
Pogoda coraz lepsza, co zdecydowanie zachęca do spędzania czasu na świeżym powietrzu. Wielu już oczami wyobraźni widzi, jak zaprasza bliskich czy przyjaciół i rozpala grilla z przepysznymi potrawami. Hola, hola, nie tak prędko. Brzmi smakowicie, ale może najpierw warto przyjrzeć się... kondycji wyciąganego rusztu.
Karkówka, kiełbaski, kaszanka, żeberka, skrzydełka, steki, domowe burgery, warzywa, ziemniaki – to tylko kilka przykładowych potraw, jakie przyrządza się na domowym grillu. Smakują wybornie i pachną znakomicie, ale w trakcie grillowania często zostawiają po sobie niemały... bałagan. Spływający z nich tłuszcz i ich pozostałości ulegają przypaleniu, co niekorzystnie odbija się na samym grillu.
Tak się niestety składa, że choć niektórzy grillowicze chętnie uruchamiają ulubiony sprzęt do połączonych z barbecue spotkań towarzyskich na łonie przyrody, to niekoniecznie regularnie go czyszczą. Jeśli nawet coś higienicznego robią z nim po jego użyciu, to ograniczają się do powierzchownego przetarcia szmatką z wodą i zwykłym płynem. Na dłuższą metę to nie wystarczy, by zachować zarówno jego prezencję, jak i żywotność.
Stary tłuszcz i przypalone resztki jedzenia mają wymiar nie tylko estetyczny. Poza tym, że szpecą wygląd grilla, który przecież powinien błyszczeć – dosłownie i w przenośni – podczas biesiad na otwartej przestrzeni, to również pogarszają smak przyrządzonych potraw. Co więcej, przyspieszają korozję rusztu i innych elementów grilla. Ani to dobre dla zdrowia biesiadników, ani to bezpieczne dla używanego sprzętu.
Jeśli miłośnicy grillowania chcą sprawić, by ulubione urządzenie służyło im w dobrym stanie przez długie lata i było gwiazdą piknikowych spotkań z najbliższymi przy pięknej pogodzie, to muszą dbać o jego czystość. W jaki sposób? Nie obejdzie się bez zaopatrzenia w środki czystości. Nie takie zwyczajne, ponieważ plamy i inne zabrudzenia powstające na rozpalonym grillu należą raczej do twardych "zawodników".
Z powodu trudności w usuwaniu zaschniętego tłuszczu czy zwęglonych resztek potrzebna jest solidna "ekipa sprzątająca", najlepiej złożona ze sprawdzonych odtłuszczaczy. Można zamówić ją np. z Gold Drop, który akurat na chemii gospodarczej domowego użytku zna się jako mało kto. Do czyszczenia grilla, zwłaszcza tego zaniedbanego, wskazane są przede wszystkim silne preparaty z rodziny Dix.
Wiele osób sięga po odtłuszczacz uniwersalny Dix. To wszechstronny środek, który skutecznie usuwa tłuste plamy nie tylko z grilli, ale także z okapów kuchennych i innych silnie zabrudzonych powierzchni w kuchni. Najlepiej spryskać nim czyszczony element, pozwolić mu na reakcję z brudem przez 10 minut, a na koniec przetrzeć miejsce gąbką lub szmatką. Odtłuszczacz można znaleźć w dwóch objętościach: 750 ml i 5 l.
Do walki z mocnymi przypaleniami warto wystawić Dix Professional Express Cleaner, płyn specjalnie stworzony do czyszczenia grilla i piekarnika. Dzięki innowacyjnej formule skutecznie rozpuszcza uporczywy trudny brud. Już po 5 minutach potraktowane nim zabrudzenie poddaje się i można z łatwością je zetrzeć. Stosując preparat systematycznie, piękny wygląd grilla stanie się normą, a nie wyjątkiem.
Na przyszłość odtłuszczacze najlepiej stosować do czyszczenia grilla tego samego dnia, w którym odbywała się uczta. Należy postępować tak, jak z myciem talerzy czy innych naczyń. Notabene, w tej materii Gold Drop też nie zawodzi. Marka ma w swoim "arsenale" wysokiej jakości żel do mycia naczyń DIX o 2 razy silniejszej formule niż ta w zwykłym płynie. Preparat jest bezwzględny dla tłuszczu, za to delikatny dla skóry dłoni.
Kierunek postępowania z grillem jest już zatem wyznaczony. Najpierw porządne czyszczenie porządnymi środkami, a potem wspólne biesiadowanie na całego. Wystarczy trzymać się tych prostych zasad, by sprzęt z rusztem przetrwał wiele lat, a grillowane sezonowo potrawy smakowały... sobą, a nie spalenizną. Udanego grillowania!
MATERIAŁ REKLAMOWY