trzeba zastanawiać się nad odpowiednimi ustawieniami – urządzenie samo dobiera parametry pracy, dzięki czemu łatwiej uzyskać powtarzalny efekt. W praktyce oznacza to mniej pilnowania urządzenia i więcej swobody podczas gotowania. Kiedy robot zajmuje się wyrabianiem ciasta, ja mogę przygotowywać kolejne składniki albo po prostu zająć się czymś innym.

Przy wyrabianiu ciasta szczególnie dobrze sprawdził się system planetarnego mieszania 3D. Mieszadła poruszają się jednocześnie w trzech kierunkach, dzięki czemu składniki są dokładnie połączone, a ciasto ma odpowiednią konsystencję. Wystarczyło wsypać składniki do sześciolitrowej misy, uruchomić program i zająć się przygotowywaniem pozostałych elementów obiadu.

Planetarny robot kuchenny Bosch Serie 8. Fot. mama:Du

Duża misa okazała się zresztą jedną z tych rzeczy, które docenia się dopiero podczas codziennego gotowania. Bez problemu można przygotować większą porcję ciasta czy masy i część wykorzystać od razu, a resztę zamrozić na później.

Coraz częściej łapię się na tym, że wolę poświęcić trochę więcej czasu jednego dnia, żeby za kilka dni mieć już część pracy z głowy. Cieszę się, że producent o tym pomyślał. To rozwiązanie szybko doceniłam podczas testów, bo pozwala przygotować więcej za jednym razem i ułatwia organizację kolejnych posiłków.

Podobnie było z mięsem. Zamiast kupować gotowe mielone, wykorzystałam maszynkę dołączoną do zestawu. Dzięki temu sama decydowałam, z jakiego kawałka mięsa korzystam i co trafia później na stół. Od razu przygotowałam większą porcję – część trafiła do burgerów, a reszta do zamrażarki z myślą o kolejnych obiadach. Potem wystarczy wyjąć porcję z zamrażarki i połowę obiadu mam już gotową.

Kolejnym etapem było przygotowanie warzyw. Szatkowanie kapusty czy ścieranie marchewki do colesława zwykle zajmuje więcej czasu, niż mogłoby się wydawać. Tutaj odpowiednia tarcza zrobiła to w kilka chwil. W podobny sposób przygotowałam również składniki do sosu. To właśnie przy takich czynnościach najbardziej widać, jak wiele czasu można zaoszczędzić.

Planetarny robot kuchenny Bosch Serie 8. Fot. mama:Du

Podczas testów zwróciłam uwagę także na moc urządzenia. Planetarny robot kuchenny Bosch Serie 8 został wyposażony w silnik o mocy 1800 W, dzięki czemu bez problemu radzi sobie zarówno z cięższym ciastem drożdżowym, jak i mieleniem mięsa czy pracą z innymi akcesoriami. Co ważne, nie jest to sprzęt, który kupuje się z myślą o jednym zastosowaniu. Wraz z rozwojem kulinarnych pasji można korzystać z kolejnych przystawek i rozbudowywać jego możliwości.

Robot ma też wbudowaną precyzyjną wagę (z dokładnością ważenia do 1 grama lub 1 ml) z funkcją tarowania. Można odmierzać wymagane ilości składników bezpośrednio w misie lub którymkolwiek z dołączonych akcesoriów (np. w kielichu zamontowanego bledera czy tacy maszynki do mielenia). Czasu przypilnuje zintegrowany timer.

Burgery przygotowane z pomocą planetarnego robota kuchennego Bosch Serie 8. Fot. mama:Du

Nie bez znaczenia pozostaje również wygląd. Robot ma nowoczesną, w pełni metalową obudowę, dlatego bez problemu może stać na kuchennym blacie na co dzień i być zawsze pod ręką. Dotykowy panel sterujący z kolorowym wyświetlaczem zapewnia prostą obsługę i kontrolę nad urządzeniem.

Producent zadbał także o trwałość konstrukcji – silnik jest chłodzony powietrzem, a po rejestracji urządzenia na stronie myBosch w ciągu 6 miesięcy od zakupu zarówno silnik, jak i obudowa objęte są dodatkową 10-letnią gwarancją.

Planetarny robot kuchenny Bosch Serie 8. Fot. mama:Du

Po kilku dniach testów doszłam do wniosku, że największą zaletą planetarnego robota kuchennego Bosch Serie 8 nie jest jedna konkretna funkcja. Najbardziej przekonało mnie to, że urządzenie przejmuje najbardziej pracochłonne etapy przygotowywania posiłków. Mam też poczucie, że to urządzenie, które zostało zaprojektowane z myślą o długim użytkowaniu – zarówno pod względem jakości wykonania, jak i możliwości rozwijania go o kolejne akcesoria wraz z kulinarnymi potrzebami.

Jeśli ktoś lubi gotować od podstaw, ale jednocześnie szuka sposobu na lepszą organizację pracy w kuchni, taki robot może okazać się realnym wsparciem. To sprzęt, który nie wyręczy nas w gotowaniu, ale sprawi, że wiele czynności będzie przebiegało szybciej, wygodniej i z powtarzalnym efektem. A właśnie tego oczekuję od urządzeń, które na stałe trafiają do mojej kuchni.

MATERIAŁ REKLAMOWY