Joanna Racewicz: Mam dwa życia - przed i po. Syn mnie uratował [PODCAST]
Joanna Racewicz nie ukrywa, że gdy usłyszała, że jej mąż zginął w katastrofie smoleńskiej, zawalił jej się świat. Jej upragniony synek nie miał jeszcze nawet dwóch lat. "Nie pamięta taty" – zdradza nam w podcaście "Bliżej. Czule o rodzicielstwie". "Ale bardzo go przypomina, nie tylko fizycznie" – dodaje.
Joanna Racewicz to gwiazda najnowszego odcinka naszego podcastu "Bliżej. Czule o rodzicielstwie". – Mam dwa życia – mówi. – Przed i po – dodaje.
To "po" zaczęło się 10 kwietnia 2010 roku, kiedy samolot prezydencki rozbił się pod Smoleńskiem. Na pokładzie był jej mąż, Paweł Janeczek. Niespełna dwa lata wcześniej zostali rodzicami. Byli w najlepszym momencie życia.
– Był taki moment, który którego rocznica się zbliża, kiedy kiedy miałam poczucie, że właściwie świat się skończył – opowiada Racewicz w podcaście "Bliżej".
– Czułam, że życie się skończyło i nie ma już nic dalej, tylko ciemna noc, tylko ciemna dolina. A potem z łóżeczka ze szczebelkami odzywało się taki mały słodki głosik: mama, am. I trzeba było wstawać, odsłaniać okna, i trzeba było do życia, do kuchni, do kaszki, do podgrzewacza, do tulenia. Bo obok był mały człowieczek, który nie rozumiał tego, co się wydarzyło – wyjaśnia.
Niestety, chłopiec nie pamięta swojego taty, ale, jak wyznała nam Joanna, bardzo go przypomina.
Joanna Racewicz
podcast "Bliżej"
Cały odcinek naszego podcastu "Bliżej" z Joanną Racewicz już do wysłuchania na: youtube, spotify, apple podcasts i mamadu.pl. Zapraszamy!
