Dorota Groyecka: Byłam z córką, gdy umierała. Do jej ostatniego oddechu [PODCAST]
Dorota Groyecka, dziennikarka, autorka bestsellerowej książki "Krwinki", w naszym podcaście "Bliżej" opowiedziała o odchodzeniu swojej córki, Nadziei. Dziewczynka cierpiała na nieuleczalną chorobę genetyczną i odkąd skończyła roczek Dorota wiedziała, że umrze. "Byłam z córką do końca, czułam, że to mój matczyny obowiązek" - mówi w podcaście Groyecka. Zapraszamy na pełną emocji, ale i nadziei rozmowę.
Dorota Groyecka w listopadzie 2025 roku pożegnała swoją jedyną córkę, Nadzieję. O tym, że dziewczynka umrze, wiedziała od dawna i, w pewnym sensie, była z tym pogodzona. Postanowiła, że będzie z córką w tym ostatnim momencie, bo uważała, że to jej matczyny obowiązek. Jak twierdzi, tak jak matka jest z dzieckiem, gdy przychodzi ono na świat, tak też powinna z nim być, gdy z tego świata odchodzi.
– Kiedy Nadzia była w szpitalu na intensywnej terapii, a myśmy wiedzieli, że koniec nadchodzi, to powiedzieliśmy lekarzom i pielęgniarkom, że chcemy być przy niej do końca, do ostatniego bicia serca – mówi Groyecka w podcaście "Bliżej" w rozmowie z Natalią Hołownią i Martyną Wyrzykowską. – Czułam, że po prostu spełniam swój matczyny obowiązek, że to jest taka ostatnia rzecz, jaką mogę dla swojego dziecka zrobić. Większość pielęgniarek była zaskoczona, że chcemy Nadzię zaraz po śmierci obmyć, ubrać w ubranka i spędzić z nią jeszcze godzinę.
Groyecka opowiedziała też, jak radzi sobie z żałobą. Zdradziła, że nie unika znajomych z dziećmi, a takich miejsc, jak żłobki czy przedszkola, nie omija szerokim łukiem. Nie zamyka się bowiem na ludzi ani na życie, bo twierdzi, że najgorsza w takiej sytuacji jest samotność. Absolutnie nie czuje też niechęci wobec kobiet, które mają zdrowe dzieci i mogą cieszyć się macierzyństwem.
Dorota Groyecka
podcast "Bliżej" MamaDu.pl
Cała rozmowa z Dorotą Groyecką już do wysłuchania na Youtubie, Spotify oraz Apple Podcasts. Zapraszamy do subskrypcji kanału @MamaDu.pl
