Wolnowar Crockpot może ułatwić wakacyjne wyjazdy z rodziną.
Wolnowar Crockpot może ułatwić wakacyjne wyjazdy z rodziną. Materiały prasowe / Crockpot

Rodzinny wyjazd wakacyjny traktuję – sądzę, że wielu tak samo – jako odcięcie się od codzienności, zwłaszcza domowych obowiązków. Sęk w tym, że na czas wakacji nie można odłączyć... żołądków. Coś trzeba jeść, a wcześniej to coś przyszykować. Można sobie jednak ułatwić życie, mając pod ręką wolnowar.

REKLAMA

"Miał być odpoczynek, a znowu pół dnia myślę o obiedzie". Też macie takie doświadczenia z wakacyjnych wyjazdów z rodziną? Codzienne planowanie posiłków w połączeniu z późniejszym czasochłonnym dyżurem przy kuchni staje się bolączką, zwłaszcza gdy wyczekiwane wakacje spędza się z bliskimi w jakieś zacisznej enklawie – domu letniskowym, apartamencie, kamperze albo na działce.

W takich warunkach praktycznie każdego dnia trzeba krzątać się po kuchni, a pytaniem, które powraca jak bumerang, jest "kto dziś robi obiad?". Przyznaję, że gotowanie może dawać sporo satysfakcji w codziennym życiu, ale nie w trakcie rodzinnych wakacji, które mają być przecież odejściem od domowej rutyny. Nie po to organizuje się taki wyjazd, by potem tak dużo czasu poświęcać na stanie przy garnkach.

Zamiast prac przy aneksie kuchennym, lepiej chyba pospacerować z rodziną, pozwiedzać okolicę, poleniuchować na plaży albo pomedytować na świeżym powietrzu? Pewnie, że lepiej. Aktualne pozostaje jednak pytanie, co w takim razie z jedzeniem. Wiadomo, że nie da się z niego zrezygnować, ale można zaoszczędzić sporo czasu na kucharzeniu i psychicznie się odciążyć, posiłkując się odpowiednim sprzętem.

logo
Wolnowar Crockpot. Materiały prasowe / Crockpot

W rodzinne podróże ja akurat zabieram ze sobą wolnowar Crockpot, który jest takim "cichym bohaterem wakacji". Dzięki niemu pobyt w odosobnionym miejscu na wypoczynek z bliskimi staje się spokojniejszy. Nie trzeba stresować się tak bardzo gotowaniem i ma się więcej czasu na własne czy wspólne przyjemności. Nie tylko ręce mogą odpocząć, ale przede wszystkim głowa, zwolniona od zmartwień w kuchni!

Jak taki wolnowar ułatwia życie w czasie rodzinnych wakacji? Otóż z rana wrzuca się do niego składniki i powierza mu się gotowanie. Można swobodnie pójść z rodziną do lasu czy na plażę, bo w tym czasie "obiad robi się sam". Po powrocie na kwaterę wraca się na gotowy, jeszcze pachnący posiłek, który można zjeść bez pośpiechu. Jest to możliwe, ponieważ taki sprzęt gotuje według filozofii slow cooking.

logo
Danie przygotowane w wolnowarze Crockpot. Materiały prasowe / Crockpot

Wolnowar, jak zresztą wskazuje jego nazwa, potrawy przygotowuje w niższej temperaturze przez wiele godzin. Wolniejsze gotowanie i równomierne rozprowadzanie ciepła sprawia, że pozostają one soczyste i delikatne z naturalnie wydobytym smakiem i aromatem. W przypadku mięsa włókna ulegają rozluźnieniu. Warzywa zaś zachowują swoją strukturę. Pod koniec "wolnowarzenia" można dodać makaron, ryż i świeże zioła.

Gotowanie w wolnowarze zapewnia ucztę dla podniebienia, ale też poprawia bezpieczeństwo. Nie ma gwałtownego wrzenia, więc można zostawić kuchennego pomocnika bez nadzoru, zyskując spokój i wygodę. A jeśli wolimy mimo wszystko zostać w domu, to rodzice mogą sobie na luzie popijać kawkę na tarasie, a dzieciaki zająć się sobą, żeby potem wszyscy zjedli wspólnie przygotowany na wieczór posiłek.

logo
Gotowanie w wolnowarze przebiega metodą slow cooking. Materiały prasowe / Crockpot

Żeby mieć poczucie "wreszcie odpoczywam", trzeba postawić na wolnowar, który z idei slow cooking wyciąga jak najwięcej. Na wyjeździe za wsparcie służy mojej rodzinie Crockpot 5,7 l. Ten elektryczny garnek z cyfrowym wyświetlaczem ma timer, czyli pozwala ustawić czas pracy, co pomaga na przygotowanie obiadu w idealnym momencie. A w razie spóźnienia z pomocą przychodzi funkcja podtrzymywania ciepła.

Temperaturę bez przypalania i wysuszania potraw długo utrzymuje też ceramiczne naczynie, które łatwo się czyści, więc i zmywanie staje się prostsze. Wolnowar jest przy tym na tyle pojemny, że można w nim przygotować większe porcje – obiad dla rodziców i kilkoro dzieci na jeden dzień albo rozbity na dwa dni posiłek dla mniejszych rodzin. Poza tym zużywa mniej energii od piekarnika, bo tylko 75–210 W.

logo
Przykłady potraw przyrządzonych w wolnowarze Crockpot. Materiały prasowe / Crockpot

Wbrew pozorom, w takim wolnowarze można przyrządzić niemało dań. Świetnie sprawdza się do gulaszy, żeberek, gołąbków, zup, kremów z warzyw i owsianek śniadaniowych. Model, z którego aktualnie korzystam, jest też otwarty na dania kuchni świata takie jak szarpana wieprzowina, curry z kurczakiem, chili z mięsem, leczo czy zupa meksykańska. Na wakacjach nie ma miejsca z nim na żywieniową nudę!

W czasie rodzinnego odpoczynku na wyjeździe taki samodzielny wolnowar jest jak jedno naczynie "od gotowania do podania". Ponadto można z nim jeść, kiedy się chce, o różnych porach. Wakacyjnego planu dnia nie podporządkowuje się już jedzeniu, tylko jedzenie dostosowuje do zaplanowanych w urlop rekreacji. To naprawdę doświadczenie, które odchudza mentalny bagaż i zmienia wyjazd. Sprawdźcie sami.

MATERIAŁ REKLAMOWY