Dlaczego młodzi są dziś bardziej lękowi niż 10 lat temu? – komentarz dr med. Macieja Matuszczyka, psychiatry i współtwórcy platformy POROZMAWIAJ.MY
Dlaczego młodzi są dziś bardziej lękowi niż 10 lat temu? – komentarz dr med. Macieja Matuszczyka, psychiatry i współtwórcy platformy POROZMAWIAJ.MY Fot. Uday Mittal / Unsplash

Dlaczego młodzi są dziś bardziej lękowi niż 10 lat temu? – komentarz dr med. Macieja Matuszczyka, psychiatry i współtwórcy platformy POROZMAWIAJ.MY

REKLAMA

Coraz więcej młodych osób zgłasza objawy związane z lękiem, napięciem i pogorszeniem stanu psychicznego. Najnowsze obserwacje ekspertów wskazują, że ten trend narasta i jest wieloaspektowy – obejmuje czynniki społeczne, technologiczne oraz indywidualne doświadczenia młodych ludzi.

Dr med. Maciej Matuszczyk – specjalista psychiatra i współtwórca innowacyjnej platformy POROZMAWIAJ.MY, tłumaczy:

„Młode pokolenie żyje w stałym stanie aktywacji – nie tylko związanego z presją edukacyjną czy zawodową, ale też z ciągłą pobudliwością generowaną przez media społecznościowe, porównywanie się z innymi i natłok informacji. Dziś bardziej niż kiedykolwiek wcześniej jesteśmy świadomi emocji, diagnozujemy je i rozmawiamy o nich – to z jednej strony pozytywne. Z drugiej – rośnie realna liczba osób, które doświadczają znacznego dyskomfortu psychicznego.”

logo
Dr med. Maciej Matuszczyk – specjalista psychiatra i współtwórca innowacyjnej platformy POROZMAWIAJ.MY / fot. materiały prasowe

Trend narastającego lęku – co mówią dane?

Badania i raporty z różnych krajów wskazują na zauważalny wzrost wskaźników lęku i zaburzeń nastroju wśród młodzieży i młodych dorosłych w ciągu ostatniej dekady. W niektórych krajach udział osób zgłaszających „częste odczuwanie lęku” wzrósł znacząco w porównaniu z poprzednimi generacjami. Eksperci wskazują, że – mimo iż czynniki są różnorodne – to wspólna narracja o zwiększającym się napięciu psychicznym jest spójna. 

Dr Matuszczyk podkreśla:

„Nie mówimy tu tylko o statystykach – to realne ludzkie doświadczenie. Wielu młodych ludzi nie ma pewności jutra – jeśli chodzi o zdrowie, pracę, stabilność ekonomiczną czy relacje społeczne. Presja, jakiej doświadczają, jest często trwała i powtarzalna, co w psychologii nazywamy chronicznym stresem.”

Dlaczego jest gorzej niż 10 lat temu?

Do kluczowych czynników wpływających na wzrost lęku wśród młodych osób należą między innymi:

  • Ciągła obecność w Internecie i mediach społecznościowych – gdzie porównania społeczne i presja bycia „ciągle online” zwiększają poczucie niedoskonałości i napięcia.
  • Presja edukacyjna i zawodowa – poczucie konieczności „osiągnięcia sukcesu” w bardziej konkurencyjnym świecie.
  • Zmiany globalne i niepewność przyszłości – w tym obawy o rynek pracy, sytuację klimatyczną, stabilność społeczną czy w końcu ryzyko wojny.
  • Większa świadomość własnych emocji i otwartość w mówieniu o trudnościach – co z jednej strony ułatwia zgłaszanie problemów, ale z drugiej ujawnia skalę zjawiska.
  • Jak mówi dr Matuszczyk:

    „W porównaniu z sytuacją sprzed dziesięciu lat mamy większą otwartość w rozmowie o problemach psychicznych. Nie oznacza to jednak, że młodzi ludzie wcześniej nie cierpieli – raczej mieli mniej narzędzi i przestrzeni do wyrażenia swoich doświadczeń.”

    POROZMAWIAJ.MY – psychiczny SOR dostępny dla każdego

    W odpowiedzi na rosnące potrzeby młodych osób zmagających się z lękiem i innymi trudnościami psychicznymi powstała innowacyjna platforma POROZMAWIAJ.MY – cyfrowa przestrzeń wsparcia psychicznego, która ma być odpowiednikiem „SOR-u” dla zdrowia psychicznego.

    Jak to działa?

  • Każdy wtorek, 15:00–20:00 – można połączyć się z jednym z ponad 100 ekspertów: psychologów, psychiatrów, psychoterapeutów czy seksuologów.
  • Pełna anonimowość – rozmowy są bezpłatne, bez kolejek i całkowicie anonimowe.
  • Łatwy dostęp – wystarczy połączenie internetowe, by porozmawiać ze specjalistą praktycznie z każdego miejsca.
  • Dr Matuszczyk wyjaśnia:

    „POROZMAWIAJ.MY powstało z potrzeby szybkiej, bezpiecznej i anonimowej pomocy. Chcemy, aby wsparcie psychiczne było dostępne dla każdego, nie tylko na zasadzie długich oczekiwań w systemie zdrowotnym, ale wtedy, kiedy osoba tego naprawdę potrzebuje.”