Klub zmęczonych matek
Klub zmęczonych matek materiały własne

Poród trudno opisać komuś, kto nigdy go nie przeżył. Można przeczytać stos poradników, przygotować plan porodu i obejrzeć dziesiątki filmów, ale rzeczywistość i tak potrafi zaskoczyć. W drugim odcinku podcastu "Klub Zmęczonych Matek" redaktorki MamaDu szczerze opowiadają o własnych doświadczeniach, obalają najpopularniejsze mity i odpowiadają na pytania, które nurtują niemal każdą przyszłą mamę.

REKLAMA

Poród to jedno z najbardziej intensywnych doświadczeń w życiu kobiety. Jedne wspominają go z łezką w oku, inne z ulgą, że mają go już za sobą. W drugim odcinku podcastu "Klub Zmęczonych Matek" redaktorki MamaDu wracają pamięcią do własnych porodów i odpowiadają na pytania, które najczęściej zadają przyszłe mamy.

Czy partner naprawdę pomaga podczas porodu? Czy znieczulenie zawsze jest najlepszym rozwiązaniem? Co najbardziej zaskakuje na porodówce i dlaczego żaden plan porodu nie przygotuje kobiety na to, co wydarzy się naprawdę? O tym wszystkim rozmawiają Justyna Smolińska i Martyna Pstrąg-Jaworska w drugim odcinku podcastu "Klub Zmęczonych Matek".

Tym razem prowadzące losują pytania, które od lat pojawiają się na forach internetowych i w mediach społecznościowych. Nie odpowiadają jednak z perspektywy ekspertek, ale kobiet, które same mają za sobą dwa zupełnie różne porody i dobrze wiedzą, że każda historia wygląda inaczej.

Ja zanim zostałam mamą, czułam się już trochę ekspertką. Pracowałam jako redaktorka w portalu parentingowym. Przeczytałam kilka poradników i tonę artykułów. No a potem się okazało, że mój syn najwyraźniej nie czytał tych samych poradników.

Martyna Pstrąg-Jaworska

dziennikarka

W rozmowie nie brakuje zabawnych anegdot. Jest historia o mężu wysyłającym znajomym zdjęcia i wiadomości w czasie długiego porodu, o kartce z instrukcją rozpoznawania dziecięcych ubranek, która i tak nie pomogła znaleźć właściwej czapeczki, czy o planie porodu, który szybko zderzył się z rzeczywistością. Prowadzące zgodnie przyznają jednak, że obok śmiechu było też sporo emocji, strachu i momentów całkowitej bezradności.

Nie zabrakło także rozmowy o partnerach obecnych na sali porodowej. Obie redaktorki podkreślają, że ich obecność okazała się bezcenna – nie tylko wtedy, gdy trzeba było pomóc fizycznie, ale przede wszystkim dlatego, że dawała poczucie bezpieczeństwa i pomagała rozładować napięcie.

Pierwsze słowa, które powiedziałam do mojego męża po drugim porodzie, były takie, że jeśli decydujemy się na następne dziecko, to będzie adoptowane, bo ja już rodzić nie będę.

Justyna Smolińska

dziennikarka

Choć w rozmowie nie brakuje humoru i autoironii, pojawia się również ważna refleksja. Żadna szkoła rodzenia, poradnik ani internetowe forum nie są w stanie przygotować kobiety na poród w stu procentach. Każdy przebiega inaczej, a nawet dwa porody tej samej kobiety mogą być zupełnie różnymi doświadczeniami. Dlatego – jak podkreślają prowadzące – warto zdobywać wiedzę, ale jednocześnie dać sobie prawo do tego, że nie wszystko da się zaplanować.

Na zakończenie redaktorki zachęcają słuchaczki do podzielenia się własnymi historiami porodowymi. Bo choć o porodzie mówi się dziś znacznie więcej niż kiedyś, każda kolejna opowieść pomaga oswoić temat kobietom, które dopiero czekają na ten moment.