
"Mam być mamą, a cały czas jest mi smutno" – napisała przyszła mama na forum. I o ile o depresji poporodowej mówi się coraz więcej, to depresja w czasie samej ciąży wciąż bywa bagatelizowana. Tymczasem to problem, który dotyka wiele kobiet.
Trafiłam ostatnio na bardzo smutny wątek na forum. Mama pisała:
"Dziewczyny, poradźcie mi. Niedługo urodzę dziecko. Mam być mamą, a cały czas jest mi smutno. Nie mam żadnego konkretnego powodu. Po prostu czuję niemoc, smutek i żal. Czy to może być depresja?"
Skłoniło mnie to do zagłębienia się w temat. Bo choć o depresji poporodowej mówi się dziś coraz częściej, depresja w ciąży wciąż bywa tematem przemilczanym. Jakby gorsze samopoczucie w tym czasie było czymś nie na miejscu, a mama powinna się cieszyć z "błogosławionego stanu".
Tymczasem, sądząc nawet po samych odpowiedziach w wątku, problem jest znacznie powszechniejszy, niż nam się wydaje. I bardzo realny.
Czym jest depresja okołoporodowa i skąd się bierze?
Depresja okołoporodowa to zaburzenie nastroju, które może pojawić się zarówno w czasie ciąży, jak i po porodzie. Nie oznacza ono braku miłości do dziecka ani tym bardziej niewdzięczności za stan, w którym kobieta się znajduje. To choroba, która ma swoje biologiczne, psychiczne i społeczne podłoże.
W czasie ciąży organizm kobiety przechodzi ogromne zmiany hormonalne. Do tego dochodzi lęk przed porodem, odpowiedzialnością, zmianą życia, relacjami w związku, a często także presja otoczenia, by cieszyć się tym wyjątkowym czasem.
Wiele kobiet zmaga się też z samotnością, brakiem wsparcia, wcześniejszymi doświadczeniami depresyjnymi lub traumą.
Warto również pamiętać, że depresja nie zawsze musi mieć wyraźny powód. Czasem pojawia się po prostu wtedy, gdy mamy poczucie, że wszystko nas przerasta.
Objawy, które łatwo zbagatelizować
Depresja często objawia się dosyć niejednoznacznie. To długotrwały smutek, poczucie pustki, płaczliwość, brak energii, problemy ze snem, napięcie, rozdrażnienie, lęk albo trudność w odczuwaniu radości. Do tego zwykle dochodzi poczucie winy, że coś ze mną jest nie tak, bo przecież wszyscy inni by się cieszyli, a ja nie potrafię.
Jak zareagować, gdy pojawia się smutek?
Najważniejsze to nie zostawać z tym samą. Smutek, który utrzymuje się tygodniami, nie jest czymś, co można przetrzymać i liczyć na to, że może samo przejdzie. Warto powiedzieć o nim lekarzowi prowadzącemu ciążę, położnej lub psychologowi. Nie ma się czego wstydzić. Poza tym coraz więcej specjalistów traktuje zdrowie psychiczne w ciąży jako równie ważne jak fizyczne. To bardzo dobrze.
Bardzo istotne jest także wsparcie emocjonalne. Rozmowa z partnerem, bliską osobą – kimś, kto nie będzie oceniał ani bagatelizował twoich uczuć. Pamiętaj, że nie trzeba mieć konkretnego powodu, by czuć się gorzej. Nie obwiniaj siebie i nie daj sobie wmusić, że przesadzasz albo wymyślasz.
Czy to minie samo?
U części kobiet objawy rzeczywiście słabną po porodzie, ale nie jest to regułą. Nieleczona depresja w ciąży zwiększa ryzyko depresji poporodowej i może wpływać na samopoczucie kobiety przez długie miesiące. Czekanie z nadzieją, że po porodzie będzie lepiej, bywa bardzo ryzykowne.
Jeśli cokolwiek niepokoi cię w twoim samopoczuciu, koniecznie zgłoś się do specjalisty!
Wczesna reakcja daje też realną szansę na szybszą poprawę. Rozmowa, wsparcie psychologiczne, a czasem także leczenie dostosowane do sytuacji kobiety w ciąży, znacznie przyspieszą powrót do prawidłowego stanu psychicznego. Poprawią samopoczucie mamy i jej otoczenia.
