Na zdjęciu książę William z rodziną.
Księżniczka Charlotte jest jedną z trójki dzieci Williama i Kate. instagram.com / princeandprincessofwales

Jedno rodzinne zdjęcie i jeden drobny detal wystarczyły, by wywołać burzę w sieci. Pomalowane paznokcie księżniczki Charlotte podzieliły społeczeństwo. Jedni widzą w tym niewinną zabawę, inni uważają, że 11-latka jest na to za młoda.

REKLAMA

Miało być rodzinne zdjęcie pełne ciepła i bliskości, a skończyło się burzliwą dyskusją. Catherine, Princess of Wales i Prince William z okazji 15. rocznicy ślubu opublikowali w mediach społecznościowych wspólny portret z dziećmi. Fotografia, wykonana podczas wakacji w Kornwalii, pokazuje rodzinę w swobodnej, letniej atmosferze leżących na trawie.

I choć miała być symbolem wspólnego świętowania ("Świętujemy 15 lat małżeństwa" – napisali pod zdjęciem), to uwagę internautów przyciągnął zupełnie inny szczegół.

Wszystko przez paznokcie

Na zdjęciu widać uśmiechniętego księcia George’a, księżną Kate trzymającą za rękę najmłodszego syna Louisa oraz leżącą obok brata Princess Charlotte. I to właśnie ona stała się bohaterką całej dyskusji. Mianowicie 11-latka ma na zdjęciu pomalowane na niebiesko paznokcie.

To nie pierwszy raz, gdy Charlotte pokazuje się w kolorowym manicure. W lipcu 2025 roku, podczas turnieju Wimbledon, zwróciła uwagę różowymi paznokciami. Było je szczególnie widać, gdy emocjonowała się meczem swojego ulubionego tenisisty.

"Jest zdecydowanie za młoda"

Tym razem reakcje były jednak wyjątkowo podzielone. W sieci szybko pojawiły się komentarze krytyczne i oceniające. "Jest na to zdecydowanie za młoda!", "Nie podoba mi się to. Dzieci nie powinny mieć pomalowanych paznokci" – pisali internauci.

Dla części osób manicure u dziecka, a już szczególnie w kontekście rodziny królewskiej, to przekroczenie pewnej granicy. Wielu z komentujących nawiązało do dawnych zasad i wizerunku royalsów, który przez lata był znacznie bardziej zachowawczy.

"Dajcie jej spokój"

Nie zabrakło jednak też głosów w obronie małej Charlotte. Wielu komentujących podkreślało, że to tylko niewinny element dziecięcej zabawy. "O co tyle hałasu?", "Jeśli to tylko wakacyjna zabawa, nie ma w tym nic złego", "Dajcie jej spokój. Ma przed sobą lata obowiązków, niech się bawi" – odpowiadali inni.

W komentarzach pojawił się też wątek zmieniających się czasów. Jeszcze za życia Elżbiety II takie odstępstwa od sztywnego wizerunku byłyby nie do pomyślenia. Dziś młodsze pokolenie rodziny królewskiej wyraźnie pozwala sobie na więcej luzu i swobody.