płaczące dziecko
"Gdzie jest Jessica?" działa jak magiczny przycisk STOP na płacz dziecka. Eksperci tłumaczą, dlaczego. Screen TikTok/paulinagar5

W mediach społecznościowych rodzice masowo testują nietypowy sposób na uspokajanie dzieci podczas napadów złości: wystarczy wypowiedzieć imię "Jessica". W wielu przypadkach maluchy przerywają płacz i zaczynają się rozglądać, zdezorientowane, kim jest ta osoba. Eksperci tłumaczą, że to efekt zaskoczenia i przerwania schematu emocjonalnego.

REKLAMA

Nowy trend na uspokojenie dziecka

W sieci pojawił się viralowy trend, w którym rodzice w trakcie napadów złości u dzieci nagle wypowiadają imię "Jessica". Efekt jest zaskakujący: wiele dzieci rzeczywiście przestaje płakać i zaczyna szukać osoby, której… tak naprawdę nie ma.

Rodzice publikują nagrania z takich sytuacji, pokazując, jak szybko zmienia się reakcja dziecka. W wielu przypadkach sama zmiana bodźca wystarcza, by przerwać histerię.

Jak to działa w praktyce?

Jedną z osób, które pokazały tę metodę, jest Tiffani Ortega z Florydy. Opisała ona sytuację, w której jej mąż zapinał ich 2-letniego syna w foteliku samochodowym po płaczu w parku.

Gdy wypowiedział imię "Jessica", dziecko natychmiast przestało płakać.

Ortega przyznał: "Gdybym tego nie powiedział, prawdopodobnie płakałby całą drogę do domu".

Podobne nagranie udostępniła Evanthia Davis z Kalifornii, gdzie dziecko uspokoiło się w chwili usłyszenia tego imienia.

Eksperci tłumaczą, że metoda działa dzięki zaskoczeniu i przerwaniu koncentracji dziecka na emocjach. Dr Deborah Gilboa wyjaśnia, że małe dzieci bardzo intensywnie skupiają się na tym, co je denerwuje.

Psychiatra dziecięcy dr Willough Jenkins podkreślił:

"Mówienie czegoś nieoczekiwanego, wyrwanego z kontekstu, jak Jessica, przerywa schemat i powoduje przerwę w cyklu".

Eksperci dodają, że mózg dziecka automatycznie reaguje na coś nieznanego pytaniem:

"Czekaj, co?".

Specjaliści zaznaczają jednak, że metoda ta działa tylko do czasu. Gdy dziecko zrozumie schemat, przestanie reagować na to imię.

Jak wyjaśnia dr Gilboa, kluczowe jest to, że efekt wynika wyłącznie z zaskoczenia i pojawienia się nowego bodźca.

Przetestujecie tę metodę na swoich dzieciach?

Źródło: nypost.com

Napisz do mnie na maila: anna.borkowska@mamadu.pl