
Na TikToku pojawił się nowy trend "odwracania kamery", w którym dzieci nagrywają innych w sposób, który kończy się ich upokorzeniem. Choć wydaje się niewinny, w praktyce często prowadzi do zastraszania i wyśmiewania.
Jak działa trend "odwrócenia kamery"?
Wyzwanie polega na tym, że osoba lub grupa przekazuje swój telefon komuś innemu, prosząc o nagranie viralowego tańca z ekranem skierowanym na zewnątrz. Następnie nagrywający "subtelnie" zmienia tryb kamery, tak aby nagrywała osobę, która nagrywała pierwotnie, zamiast tańczącego. Tak powstają filmy, na których dana osoba może wyglądać żenująco, często nieświadomie stając się celem żartu.
Kogo dotyczy ten złośliwy żart?
Dzieci najczęściej wybierają osoby, które uważają za nieatrakcyjne lub niepopularne. Mogą to być rówieśnicy, nauczyciele, a nawet osoby bezdomne.
– Po pierwsze, dzieci, które poddają się temu trendowi, często wybierają osoby, które uważają za nieatrakcyjne, aby je oszukać (zarówno dorosłych, jak i dzieci), więc od samego początku widać w nich intencję zastraszania – zauważają autorzy raportu.
Nagrania trafiają do internetu, gdzie ofiary są wyśmiewane, czasem nawet bez świadomości, że materiały zostały opublikowane.
Często jest to działanie grupowe. Większe grupy dzieci atakują jedną osobę, co jeszcze bardziej potęguje efekt upokorzenia.
Rodzice i nauczyciele wyrazili sprzeciw
W odpowiedzi na rosnącą popularność wyzwania, rodzice i nauczyciele publikują filmy edukacyjne na TikToku, aby zwiększyć świadomość dotyczącą tego zagrożenia. Najprostsza i skuteczna metoda to rozmowa z dzieckiem i wyjaśnienie mu, o co chodzi w trendzie i że takie zachowanie jest niedopuszczalne.
Choć "odwrócenie kamery" nie jest fizycznie niebezpieczne, to nowy trend pokazuje, że tego typu "niewinne" nagrania w sieci mogą zamienić się w formę zastraszania i wyśmiewania, a to już niesie za sobą poważne skutki.
Jako rodzice, zawsze powinniśmy reagować na takie zachowania.
Źródło: scarymommy.com
