Fot. materiały prasowe

Nie trzeba rezerwować hotelu ani planować kolejnego wyjazdu, żeby poczuć atmosferę lata. Czasem wystarczy ciepły wieczór, kilka roślin na balkonie, ulubiona książka i zapach, który od razu przenosi myślami do wakacyjnych chwil. Niewielkimi zmianami możemy stworzyć w domu miejsce, z którego nie będzie chciało się wychodzić.

REKLAMA

Są takie miejsca, do których wracamy nie tylko we wspomnieniach

Każdy z nas ma swoje wakacyjne skojarzenia. Dla jednych to zapach lawendy unoszący się w ciepłym powietrzu. Dla innych – wieczory spędzane na tarasie, delikatne światło lampionów i chwila z książką, kiedy w końcu nigdzie nie trzeba się spieszyć. Co ciekawe, najczęściej nie tęsknimy za samym miejscem. Tęsknimy za atmosferą, która mu towarzyszyła. Za spokojem. Za chwilą tylko dla siebie. Za momentem, kiedy można po prostu usiąść i nic nie robić.

Dobra wiadomość jest taka, że nie trzeba wyjeżdżać, żeby stworzyć podobny klimat.  Nie wymaga to również wielkiej metamorfozy ani kosztownych zmian. Balkon, taras czy nawet niewielki ogródek mogą stać się przestrzenią, do której z przyjemnością będziemy wracać każdego letniego wieczoru.

logo
Fot. materiały prasowe.

Letni klimat budują detale

Często to właśnie drobiazgi sprawiają, że zwykła przestrzeń nabiera zupełnie innego charakteru. Kilka donic z pachnącymi ziołami. Miękkie poduszki na fotelu. Koc, który przyda się, gdy zrobi się chłodniej. Delikatne światło zamiast mocnej lampy sufitowej. I jeszcze jeden element, o którym często zapominamy – zapach.

To właśnie on najmocniej wpływa na nasze emocje i wspomnienia. Jeden aromat potrafi przywołać obraz wakacyjnego poranka albo wieczoru spędzonego nad morzem szybciej niż zdjęcia w telefonie.

Światło i zapach – duet, który zmienia atmosferę

Wieczorem szczególnie doceniamy rozwiązania, które pomagają stworzyć przytulny klimat. Coraz większą popularnością cieszą się urządzenia łączące funkcję aromatyzera z subtelnym oświetleniem. Dzięki temu nie tylko wypełniają przestrzeń ulubionym zapachem, ale również budują nastrój.

Tak działa seria Sophie marki Stadler Form, która obejmuje trzy modele dopasowane do różnych przestrzeni – SophieSophie little oraz Sophie mini.

Każdy z nich wykorzystuje ultradźwiękową technologię rozpylania naturalnych olejków eterycznych, a dodatkowo emituje delikatne, bursztynowe światło imitujące płomień świecy. Dzięki temu można cieszyć się klimatycznym oświetleniem bez otwartego ognia.

To rozwiązanie sprawdzi się zarówno podczas wieczoru z książką, rodzinnej kolacji na tarasie, jak i spotkania z przyjaciółmi.

Na balkon, taras... i wszędzie tam, gdzie chcemy odpocząć

Latem większość wolnego czasu przenosi się na zewnątrz. Śniadanie na balkonie smakuje lepiej niż w kuchni, kawa na tarasie pozwala złapać oddech przed pracą, a wieczorne rozmowy w ogrodzie potrafią przeciągnąć się do późnej nocy. Dlatego dużą zaletą aromatyzerów z serii Sophie jest to, że wyposażono je w akumulatory. Nie wymagają stałego podłączenia do prądu, więc można swobodnie korzystać z nich również na zewnątrz. W zależności od potrzeb można wybrać model najlepiej dopasowany do przestrzeni.

Największy Sophie sprawdzi się na większym tarasie lub podczas spotkań w gronie bliskich. Sophie little będzie dobrym wyborem na balkon czy niewielki taras. Z kolei Sophie mini to propozycja dla osób, które szukają kompaktowego rozwiązania – niewielkiego, ale równie efektownego. Do użytku na zewnątrz świetnie sprawdzi się również Nora. Aromatyzer wyróżnia eleganckie bambusowe wykończenie, które doskonale wpisuje się w naturalny charakter letnich aranżacji.

Zapach, który przenosi myślami gdzie indziej

Aromaterapia od dawna wykorzystywana jest jako sposób na stworzenie odpowiedniego nastroju. Cytrusowe nuty dodają energii i świeżości. Lawenda pomaga się wyciszyć po intensywnym dniu. Mięta daje przyjemne uczucie ochłody podczas upalnych wieczorów.

Naturalne olejki eteryczne Stadler Form pozwalają dopasować zapach do chwili i własnych preferencji. W zależności od nastroju możemy wybrać aromat, który pobudzi, odpręży albo po prostu sprawi, że balkon stanie się miejscem, z którego nie chce się wracać do domu.

Jest jeszcze jedna rzecz, której latem nie lubimy

logo
Fot. materiały prasowe.

Letnie wieczory mają właściwie tylko jedną wadę. Komary. Potrafią skutecznie przerwać nawet najbardziej relaksujący wieczór na balkonie czy tarasie.

Dlatego w ofercie Stadler Form znalazł się również naturalny olejek eteryczny Repel. Oprócz świeżego zapachu pomaga odstraszać komary i inne owady, dzięki czemu można dłużej cieszyć się czasem spędzonym na świeżym powietrzu. To praktyczne rozwiązanie szczególnie docenią osoby, które latem najchętniej przenoszą salon właśnie na balkon lub do ogrodu.

Lato tworzy się z małych chwil

Nie potrzebujemy spektakularnych zmian, aby odpocząć po całym dniu. Czasem wystarczy usiąść wygodnie na balkonie, zaparzyć herbatę, odłożyć telefon i na chwilę zwolnić. Otoczyć się zielenią, zapalić subtelne światło, wypełnić przestrzeń ulubionym zapachem i po prostu pobyć tu i teraz. Bo właśnie z takich drobnych momentów składa się lato. I choć każdy z nas przeżywa je inaczej, jedno pozostaje niezmienne – najlepiej smakuje wtedy, gdy pozwalamy sobie na chwilę oddechu.

MATERIAŁ PARTNERA