
Ministerstwo Edukacji Narodowej pracuje nad zmianami w ocenianiu zachowania uczniów. Jedną z najważniejszych propozycji jest uwzględnianie postawy patriotycznej przy wystawianiu oceny. Pomysł wzbudza dyskusje, ale spotyka się też z poparciem części polityków, w tym byłego ministra edukacji Dariusza Piontkowskiego.
MEN zmienia zasady ocen z zachowania
Ministerstwo Edukacji Narodowej rozpoczęło konsultacje nad zmianami w systemie oceniania uczniów. Kluczowa propozycja dotyczy rozszerzenia kryteriów oceny z zachowania.
Jak podkreśla rzeczniczka MEN Ewelina Gorczyca, chodzi o uwzględnienie "postawy patriotycznej", rozumianej jako szacunek do kraju, historii, tradycji, ale też lokalnej społeczności i innych kultur.
Jak wygląda obecny system ocen? Ocena z zachowania w Polsce ma duże znaczenie formalne. Może decydować m.in. o przyznaniu świadectwa z wyróżnieniem.
Uczeń nie otrzyma tzw. "czerwonego paska", jeśli jego zachowanie nie będzie ocenione co najmniej na bardzo dobre. Od czwartej klasy szkoły podstawowej wychowawcy wystawiają jedną z sześciu ocen: wzorową, bardzo dobrą, dobrą, poprawną, nieodpowiednią lub naganną.
Patriotyzm jako nowe kryterium
Nowa propozycja MEN zakłada, że oprócz dotychczasowych zasad pojawi się dodatkowy element oceny. Ma on dotyczyć postawy ucznia wobec ojczyzny i wartości społecznych.
Według przedstawicieli resortu chodzi o szerokie rozumienie patriotyzmu, obejmujące również szacunek do innych kultur i lokalnych wspólnot.
Pomysł spotkał się z pozytywną reakcją Dariusza Piontkowskiego, byłego ministra edukacji z PiS. W rozmowie z "Faktem" stwierdził: "Postawa ucznia wobec własnej ojczyzny, tradycji i kultury także powinna być oceniana i dobrze, że ministerstwo zwróciło uwagę na ten element".
Polityk przypomniał też, że podobne podejście funkcjonowało już wcześniej w szkołach, nawet jeśli nie było formalnie zapisane w przepisach.
Piontkowski odniósł się również do szerszej polityki edukacyjnej. Jego zdaniem szkoły potrzebują większej autonomii nauczycieli oraz zmian w podejściu do wychowania i dyscypliny.
Jak ocenił, system zbyt mocno skupia się obecnie na dobrostanie ucznia, a zbyt mało na efektach pracy nauczycieli i wychowaniu.
Zobacz także
Źródło: fakt.pl


