
Filmy świąteczne lat 90. to dla milenialsów coś więcej niż rozrywka – to wspomnienia dzieciństwa, zapach choinki i rodzinne wieczory przed telewizorem. Dziś wielu rodziców wraca do tych tytułów, chcąc pokazać je swoim dzieciom i przeżyć święta "jak dawniej". To właśnie te historie łączą pokolenia i nadal działają – mimo upływu lat.
Świąteczne filmy milenialsów
Świąteczna przerwa to dla wielu rodziców z pokolenia milenialsów moment powrotu do dzieciństwa. To właśnie przed świętami wracamy z nostalgią do swoich wspomnień z pieczenia pierników i ubierania choinki.
U wielu osób pojawia się też potrzeba pokazania dzieciom filmów, które sami oglądaliśmy co roku – na kasetach VHS, później płytach DVD albo w ramówkach telewizyjnych. Oto 9 świątecznych filmów, które łączą pokolenia: są zrozumiałe dla dzieci, a u dorosłych przywołują ciepłe, nostalgiczne wspomnienia.
1. "Kevin sam w domu" (1990)
Historia 8-letniego Kevina, który zostaje sam w domu w czasie świąt, to absolutny numer jeden dla milenialsów. Wystarczy zerknąć, ile artykułów w tym roku o "Kevinie" pojawiło się w naszym portalu. Wszystkie są autorstwa matek z pokolenia milenialsów ;-) To film, który większość z nas zna niemal na pamięć, a dziś z radością obserwujemy, jak nasze dzieci śmieją się dokładnie w tych samych momentach.
2. "Kevin sam w Nowym Jorku" (1992)
Druga część przygód Kevina przenosi akcję do świątecznego Nowego Jorku. Dla milenialsów to kontynuacja obowiązkowa – pełna humoru, ale też magii wielkiego miasta, które w latach 90. działało na wyobraźnię dzieci jak nic innego. Szczególnym uczuciem wszyscy darzymy sklep z zabawkami pana Duncana (ja sama mam na swojej choince kultową turkawkę).
3. "Grinch: Świąt nie będzie" (2000)
Zielony zrzęda, który nie znosi świąt, to postać doskonale znana rodzicom dorastającym na przełomie wieków. Film uczy dzieci empatii i pokazuje, że święta to coś więcej niż prezenty – przekaz, który milenialsi chętnie przekażą kolejnym pokoleniom.
4. "Ekspres polarny" (2004)
Magiczna podróż pociągiem na Biegun Północny to film, który wielu milenialsów pamięta z dzieciństwa jako "ten najbardziej magiczny". Dziś wzrusza podwójnie – bo oglądany oczami dziecka i rodzica jednocześnie porusza w nas zupełnie inne emocje, niż kiedy byliśmy dziećmi.
5. "Elf" (2003)
Buddy, człowiek wychowany wśród elfów, to bohater, którego humor trafia do dzieci, ale też do dorosłych. Milenialsi pamiętają ten film jako lekki, zabawny i pełen cytatów, które szybko wchodzą do rodzinnego słownika.
6. "Święty Mikołaj" (1994)
Historia zwykłego taty, który niespodziewanie zostaje Świętym Mikołajem, była dla milenialsów jednym z pierwszych "dorosłych" filmów świątecznych oglądanych w dzieciństwie. Dziś wielu rodziców odnajduje się w tej opowieści jeszcze bardziej.
7. "Świąteczna gorączka" (1996)
Arnold Schwarzenegger wciela się w zapracowanego ojca, który w ostatniej chwili próbuje zdobyć wymarzony prezent dla syna. Dla milenialsów to kultowy obraz świątecznego szaleństwa lat 90., a dziś – bardzo aktualna opowieść o rodzicielskich wyrzutach sumienia i presji idealnych prezentów pod choinką.
8. "Cud na 34. ulicy" (1994)
Film o wierze w Świętego Mikołaja, który trafia przed sąd. To spokojniejsza, bardziej refleksyjna propozycja, którą jako dziecko kochałam. Dla milenialsów to jeden z tych tytułów, które oglądało się z rodzicami – dziś role się odwracają.
9. "Rodzinny dom wariatów" (1989)
Świąteczny chaos w wykonaniu rodziny Griswoldów to klasyka, którą wielu milenialsów pamięta z późniejszych godzin emisji w telewizji. Starszym dzieciom pokazuje, że święta nie muszą być idealne, a rodzicom przypomina, że "idealne święta" to mit. Można też się pośmiać, żeby nie było za bardzo wzruszająco ;-)
Te filmy to coś więcej niż tylko rozrywka na zimowe wieczory. To wspólne przeżywanie świąt, rozmowy o tym, jak było kiedyś i tworzenie nowych rodzinnych tradycji – takich, które nasze dzieci być może kiedyś pokażą swoim.
