
Odkurzanie, mycie podłóg i usuwanie zaschniętych zabrudzeń to w domu z dziećmi niemal codzienność. Dlatego postanowiłam sprawdzić, czy Tineco FLOOR ONE S9 Artist Steam Pro rzeczywiście jest w stanie ułatwić walkę z okruszkami, rozlanymi napojami i wszechobecnym kurzem. Przetestowałam go w warunkach, których nie powstydziłby się żaden producent sprzętu AGD – w mieszkaniu pełnym dziecięcej energii i codziennego chaosu.
Sprzęt idealny dla rodziców
Odkąd zostałam mamą, przyznaję bez bicia, że moim niemal codziennym rytuałem jest odkurzanie mieszkania. Moje dzieci nieustannie coś rozsypują, rozgniatają, a czasem również rozlewają, dlatego bardzo szybko podjęłam decyzję, że jedynymi dywanami w naszym domu będą ten w sypialni i niewielkie chodniczki łazienkowe.
To po prostu praktyczniejsze rozwiązanie – znacznie łatwiej odkurzyć lub umyć panele niż regularnie prać dywany. Nie ukrywam, że odkurzacz to dla mnie jedno z najważniejszych urządzeń w domu. Musi być niezawodny i spełniać wiele wymagań. Mam bowiem dwóch kilkulatków, którzy potrafią zrobić sporo bałaganu, a dodatkowo jedno z moich dzieci jest alergikiem.
Poza tym zwyczajnie lubię mieć czyste, wolne od kurzu podłogi – tylko w takiej przestrzeni naprawdę potrafię odpocząć. Dlatego, gdy pojawiła się możliwość przetestowania odkurzacza myjącego Tineco FLOOR ONE S9 Artist Steam Pro, z ogromnym entuzjazmem podeszłam do tego wyzwania.
Pionowy model z funkcją pary oraz możliwością sprzątania zarówno na sucho, jak i na mokro wydawał się idealnym rozwiązaniem do mojego mieszkania. Puste podłogi stanowią dla takiego sprzętu idealne środowisko do pokazania swoich możliwości. Zastanawiałam się jednak, czy Tineco poradzi sobie z włosami i kurzem, których niestety na mojej podłodze nie brakuje.
Nie mamy co prawda zwierząt, ale jako posiadaczka długich, ciemnych włosów doskonale wiem, że na jasnych panelach każdy pojedynczy włos jest od razu widoczny. Do tego dochodzi kurz – brak dywanów sprawia, że nie ma się on gdzie osadzać, dlatego często zbiera się w różnych zakamarkach mieszkania.
To szczególnie problematyczne, ponieważ mój syn ma alergię na roztocza. Regularne odkurzanie wszystkich pomieszczeń jest więc koniecznością. Bez niego mój ośmiolatek miewa napady duszności, których za wszelką cenę staramy się unikać.
Technologia HyperSteam 160°C
Jako osoba, która ceni sobie porządek i higienę, muszę przyznać, że odkurzacz zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Oczywiście moi synowie szybko zadbali o to, bym mogła przetestować wszystkie jego możliwości – nie tylko podczas zwykłego zbierania kurzu czy piasku. Szczególnie przypadła mi do gustu funkcja mycia podłóg.
Tineco wykorzystuje technologię HyperSteam – para jest podgrzewana do 160°C, a temperatura pracy wynosi 99°C. Dzięki temu urządzenie nie tylko skutecznie usuwa zabrudzenia i zbiera rozlane płyny, ale także sterylizuje powierzchnię oraz pomaga rozpuszczać tłuszcz i trudniejsze plamy.
Funkcja ta została certyfikowana przez TÜV Rheinland w zakresie eliminacji bakterii, co dodatkowo zwiększa poczucie czystości i bezpieczeństwa podczas codziennego sprzątania.
Dwa tryby autoczyszczenia: FlashDry i SilentDry
Choć lubię porządek, najmniej przyjemnym etapem sprzątania jest dla mnie czyszczenie samych urządzeń. Wyciąganie włosów ze szczotek odkurzacza czy mycie wałków w sprzętach myjących podłogi to prawdziwa zmora. W przypadku Tineco pozytywnie zaskoczył mnie system autoczyszczenia.
Jest szybki, stosunkowo cichy i praktycznie nie wymaga mojej ingerencji. Odkurzacz oferuje dwa tryby suszenia dostosowane do różnych potrzeb. FlashDry zapewnia szybkie suszenie wałka w około 5 minut, natomiast SilentDry pracuje ciszej – poniżej 45 dBA – i suszy wałek w czasie do 40 minut. Przełączanie między trybami jest bardzo proste. Wystarczy przytrzymać odpowiedni przycisk, aby uruchomić wybrany program.
Moja ulubiona funkcja – tryb Quiet
Bardzo często sprzątanie podłóg jest elementem mojej wieczornej rutyny. Kiedy dzieci są już wykąpane, leżą w łóżkach i słuchają audiobooka, ja zaczynam porządkowanie mieszkania po całym dniu. Dlatego szczególnie polubiłam tryb Quiet. Pozwala on posprzątać podłogi w całym mieszkaniu przy minimalnym poziomie hałasu.
To ogromna zaleta dla rodziców małych dzieci, niemowląt czy maluchów, które mają drzemki w ciągu dnia. W moim przypadku oznacza to możliwość posprzątania całego domu bez ryzyka wybudzenia dzieci, które właśnie zasypiają.
Ultra długi czas pracy i szybkie ładowanie
Dużym atutem urządzenia jest także długi czas pracy. Tineco bez problemu pozwala posprzątać całe mieszkanie na jednym ładowaniu. Bateria zapewnia do 90 minut pracy w trybie Quiet oraz do 75 minut w trybie automatycznym (w pozycji całkowicie płaskiej). Równie wygodne jest samo ładowanie.
Wystarczy odstawić urządzenie do stacji dokującej, którą można umieścić w łazience, kuchni lub pomieszczeniu gospodarczym. Pełne ładowanie trwa około czterech godzin, więc po zakończeniu sprzątania można po prostu odstawić odkurzacz na noc, by rano był gotowy do pracy.
Migające niebieskie światło informuje o procesie ładowania. Po jego zakończeniu urządzenie może bezpiecznie pozostać na stacji aż do kolejnego użycia.
Sprzęt idealny dla rodziców
Po dłuższych testach mogę śmiało powiedzieć, że Tineco FLOOR ONE S9 Artist Steam Pro dobrze odnalazł się w realiach domu z dziećmi. Najbardziej doceniłam połączenie odkurzania i mycia podłóg w jednym urządzeniu, co pozwala zaoszczędzić sporo czasu podczas codziennych porządków.
Dużym plusem okazały się także funkcja pary i cichy tryb pracy, który sprawdza się wieczorem, gdy dzieci już śpią. To sprzęt, który nie tylko pomaga utrzymać porządek, ale też odciąża w codziennych obowiązkach. Jeśli więc szukacie urządzenia do domu, w którym ciągle coś się dzieje, ten model zdecydowanie warto wziąć pod uwagę.
MATERIAŁ PARTNERA
