
Koszty komunii w 2026 roku osiągają poziom, który dla wielu rodzin staje się trudny do udźwignięcia. Największym wydatkiem jest organizacja przyjęcia, często w restauracji, gdzie ceny za osobę sięgają nawet 300 zł. Równocześnie rosną oczekiwania dotyczące prezentów, a koperty coraz częściej przypominają te weselne.
Komunia jak wesele?
Jeszcze kilkanaście lat temu komunia kojarzyła się z kameralnym obiadem w domu. Dziś coraz częściej przypomina małe wesele, organizowane w restauracji z pełną oprawą.
Największy koszt to tzw. talerzyk. W 2026 roku ceny w większych miastach wyglądają następująco:
Tańsze opcje – za 100–180 zł – są rzadkie i zwykle dotyczą mniejszych miejscowości lub skromniejszych lokali.
Rodzice coraz częściej dzielą się realnymi kosztami w internecie. Na grupie "Pierwsza Komunia Święta 2026-2027", jedna z mam wyliczyła:
"Sala 5 tys. 20 os. Dekoracje około 1000, tort 300, słodki stół 350 (sama robię), fotograf 500, ubranie 4 osoby około 3 tys. Kwiaty wianek itp. 400, zaproszenia i podziękowania 250".
Inna osoba podaje jeszcze wyższe koszty:
"Sam lokal na 34 osoby w tym dwoje malutkich dzieci – 7000 zł. Tort jakieś 600, ciasto około 450".
Całkowity budżet komunii może bez problemu przekroczyć kilka lub nawet kilkanaście tysięcy złotych.
Sama też stoję właśnie przed organizacją komunii mojego syna i powiem szczerze, że rachunki potrafią otrzeźwić. Miejsce wybraliśmy już pół roku temu, talerzyk kosztuje 235 zł, a przy około 40 osobach robi się z tego naprawdę solidna kwota. Nie planujemy żadnych dekoracji, składka na fotografa z kościoła to 100 zł i chcemy to zrobić możliwie prosto – bez napinki, bez udawania wesela.
Ale mam też koleżankę, która idzie w zupełnie inną stronę. Magda ma 37 lat i też organizuje w tym roku komunię córki w restauracji, gdzie talerzyk kosztuje 300 zł. Kiedy zapytałam ją, jak to wszystko widzi, uśmiechnęła się i powiedziała:
"To jest wyjątkowy dzień. Jedyny taki w życiu. Ja chcę, żeby wszystko było idealne – dosłownie wszystko. Smak lodów, owoce, dekoracje, każdy detal. Ma być pięknie, elegancko i bez żadnych kompromisów, żeby córka miała wspomnienia na całe życie. Właśnie wybieramy Lidce wianek na głowę i też nie jest to takie proste, jak się wydaje".
I w sumie trudno się z nią kłócić – każdy ma prawo przeżyć ten dzień po swojemu.
Zobacz także
Tańsza alternatywa istnieje
Nie wszyscy jednak idą w stronę dużych przyjęć. Coraz więcej osób zastanawia się, czy naprawdę trzeba organizować tak wystawną uroczystość.
Jedna z mam przyznała, że skromniejsza wersja dla 15 osób kosztowała około 1650 zł. W tej cenie był obiad z dwóch dań, ciasto, napoje i tort. To pokazuje, że ograniczenie listy gości i rezygnacja z rozbudowanej oprawy może znacząco obniżyć wydatki.
Mam wrażenie, że komunia coraz bardziej oddala się od swojego pierwotnego znaczenia i zaczyna przypominać pokaz możliwości finansowych. Presja społeczna sprawia, że rodzice i goście często wydają więcej, niż mogą sobie pozwolić.
Warto czasem wrócić do prostoty, bo dla dziecka najważniejsza i tak jest obecność bliskich, a nie piękna oprawa.
Źródło: polsatnews.pl
