
Matki, które rodzą wyłącznie chłopców, żyją krócej i są bardziej narażone na choroby niż kobiety, które mają córki lub dzieci obu płci. Taki przynajmniej jest wniosek z nowej rozprawy doktorskiej Birgitte Hollegaard z Uniwersytetu Kopenhaskiego, która przeanalizowała dane z Duńskiego Rejestru Krajowego.
Matki chłopców... żyją krócej?
– Kobiety, które rodzą wyłącznie synów, mają o trzy do czterech procent wyższe ryzyko zgonu i chorób po 45. roku życia w porównaniu z kobietami, które mają córki lub dzieci obu płci. To bardzo wyraźny wynik – mówi Birgitte Hollegaard, autorka rozprawy doktorskiej z Centrum Ewolucji Społecznej na Wydziale Biologii Uniwersytetu Kopenhaskiego.
Hollegaard badała różne choroby i ich przyczyny, analizując dane z Duńskiego Rejestru Krajowego. Co odkryła?
Wyższe ryzyko chorób przewlekłych
Hollegaard zauważa, że matki chłopców częściej chorują na:
Wyniki uwzględniały czynniki społeczno-ekonomiczne i wielkość rodziny, choć nie porównywano ryzyka u kobiet, które nie miały dzieci.
Według Hollegaard, istnieje prawdopodobna przyczyna fizjologiczna:
– Liczne badania pokazują, że kobiety zużywają więcej kalorii w ciąży z chłopcami niż z dziewczynkami. Po prostu potrzebują więcej energii i składników odżywczych.
Virpi Lummaa z Uniwersytetu w Turku podkreśla:
– Chłopcy często są ciężsi i dlatego w czasie ciąży pobierają więcej składników odżywczych od matki. Choroba taka jak cukrzyca może występować częściej, ponieważ synowie potrzebują więcej składników odżywczych niż córki i w ten sposób "kradną" je matce.
Lummaa jednak uspokaja:
– Badanie pokazuje, że matki chłopców różnią się od siebie pod względem oczekiwanej długości życia w porównaniu z resztą, ale w porównaniu z kobietami palącymi lub niećwiczącymi, prowadzenie złego stylu życia jest nadal o wiele gorsze.
Oznacza to, że choć wyniki są ciekawe i mogą mieć znaczenie, codzienne nawyki zdrowotne i tak pozostają najważniejsze.
Źródło: sciencenordic.com
