
Będąc mamą na pełnych obrotach, w lustrze najpewniej widzisz zmęczenie, ale nie ma przestrzeni, by się nim zająć. Pamiętaj jednak, że dzieci dorastają. Potrzebujesz więc zadbać o siebie. To nie egoizm, a konieczność, by czuć się zaopiekowaną. Od czego zacząć? I jakie zabiegi będą odpowiednie?
MATERIAŁ REKLAMOWY
Naturalny efekt, czyli jaki?
Na początku warto spojrzeć na siebie łagodnie – bez presji, że „musisz coś naprawić”. Czasem wystarczy mała zmiana, by twarz wyglądała na bardziej wypoczętą: lepsze nawodnienie, sen (na tyle, na ile się da), odrobina ruchu i pielęgnacyjna rutyna. Niekiedy jednak to za mało i potrzebujesz wesprzeć skórę zabiegami, które dadzą efekt naturalnego ujędrnienia, bez skalpela.
Domowy lifting w wersji dla zabieganych
Zacznij od rzeczy, które robią dużą różnicę, choć zajmują mało czasu:
Jeśli dzień jest intensywny, wybierz jedną rzecz i trzymaj się jej przez miesiąc. To może być SPF, masaż albo wieczorna rutyna. Lepsze są małe kroki, ale stawiane regularnie niż perfekcyjny plan, który kończy się po tygodniu.
Kiedy warto pomyśleć o zabiegu
Jeśli zależy ci na subtelnym efekcie, celuj w miękki lifting: czyli taki, który wygląda naturalnie. Zabieg poprawia owal i proporcje twarzy, spłyca zmarszczki i bruzdy oraz subtelnie unosi policzki i okolice podbródka. Skóra zwykle wygląda na bardziej napiętą, lepiej nawilżoną i świeższą, a całość daje wrażenie odmłodzenia bez efektu maski.
Pierwsze zmiany często widać od razu, a pełny rezultat rozwija się stopniowo w ciągu miesiąca. Efekt utrzymuje się średnio od 12 do 24 miesięcy (zależnie od indywidualnych cech i kondycji skóry). Sam zabieg trwa około 60 minut. Wykonywany jest w znieczuleniu miejscowym i nie wymaga hospitalizacji.
Miękki lifting wykorzystuje kwas hialuronowy, czyli substancję naturalnie obecną w skórze, odpowiadającą m.in. za jej nawilżenie i sprężystość. Preparat podaje się do tkanek miękkich za pomocą specjalnej, tępo zakończonej kaniuli. Kwas hialuronowy ma właściwości higroskopijne – wiąże wodę jak gąbka i zwiększa objętość, co pomaga przywrócić skórze elastyczność oraz delikatnie skorygować jej kształt.
Zrób z tego spotkanie, nie zadanie
Najtrudniejsze bywa nie jak, tylko kiedy. Dlatego potraktuj to jak ważną wizytę: wybierz termin w czasie, gdy dzieci są w szkole, na zajęciach albo u dziadków, wpisz go do kalendarza i nie negocjuj sama ze sobą w ostatniej chwili. Jeśli masz taką możliwość, idź na zabieg z mamą albo przyjaciółką. Wspólne wyjście łatwiej dowieźć do końca, a przy okazji zmienia się to w mały rytuał: po konsultacji lub zabiegu idźcie na kawę lub krótki spacer.
Warto też pamiętać, że efekt naturalnego odświeżenia zależy nie tylko od metody, ale i od miejsca, w którym ją wykonujesz. Dobra klinika zaczyna od konsultacji, mówi wprost o możliwościach i ograniczeniach, dba o bezpieczeństwo oraz higienę, a zabieg wykonuje doświadczony lekarz. Zwróć uwagę, czy specjalista pyta o stan zdrowia i przeciwwskazania, tłumaczy plan działania oraz to, jak będzie wyglądać okres po zabiegu. Dopytaj też, jakim preparatem pracuje, jakie są zalecenia po wizycie i co zrobić, jeśli pojawi się obrzęk albo siniak. Jeśli trafiasz na obietnice „cudu w 15 minut” albo presję na szybkie decyzje, lepiej szukaj dalej.
Jeśli zależy Ci na miejscu z dużym doświadczeniem w zabiegach dających naturalny efekt, rozważ renomowane kliniki, np. Dr Szczyt, albo inną placówkę, która działa w podobnym standardzie: transparentnie, spokojnie i z naciskiem na bezpieczeństwo oraz subtelny rezultat. Twoja skóra nie potrzebuje perfekcji. Potrzebuje troski. A Ty nie musisz czekać na okazję, żeby o siebie zadbać.