
Rosnące ceny paliwa sprawiają, że coraz więcej rodzin zmienia wyjazdowe plany. Niektóre nawet całkowicie z nich rezygnują. Najtrudniejsza jednak w tym wszystkim bywa rozmowa z dziećmi – szczególnie, kiedy od dawna czekają na wspólny rodzinny wypad.
Ciepłe miesiące to dla wielu rodzin czas planowania krótkich, weekendowych wyjazdów. Jednak w tym roku coraz częściej pojawiają się rozmowy o rosnących kosztach takich wypadów. Powodem jest między innymi droższe paliwo, a co się z tym wiąże także innych usług.
Mieliśmy jechać i nie jedziemy
Kilka dni temu rozmawiałam z koleżanką, która planowała z rodziną wyjazd na przedłużony weekend. Wszystko było już wstępnie zaplanowane – noclegi, trasa. Dzieci od dawna czekały na ten ich wspólny wypad. Ostatecznie jednak zdecydowali się z niego zrezygnować.
Jak przyznaje, najtrudniejsze okazało się nie samo podjęcie decyzji, ale rozmowa z dziećmi. – Dziewczynki już od dawana żyły tym wyjazdem. Pytały, kiedy pojedziemy i co będziemy robić. Bardzo trudno było im wytłumaczyć, że musimy z niego zrezygnować – mówi.
Zobacz także
Dlaczego wyjazdy stają się coraz droższe?
Jednym z powodów rosnących kosztów podróży są oczywiście zmiany na rynku ropy naftowej. Napięcia w rejonie Zatoki Perskiej wpływają na ceny surowca, a to przekłada się na wyższe ceny paliwa.
Kiedy paliwo drożeje, rosną także koszty transportu – zarówno dla osób podróżujących samochodem, jak i dla branży turystycznej. Droższe stają się także usługi związane z turystyką, takie jak noclegi czy wycieczki.
Rodziny zmieniają wakacyjne plany
Coraz więcej rodzin przyznaje, że musi w tym roku zmodyfikować swoje plany wyjazdowe. Niektórzy rezygnują z dalszych podróży, inni wybierają krótsze wyjazdy albo szukają miejsc bliżej domu. Dla dorosłych to często racjonalna decyzja związana z domowym budżetem. Dzieci jednak nie zawsze potrafią to zrozumieć.
Jak rozmawiać z dziećmi o takich decyzjach?
W takich sytuacjach najlepiej postawić na spokojną i szczerą rozmowę. Dzieci nie muszą znać wszystkich szczegółów finansowych, ale warto wyjaśnić im, że czasem plany trzeba zmieniać. Tego też przecież będą się musiały nauczyć w życiu.
Dobrym pomysłem może być też zaproponowanie alternatywy – krótszego wyjazdu, jednodniowej wycieczki np. rowerowej, która choć w części zrekompensuje utracony wyjazd.
Pamiętajmy, że dla najmłodszych najważniejsze jest nie tyle miejsce, ile wspólnie spędzony czas z najbliższymi.
