tata z synkiem
"Moja krew gotuje się po 10 minutach zabawy z dzieckiem" – przyznał. fot. Storyblocks.com

Justin Murphy, tata z Teksasu ujawnił, że już po 10 minutach zabawy z dziećmi jego "krew zaczyna wrzeć". Wpis zdobył ponad 18 milionów wyświetleń, a reakcje innych rodziców pokazały, że wcale nie jest on odosobniony w swoich uczuciach.

REKLAMA

"Czy jestem potworem?" – zapytał

Justin Murphy, autor i biznesmen z Austin, szczerze przyznał na serwisie X, że nie czerpie przyjemności z zabawy z własnymi dziećmi. Ma kilkoro potomków, w tym 4-letniego syna i przyznaje, że czas spędzony na zabawie z nimi wywołuje w nim gniew.

Minęły już cztery lata, odkąd zostałem ojcem, i zaczynam bać się o swoją duszę. Prawda jest taka, że po prostu nie lubię spędzać czasu z dziećmi przez dłuższy czas – napisał Murphy.

Chociaż stara się być miły i troskliwy, każde 10 minut spędzone z dziećmi przyprawia go o poczucie winy i frustrację.

Limit dziesięciu minut dziennie

Ojciec wyjaśnił, że chciałby spędzać z dziećmi "około 10 minut dziennie, może dwa razy dziennie, robiąc przerwy w pracy".

Każda minuta spędzona z nimi w środku mnie powoduje, że nie chcę tam być. Potem czuję się winny, absurdalnie niewdzięczny i zawstydzony, gdy kończymy zabawę – dodał.

– Czy to normalne czy może jestem potworem? – zapytał.

Wsparcie od innych ojców

Wielu rodziców przyznało, że odczuwało podobnie.

To całkowicie normalne. Jesteś dobrym człowiekiem. To się zmieni, gdy dziecko dorośnie – napisał jeden z komentujących.

10 minut prawdziwej obecności dziennie wystarczy. Przez większość czasu, kiedy jestem z nimi, chcę po prostu, żeby to się skończyło. Nie mogę się doczekać, aż dorosną – dorzucił inny.

Niektórzy sugerują, że Murphy lepiej zrobi, rozwijając swoje pasje i karierę.

Dzieci wychowują się lepiej, gdy widzą ojca, który robi dokładnie to, co chce, i nie da się zwieść potrzebom innych – czytamy w komentarzu.

Nie brakowało jednak głosów krytyki i porad, by ojciec zmienił podejście.

Mówisz, że wolisz pracować lub coś osiągać, sugerując, że twoja praca jest ważniejsza od wychowywania własnych dzieci – stwierdził jeden z internautów.

Cokolwiek myślisz, że może być ważniejsze, mylisz się… Przemyśl swoje życie – dorzucił kolejny.

Część komentujących podkreśla, że czas spędzony z dzieckiem jest bezcenny i nie powinien być zastępowany pracą czy hobby.

Źródło: nypost.com

Napisz do mnie na maila: anna.borkowska@mamadu.pl
Czytaj także: