
Polacy mają dość ścigania sterylnej perfekcji. Czysty dom przestał być dla nas pokazówką, a stał się warunkiem zdrowia psychicznego - wynika z najnowszego badania ABR Sesta przeprowadzonego na zlecenie marki iRobot. Aż 72% z nas przyznaje, że porządek bezpośrednio poprawia ich samopoczucie. Co ciekawe, technologia domowa przestała być traktowana jako luksusowy gadżet, a stała się narzędziem do... ratowania rodzinnych relacji i odzyskiwania jedynej waluty, której nie da się dokupić: czasu.
Czystość, czyli święty spokój
Zamiast sterylnej bieli i zapachu chloru: komfort, cisza i relaks. Wyniki badania pokazują radykalną zmianę w mentalności Polaków. Zapytani o skojarzenia ze słowem „porządek”, ankietowani najczęściej wskazywali:
Aż 70% badanych wprost deklaruje, że porządek kojarzy im się ze spokojem, a nie z pedantyczną perfekcją. Dom ma być bezpieczną przystanią, a nie przestrzenią wystawową.
– Wyniki jasno pokazują, że czystość traktujemy dziś jako element zdrowia psychicznego i jakości życia. Nie chcemy już biegać z odkurzaczem po ciężkim dniu w pracy, bo dom ma nas relaksować, a nie generować dodatkowy stres. Szukamy rozwiązań, które zdejmą z nas ten obowiązek, działając niezauważalnie w tle – komentuje Małgorzata Radomska, ekspertka marki iRobot Polska.
Technologia, która ratuje relacje i czas
Najcenniejszą walutą 2026 roku jest czas. Z badania wynika, że nowoczesna technologia realnie go nam oddaje – 64% respondentów deklaruje, że dzięki niej ma więcej czasu dla siebie, a 62% może skupić się na sprawach naprawdę ważnych.
Co niezwykle ciekawe, automatyzacja sprzątania drastycznie zmienia dynamikę w polskich domach. Koniec z „drugim etatem” po powrocie z pracy i kłótniami o to, czyja kolej na sprzątanie:
To kluczowe, ponieważ profil użytkownika nowoczesnych robotów to przede wszystkim ludzie bardzo zajęci. Aż 81% z nich to osoby aktywne zawodowo, a 55% to pary wychowujące dzieci.
– To ważny sygnał, że w domowej codzienności technologia zaczyna być oceniana przede wszystkim przez pryzmat tego, co realnie zmienia w codziennym funkcjonowaniu. Jeśli robot sprzątający pozwala ograniczyć czas poświęcany na obowiązki, zyskuje wartość znacznie szerszą niż sama wygoda – staje się wsparciem w budowaniu bardziej komfortowego i lepiej zorganizowanego dnia. Zwłaszcza wtedy, gdy działa samodzielnie w tle, bez potrzeby ciągłej kontroli i koordynowania działań – dodaje Małgorzata Radomska.
Realia polskich domów: dzieci, psy i... dywany na kafelkach
Reklamy często pokazują piękne, puste, minimalistyczne apartamenty. Czy tak mieszkają Polacy? Wyniki przeprowadzonego badania ABR Sesta i iRobot bezlitośnie zderzają ten obraz z rzeczywistością. Polskie mieszkania to dynamiczne ekosystemy i prawdziwe tory przeszkód:
– Polski dom to wymagający poligon doświadczalny dla technologii. Rozsypane klocki, wszechobecna sierść, przejścia z gładkich kafelków na gęsty dywan. Dlatego konsumenci nie szukają już po prostu „jeżdżącego odkurzacza”. Oczekują pełnej bezobsługowości: robotów, które same unoszą mopy, by nie zmoczyć dywanu, nie wplątują sierści w szczotki i dzięki sztucznej inteligencji omijają zabawki dzieci bez konieczności wcześniejszego przygotowywania pokoju – podsumowuje Małgorzata Radomska z iRobot Polska.
O badaniu
Dane przedstawione w materiale prasowym pochodzą z badania przeprowadzonego przez ABR Sesta metodą CAWI na zlecenie marki iRobot na przełomie stycznia i lutego 2026 r. Próba reprezentatywna badanych: 805 osób w wieku 18-80 lat.