BEZPIECZEŃSTWO

Lekcja bezpieczeństwa dla całej rodziny. Volvo For Safety to świetny nauczyciel

Edukacja i technologia to coś więcej niż tylko smartfon z dostępem do internetu. Ten duet możemy znaleźć w wielu innych miejscach np. w najnowszych systemach bezpieczeństwa na pokładzie aut, którymi zawozimy dzieci do szkoły, czy w demonstracyjnych urządzeniach w weekendowych miasteczkach takich jak Volvo For Safety, do których wybieramy się z rodziną. Takie lekcje są bardzo cenne, bo dają sporo do myślenia.
Wydaje się, że jedną z ważniejszych rzeczy, jakie możemy przekazać dzieciom we współczesnym świecie, jest to, że technologia nie musi być tylko sztuką dla samej sztuki: mieć postać efektownych gadżetów, oferować kolejne "bajery", służyć wyłącznie w celach rozrywkowych. Ma bowiem w sobie potężny potencjał edukacyjny, a jeśli jeszcze uczy bezpiecznych zachowań, to tym bardziej warto zostać jej pilnym uczniem.

To właśnie z połączenia tych dwóch światów – edukacji i technologii – powstało interaktywne miasteczko bezpieczeństwa Volvo For Safety, który już po raz drugi robi objazd po największych miastach w naszym kraju, a my zawitaliśmy do niego, gdy przyjechało na majówkę do Rzeszowa. Szczerze mówiąc, trudno dziwić się temu, że na pomysł tego wydarzenia, skierowanego również do rodzin, wpadło akurat Volvo.
Pochodzący ze Szwecji producent samochodów bezpieczeństwo w ruchu drogowym zawsze traktował serio. I nie chodzi tylko o motoryzacyjne nowinki – takie jak trzypunktowy pas bezpieczeństwa czy pierwszy fotelik dziecięcy RWF montowany tyłem do kierunku jazdy – wprowadzane w pojazdach z myślą o bezpieczeństwie kierowców, pasażerów i pieszych. Marka rozumie, że edukacja wymaga doświadczenia.

– Dla Volvo bezpieczeństwo podróży jest niezwykle ważne. Produkujemy najbezpieczniejsze samochody, ale tak naprawdę istotne jest to, jak z prowadzeniem auta radzą sobie sami kierowcy. Wiedza na temat tego, z czym się wiąże dachowanie i hamowanie, jaki jest czas reakcji, jak istotny jest refleks i tak dalej są ważne na etapie prowadzenia auta. Uznaliśmy, że pokazanie tego w praktyce może dodatkowo wpłynąć na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na polskich drogach – mówi nam Dawid Korszeń, Rzecznik Prasowy Volvo Car Poland.
W miasteczku edukacyjnym Volvo For Safety, które odwiedziliśmy, doświadczenie jest wszechobecne, unosząc się w przyjemnej i swobodnej atmosferze rodzinnego festynu i weekendowej rekreacji. Widzieliśmy je zarówno na torze, po którym poruszały się samochodzikami bawiące się w najlepsze dzieci, jak i w imponujących symulatorach, z których ochoczo korzystali ich rodzice. Każda z tutejszych atrakcji udzielała ważnej lekcji.

Trzeba oddać Volvo, że nie zawsze łatwo przyswajalne tematy takie jak przepisy drogowe, prawa fizyki i naszpikowane technologiami systemy bezpieczeństwa postanowił przekazać w formie wywołujących dreszczyk emocji pomysłowych urządzeń, a także ekscytujących gier i zabaw. Całość tej edukacyjnej oferty osadził w scenerii pełnego atrakcji miasteczka typu road show, które każdy/a może odwiedzić niezależnie od wieku.
Najmłodsi goście mieli tu swoją enklawę w postaci strefy Volvo Kids. Pod okiem instruktorów dzieci mogły odbyć kurs przepisowej jazdy, przemieszczając się autkami i rowerkami po miasteczku ruchu drogowego ze znakami, pasami i rondami. Czekały też na nich inne pojazdy, które były przeznaczone do zabawy, ale też uczyły tego, co to znaczy być odpowiedzialnym kierowcą. W pobliżu strefy odbywały się warsztaty.
– Takie eventy są naprawdę potrzebne, żeby pokazać dzieciom, że samochód to nie jest tylko sam pojazd, tylko że coś więcej się za nimi kryje. Trzeba uzmysłowić im, że w trakcie jazdy chodzi przede wszystkim o bezpieczeństwo. Myślę, że warto przyprowadzić tu dzieci, żeby troszkę pod innym kątem spojrzały na motoryzację – powiedziała nam jedna z mam, która odwiedziła Volvo For Safety.
W trakcie pokazów prowadzonych przez ekspertów młodsi słuchacze mogli dowiedzieć się np. dlaczego tak ważne jest noszenie kamizelek odblaskowych w trakcie wspólnych wyjść z przedszkola czy podczas szkolnych wycieczek. Starsze dzieci chętnie przystępowały do lekcji udzielania pierwszej pomocy, a za naukę prawidłowych reakcji i czynności służyły im fantomy. Podziw budziła ich cierpliwość i dokładność.
Takie miejsca pokazują, jak dzieci są głodne wiedzy i szybko się uczą. Niewykluczone, że po przygodach w mobilnym miasteczku Volvo to one będą na co dzień "pilnowały" rodziców, by ci jechali wolniej czy zapinali pasy. Właśnie, rodzice. O nich organizatorzy edukacyjnego road show również nie zapomnieli. W końcu to na ich barkach spoczywa odpowiedzialność za bezpieczeństwo własnych pociech na drodze i w podróży.
– Zaskakujące, ale jednym z częstych błędów, jaki robimy za każdym razem, gdy wsiadamy do samochodu, jest to, że źle zapinamy pasy. Z moich obserwacji wynika też, że wszyscy przeceniamy swoje możliwości. Mamy przekonanie, że jesteśmy bardzo dobrymi kierowcami, co niestety bardzo łatwo się weryfikuje i okazuje nieprawdą, czy to w naszym miasteczku, czy na torach szkoleniowych – opowiada rzecznik Volvo.
SYMULATOR DACHOWANIA
W realistycznym symulatorze dachowania dla odważnych, w którym dorośli czuli bezładność ciała i całkowity brak kontroli w obliczu sił grawitacji, mogli tylko wyobrazić sobie, co stałoby się wówczas z niewłaściwie przypiętym fotelikiem. Z kolei symulator zderzenia, który demonstrował nagłe zatrzymanie pojazdu, był dla nich jasnym drogowskazem, że w zapinaniu pasów przez wszystkie osoby w aucie nie ma kompromisów.
– Symulator dachowania to nasz największy i najbardziej spektakularny symulator, do którego zawsze jest kolejka, praktycznie od samego otwarcia strefy. Dzięki niemu możemy odkryć różne ciekawostki, których na co dzień nie wiemy i nie spotykamy się z nimi, czyli np. to, z jaką siłą nasze ciało oddziałuje w zależności od prędkości czy rzeczy, które znajdują się z nami w aucie – wyjaśnia Dawid Korszeń.
O tym, jak uniknąć niebezpiecznych sytuacji, mogli przekonać się w Laboratorium Kierowcy, wystawiając na próbę swój refleks i koncentrację w symulatorze bezpiecznej jazdy. W strefie technologicznej Volvo dał im możliwość zapoznania się z nowoczesnymi systemami bezpieczeństwa. Ich pytania nie pozostawały bez odpowiedzi w żadnej ze stref, czego najlepszym przykładem była lekcja montowania fotelika w Volvo Kids.

Emocje są różne. Trochę śmiechów, trochę nerwów, trochę zaskoczenia. – Bardzo fajna inicjatywa. Można np. sprawdzić swój czas reakcji i po prostu utwierdzić się w przekonaniu, że się jestem dobrym kierowcą. Albo nie – mówi z uśmiechem jedna z kobiet, która odwiedziła rozstawione w Rzeszowie miasteczko.
Jeśli miasteczko z 12. symulatorami i wieloma innymi atrakcjami, dzięki którym bezpieczeństwo przestaje być tylko teorią, a staje się niezapomnianym doświadczeniem, wydaje się wam dobrym pomysłem na weekendowy relaks z całą rodziną, to mamy dla was dobrą wiadomość. W tym roku Volvo For Safety zawita aż do 11 miast w Polsce. Z harmonogramem bezpłatnego road show możecie zapoznać się poniżej.
• Poznań – 24–26 kwietnia;
• Rzeszów – 1–3 maja;
• Szczecin – 9–10 maja;
• Płock – 29–31 maja;
• Opole – 5–7 czerwca;
• Lubin – 19–21 czerwca;
• Kielce – 26–28 czerwca;
• Lublin – 24–26 lipca;
• Olsztyn – 31 lipca – 2 sierpnia;
• Bielsko-Biała – 28–30 sierpnia;
• Białystok – 4–6 września;

Artykuł powstał na zaproszenie marki Volvo




Autorzy artykułu: