
Niewinne filtry z obrazkami zwierząt, anime czy ciasteczek mogą prowadzić dzieci do brutalnych treści p***ograficznych – alarmuje organizacja KidsAlert. Według raportu problem dotyczy mechanizmu działającego na TikToku, z którego w Polsce korzysta około 1,5 mln dzieci w wieku od 7 do 13 lat.
Dzieci same ostrzegają się nawzajem przed filtrami na TikToku
Nowy raport organizacji KidsAlert pokazuje, że problem ukrytych treści p***ograficznych na TikToku zaczyna przybierać coraz większą skalę. O tym zagrożeniu informują same dzieci i nastolatki, które publikują w sieci listy filtrów oznaczanych jako niebezpieczne.
W materiałach krążących po platformie pojawiają się ostrzeżenia typu: "Nie klikajcie w te filtry". Dla wielu rodziców może to być pierwszy sygnał, że zwykły efekt graficzny w aplikacji nie zawsze oznacza niewinną zabawę.
Jak działa mechanizm ukrytych filtrów? Według raportu, część filtrów dostępnych na TikToku ma ukrywać treści ero***e lub p***ograficzne pod neutralnymi grafikami.
Użytkownik widzi na przykład obrazek zwierzęcia, telefonu, postaci z anime albo kolorowego ciasteczka. Po kliknięciu może jednak zostać przekierowany do materiałów przeznaczonych wyłącznie dla dorosłych.
Autorzy raportu podkreślają: "Dziecko nie musi szukać p***ografii. Może kliknąć w filtr, który wygląda jak zabawa".
KidsAlert zwraca uwagę, że wokół filtrów zaczął tworzyć się osobny trend funkcjonujący pod nazwami: "filtry ZB" albo "ZB filters".
Młodzi użytkownicy publikują filmiki pokazujące, których efektów lepiej unikać.
Wśród nazw filtrów wymienianych przez użytkowników znalazły się m.in.:
Organizacja zaznacza jednak, że lista stale się zmienia, a nowe filtry pojawiają się regularnie. Eksperci podkreślają, że przypadkowy kontakt najmłodszych z brutalną p***ografią może mieć poważne konsekwencje psychiczne i emocjonalne.
Cytowana w raporcie s***uolożka Katarzyna Kierzek ostrzega, że takie treści mogą wpływać na rozwój psychose***alny dziecka, postrzeganie relacji oraz granic. Mogą też wywoływać silny stres, lęk i napięcie emocjonalne.
Według danych przytoczonych przez KidsAlert – z TikToka korzysta w Polsce około 1,5 mln dzieci między 7. a 13. rokiem życia.
Raport zwraca uwagę także na działanie algorytmu platformy. Jeśli użytkownik kliknie w jeden z takich filtrów albo zacznie czytać komentarze związane z trendem, TikTok może rekomendować kolejne podobne treści.
To sprawia, że nawet przypadkowe wejście w niebezpieczny materiał może prowadzić do dalszych sugestii i zwiększonej ekspozycji na treści s***ualne.
KidsAlert apeluje do TikToka i służb
Organizacja zaapelowała do TikToka o usunięcie zgłoszonych filtrów oraz wprowadzenie skuteczniejszej kontroli efektów AR przed ich publikacją.
KidsAlert domaga się także:
Raport został przekazany również do Urzędu Ochrony Danych Osobowych i Urzędu Komunikacji Elektronicznej.
Zobacz także
Źródło: tvn24.pl
