Na zdjęciu smutna mama
Opieka nad dzieckiem to jeden z najczęstszych punktów spornych między rozwodzącymi się rodzicami. storyblock.com

Rozwód rodziców niemal zawsze oznacza ogromną zmianę w życiu dziecka. Choć kwestie formalne zazwyczaj rozstrzyga sąd, to właśnie dorośli muszą zdecydować, jak podzielić opiekę, by dziecko nie stało się ofiarą konfliktu i chaosu po rozstaniu.

REKLAMA

Liczba rozwodów w Polsce rośnie i coraz częściej mówi się o tym w powszechnej dyskusji. Jest jednak jeden aspekt, który dla wielu rodziców okazuje się najtrudniejszy – opieka nad dzieckiem. To właśnie ona budzi najwięcej emocji, wątpliwości i lęku o przyszłość najmłodszych.

Kto ustala zasady opieki nad dzieckiem?

Choć ostatecznie sposób sprawowania opieki może zostać ustalony przez sąd, prawo bardzo wyraźnie daje pierwszeństwo porozumieniu rodziców. Jeżeli potrafią oni wspólnie wypracować rozwiązanie korzystne dla dziecka, sąd co do zasady je akceptuje. Kluczowe na pewno jest jedno, że opieka ma służyć dobru dziecka, a nie wygodzie dorosłych.

Chciałabym jak najmniej namieszać dziecku w głowie

Na jednym z forów internetowych pojawiła się niedawno prośba mamy, którą czeka rozwód i chce możliwie najlepiej zadbać o swojego synka. Zastanawia się, jak podzielić opiekę, by nie wprowadzić chaosu w życie dziecka i nie pogłębić trudnych emocji, które i tak będą mu towarzyszyć.

"Wychodzi na to, że czeka mnie rozwód... Mamy 3,5-letniego synka i ze względu na niego chcemy zrobić to wszystko polubownie. Powiedzcie, jak podzielić się opieką? Na zmianę weekendy a co w tygodniu? Czy syn powinien w tygodniu spać tylko u jednego rodzica? Chciałabym to zrobić tak, żeby jak najmniej namieszać mu w głowie, bo i tak na pewno będzie mu ciężko"

Co radzą inne mamy?

Odpowiedzi innych mam pokazują, jak różne mogą być doświadczenia i jak bardzo wszystko zależy od relacji między dorosłymi.

Podział powinien być równy

Jedna z kobiet opisała, że po rozwodzie ojciec dziecka miał kontakty ograniczone do co drugiego weekendu. Z perspektywy czasu ocenia to rozwiązanie jako niesprawiedliwe i obciążające. Cała codzienność – szkoła, zajęcia dodatkowe, nauka, organizacja dnia – spoczywała na niej, podczas gdy ojciec pełnił głównie rolę "weekendowego rodzica". Skutek tego był taki, że dziecko niechętnie wracało do matki, bo u drugiego rodzica kojarzyło pobyt głównie z zabawą. Dziś ta mama chciałaby modelu bardziej równomiernego, z dłuższymi pobytami u ojca w tygodniu. Uważa, że to zdecydowanie lepiej się sprawdza.

Dziecko powinno mieć jeden dom, a opieka powinna być ustalona prawnie

Inna uczestniczka dyskusji zwróciła uwagę na rozwiązanie, które teoretycznie uznaje za najlepsze dla dziecka – opiekę naprzemienną w jednym domu, przy zmieniających się rodzicach. Podkreśla jednak, że w polskich realiach finansowych i organizacyjnych to model trudny do utrzymania. Jednocześnie zaznacza coś bardzo ważnego z punktu widzenia prawa i praktyki. Każde ustalenie powinno być zabezpieczone formalnie – ugodą, aktem notarialnym lub orzeczeniem sądu. Priorytety dorosłych potrafią się bowiem zmieniać, zwłaszcza gdy w życiu pojawia się nowy partner lub partnerka.

Dla dziecka najważniejszy jest spokój i przewidywalność

Kolejna mama ostrzega przed opieką naprzemienną w sytuacji konfliktu. Jej zdaniem to rozwiązanie sprawdza się tylko wtedy, gdy rodzice naprawdę potrafią ze sobą współpracować i nie kierują się wzajemną wrogością. W przeciwnym razie dziecko zostaje wciągnięte w wojnę dorosłych, żyje "na walizkach" i traci poczucie stabilności. Zwraca też uwagę, że małe dzieci potrafią też stosunkowo szybko adaptować się do nowej rzeczywistości, jeśli dorośli zapewnią im spokój i przewidywalność.

Opieka naprzemienna jest w porządku, o ile rodzice są elastycznie

Pojawił się też głos równoważący te obawy. Jedna z mam podkreśliła, że opieka naprzemienna nie musi być dla dziecka krzywdząca, o ile wszystko jest z nim otwarcie omawiane, a rodzice są elastyczni i naprawdę się dogadują. W jej przypadku grafik opieki bywa zmienny, dopasowany do pracy i potrzeb dziecka, a ono samo dobrze funkcjonuje w dwóch domach, mając w każdym z nich swoje zajęcia i poczucie bezpieczeństwa.

Co mówi prawo?

Z prawnego punktu widzenia wszystkie te rozwiązania są możliwe. Sąd nie narzuca jednego idealnego modelu opieki. To rodzice, którzy najlepiej znają swoje dziecko, mają obowiązek tak ją ułożyć, by była dla niego jak najmniej obciążająca.

Czytaj także: