Grudzień to czas spotkań, przygotowań i kupowania prezentów. W przedświątecznym biegu coraz więcej osób szuka sposobów na podarowanie bliskim czegoś wartościowego – nie rzeczy, lecz wspólnych momentów. Jednym z nich może stać się prosta, zimowa aktywność – dokarmianie i obserwowanie dzikich ptaków, które w chłodne dni pojawiają się bliżej naszych domów. Zima sprzyja zatrzymaniu, a birdwatching, jak podkreślają badacze przyrody, może wpływać na nasze poczucie dobrostanu. Dlaczego więc nie uczynić z niego zimowego rytuału – i prezentu samego w sobie?

REKLAMA

Czas to najcenniejszy prezent

W grudniu szczególnie odczuwamy potrzebę spokoju i przestrzeni na bycie razem z bliskimi. Dlatego wiele rodzin wraca do małych, codziennych czynności, które wprowadzają w życie więcej uważności. Jedną z nich jest wspólne patrzenie na karmnik lub obserwowanie ptaków podczas zimowych spacerów i dokarmiania. 

To niezwykłe, jak kilka minut obserwacji ptaków potrafi wyciszyć i połączyć ludzi. Wiele osób zaczyna od krótkiego zatrzymania przy oknie, a z czasem tworzy się z tego stały, rodzinny rytuał – mówi Wojciech Schwartz, właściciel marki Turdus. – Wspólne dokarmianie ptaków i patrzenie, kto dziś odwiedził karmnik, potrafi zbliżyć bardziej niż niejeden prezent pod choinką.

Obserwacja ptaków – zarówno ta przydomowa, jak i w terenie – stoi również w centrum badań i refleksji prof. Piotra Tryjanowskiego, jednego z najbardziej znanych polskich ornitologów. W swoich publikacjach, w tym w książce „Ornitologia terapeutyczna” (współautor: dr Sławomir Murawiec), profesor pokazuje, jak głęboko kontakt z przyrodą – nawet krótki – wpływa na nasze zdrowie psychiczne [1]. Autorzy wyjaśniają zależności między dobrostanem człowieka a światem przyrody, podkreślając, że obserwowanie ptaków może poprawiać koncentrację, obniżać poziom stresu i wspierać procesy emocjonalne. Wskazują też, że proste czynności, takie jak wyjście w teren czy wsłuchiwanie się w ptasie głosy, mogą stanowić realne wsparcie dla codziennego funkcjonowania. Jesień i zima są szczególnie sprzyjającym momentem na takie doświadczenia – ptaki są bardziej widoczne, częściej odwiedzają karmniki, a ich zachowania stają się łatwiejsze do zauważenia nawet dla początkujących obserwatorów.

Zimowe dokarmianie – kiedy i jak robić to dobrze

Jesienią i zimą ptakom najtrudniej samodzielnie zdobyć pożywienie. Krótkie dni, niskie temperatury i zamarzająca ziemia sprawiają, że naturalnych źródeł pokarmu jest wtedy najmniej – brakuje owadów, nasion i owoców dostępnych w cieplejszych miesiącach. Właśnie dlatego to najważniejszy okres, w którym możemy realnie pomóc ptakom, zapewniając im stały i bezpieczny dostęp do wartościowego pokarmu.

Najważniejsze zasady zimowego dokarmiania:

  • regularność – jeśli zaczynamy, to należy karmić ptaki przez cały sezon (jesień, zima, wiosna);
  • odpowiedni pokarm – np. nasiona, mieszanki ziaren, łuskany słonecznik, kule tłuszczowe;
  • unikanie chleba i resztek jedzenia, które mogą szkodzić ptakom;
  • dbałość o czystość karmnika, by nie był siedliskiem chorób.
  • Ptaki bardzo szybko przywiązują się do miejsca, w którym znajdują pokarm, dlatego tak ważna jest regularność. Istotny jest również rodzaj karmy – najlepiej wybierać naturalne, świeże mieszanki ziaren i tłuszczów, które dają im siłę na chłodne dni – dodaje Wojciech Schwartz z Turdus.

    Wspólne rytuały, które zostają na dłużej

    Dla wielu rodzin dokarmianie ptaków staje się spokojnym porannym rytuałem lub okazją, by wyjść razem na zewnątrz. Dzieci uczą się wtedy rozpoznawać gatunki ptaków, obserwować otoczenie z uważnością i zrozumieć zależności w przyrodzie. Dorośli – po prostu odpoczywają, na chwilę zwalniając tempo.

    Proste czynności – jak wsypanie ziarna do karmnika, obserwowanie sikorek wracających po kilka razy czy rozpoznanie gila na pobliskim drzewie – zamieniają się w rozmowy, ciekawość i wspomnienia. To właśnie te momenty, których tak bardzo brakuje w codziennym pośpiechu.

    Zima bez samotności – dlaczego karmnik może ucieszyć seniora

    W okresie świątecznym częściej niż zwykle myślimy o osobach starszych, które nierzadko mierzą się z poczuciem samotności – szczególnie zimą, gdy dni są krótkie i rzadziej wychodzą z domów. To właśnie dla seniorów drobne gesty bliskości potrafią mieć ogromne znaczenie. 

    Karmnik ustawiony w zasięgu wzroku może być dla seniora nie tylko miłym prezentem, ale też okazją do stworzenia stałego, spokojnego rytuału obserwacji ptaków. Wspólne zawieszenie karmnika, wybór odpowiedniego pokarmu czy pierwsze obserwacje odwiedzających go skrzydlatych gości mogą stać się drobnymi, ale bardzo ważnymi momentami bliskości. Takie codzienne „ptasie wizyty” wprowadzają w życie starszych osób strukturę dnia, odrobinę ruchu i poczucie bycia potrzebnym. Podarowanie karmnika wraz z obietnicą wspólnego dokarmiania to gest, który daje nie tylko przedmiot, ale też uwagę i czas – a to często znaczy dla seniorów najwięcej.2

    Kiedy prezent nie potrzebuje ceny 

    W czasach, gdy coraz więcej mówi się o uważności i jakości czasu spędzanego razem, birdwatching staje się naturalnym sposobem na bycie bliżej siebie i natury. To prezent, który nie mieści się w opakowanie, ale zostaje w głowie i w relacjach na długo.

    Święta sprzyjają temu, by zatrzymać się i pomyśleć o tym, co naprawdę nas zbliża. Dokarmianie i obserwowanie ptaków może stać się jednym z takich prostych, wspólnych rytuałów, które łączą pokolenia i pozwalają spędzić czas inaczej niż na co dzień. Wspólne zawieszenie karmnika, wsypanie pierwszego ziarna czy ciche wyczekiwanie na pojawienie się sikory czy kosów tworzą naturalną przestrzeń do bycia razem – bez pośpiechu, bez ekranów, w bliskości z naturą. W okresie, w którym tyle mówi się o prezentach, to właśnie takie drobne doświadczenia potrafią okazać się najcenniejsze, bo budują uważność, relację i poczucie bycia częścią czegoś większego.