Uśmiechnięte matka i córka robią sobie selfie na kanapie w domu
Potrzeba matką... kreatywności. Ta w wydaniu rodziców, którzy chcą od czegoś odciągnąć dziecko, naprawdę potrafi zaskoczyć i przy okazji rozśmieszyć do łez storyblock.com

Rodzicielstwo uczy nas wielu rzeczy – cierpliwości, miłości, ale też... kreatywności. Bo kiedy trzeba przekonać dziecko, żeby skończyło już oglądać bajkę, nie jadło zbyt późno lub chętniej szło do przedszkola, liczy się przede wszystkim pomysłowość. I choć to faktycznie są drobne kłamstewka, powiedzmy sobie szczerze – czasem ratują życie. No siła wyższa.

REKLAMA

Nie tylko dzieci potrafią być pomysłowe. Równie błyskotliwi bywają rodzice, którzy codziennie mierzą się z milionem zadań, a czasem po prostu nie mają już siły na kolejne "mamo, zobacz", "tato, pobaw się ze mną" czy "mogę jeszcze jedną bajkę?".

Czego to się nie robi, żeby przetrwać dzień z dzieckiem?

Z pomocą przychodzi... wyobraźnia. I trochę sprytu. Na TikToku użytkowniczka Anita zapytała rodziców, jakie wymówki wymyślają, by zyskać chwilę spokoju lub sprytnie odciągnąć uwagę dziecka. Komentarze pod jej filmem stały się istną kopalnią rodzicielskiej kreatywności. Być może znajdziecie tam jakąś inspirację?

Najlepsze wymówki rodziców

Pod TikTokem pojawiło się ponad tysiąc komentarzy. Wybrałam kilka, które bardzo mnie rozbawiły, ale też – nie ukrywam – stały się inspiracją.

"Historii z własnym dzieckiem nie mam, ale jak byłam mała i się przewróciłam, mama powiedziała, żebym do niej przyszła, to mnie podniesie. Przyszłam."

"Jak kończy się czas na bajki, dzwoni do mnie Sky z Psiego Patrolu i mówi, że idą już spać."

"Kiedy miałam okropny ból głowy, powiedziałam synowi, że w życiu jest ograniczona liczba słów. Jak będzie tyle mówił, to potem mu zabraknie."

"U nas lodówka po 20:00 już śpi."

"Wieczorem przełączam Netflixa na inny język i mówię, żeby ich zrozumieć, trzeba się wyspać"

"Ja mam historię z własnego dzieciństwa. W 2002 roku mieliśmy pierwszy komputer. Malowałam cały dzień w Paincie. Kiedy mama chciała mnie odciągnąć od ekranu, mówiła, że kartki się skończyły."

"Moje dziecko nie chciało chodzić do przedszkola. Powiedziałam, że jak pójdzie przez pięć dni, to będzie miało dwa dni wolnego."

"Jak wychodzę na kawę z koleżankami, mówię, że idę do kościoła. Wtedy żadne dziecko nie marudzi, że chce iść ze mną."

"Wieczorem, gdy dziecko już leży w łóżku, zawsze czegoś chce: pić, siku, bajkę... Mówiłam mu, że przyniosę wszystko, jak zaśnie. (Niestety działało to tylko do 4. roku życia."

"Byłam chora i miałam gorączkę. Dzieci chciały się bawić, więc zrobiłam z kocy, prześcieradeł, kołder 'szałas' w salonie i poszłam tam spać. Dzieci się bawiły, że złapały niedźwiedzia i muszą być cicho, żeby się nie obudził"

"Powiedziałam dzieciom, że jak kłamią, to na policzku pojawia się plamka, którą tylko mamy widzą. Od tej pory, gdy kłamią, zasłaniają policzek."

"Jeśli na zabawce są trzy cyferki, to znaczy, że nie jest na sprzedaż."

"Żeby nie odpalać kolejnego odcinka Maszy, włączyłam filtr na TikToku i powiedziałam: ‘Cześć, tu Masza. Wyjechałam na wakacje!’."

Rodzicielska kreatywność nie zna granic

Te historyjki pokazują, że rodzice mają nieskończone pokłady pomysłowości, kiedy w grę wchodzi minuta ciszy, łyk kawy czy chwila odpoczynku. I choć – nie ma co ukrywać – są to "drobne kłamstewka", to czytając je trudno się nie uśmiechnąć.

Niektórzy mogliby powiedzieć, że to przejaw lenistwa, dla mnie raczej troski – o wspólne, rodzinne dobro. Przecież rodzice nie muszą być idealni, jak widać lepiej opłaca się być sprytnym.

Dlaczego takie wymówki działają

Tego typu drobne, nieszkodliwe "bajeczki" bywają sposobem na zachowanie równowagi. Nie zapominajmy, że rodzicielstwo to 24-godzinny etat, bez przerw i wyjść awaryjnych. Jeśli żart, mit czy niewinna historia pozwalają rozładować napięcie i dać chwilę wytchnienia, to często lepsze rozwiązanie niż frustracja czy krzyk.

A Wy jakie wymówki stosujecie względem własnych dzieci?

Źródło: TikTok/@Anita