
Marzec w szkołach podstawowych upłynie pod znakiem ważnych badań edukacyjnych. W wybranych placówkach uczniowie przystąpią do międzynarodowych testów sprawdzających m.in. czytanie ze zrozumieniem i umiejętności matematyczne. Wielu rodziców może jeszcze nie wiedzieć, że ich dziecko weźmie w nich udział.
W marcu w polskich szkołach podstawowych zaplanowano kilka ważnych badań edukacyjnych, o których jeszcze nie wszyscy rodzice i uczniowie wiedzą.
Chodzi o międzynarodowe badania kompetencji, które są przeprowadzane co kilka lat i mają pokazać, jak uczniowie radzą sobie z kluczowymi umiejętnościami.
O jakich badaniach jest mowa?
Wśród zaplanowanych na wiosnę działań są m.in.:
Badania będą przeprowadzane w 150 wylosowanych szkołach podstawowych w różnych regionach Polski – nie wszystkie placówki wezmą w nich udział. To oznacza, że wielu uczniów i ich rodziców może jeszcze nie wiedzieć o tych testach lub nie otrzymać informacji wcześniej niż tydzień-dwa przed ich organizacją.
Po co są te testy?
Badania takie jak PIRLS, TIMSS czy ICCS służą przede wszystkim diagnozie systemowej. Pokazują, jak polskie szkoły radzą sobie z nauczaniem czytania, matematyki, nauk przyrodniczych i kompetencji społecznych na tle innych krajów.
Dane te pomagają też ekspertom i decydentom edukacyjnym w planowaniu zmian programowych i metod nauczania w kolejnych latach.
To nie jest egzamin szkolny
Warto podkreślić, że wyniki tych badań nie wpływają bezpośrednio na oceny uczniów ani nie decydują o ich promocji do kolejnej klasy. Są one narzędziami statystyczno-diagnostycznymi, a nie testami klasyfikacyjnymi.
Źródło: strefaedukacji.pl
