
Wraz z ciepłymi wieczorami, grillem u znajomych i długimi spacerami po lesie wraca niestety też najbardziej irytujący dźwięk lata: bzyczenie komara tuż przy uchu. I to w momencie, gdy próbujesz zasnąć, odpocząć na leżaku albo po prostu usiąść z książką na balkonie. Brzmi znajomo? Tak, też mam tego dość.
Mam dla ciebie dobrą wiadomość. Nie musisz od razu biec do drogerii po kolejny spray z chemicznym składem. Wystarczy, że zajrzysz do kuchennej szafki i apteczki. Domowa mikstura na komary za kilka złotych potrafi zdziałać cuda!
Komary nie lubią tych zapachów
Okazuje się, że natura wyposażyła nas w całkiem skuteczną broń. Komary mają bardzo wrażliwy zmysł węchu, a niektóre zapachy są dla nich nie do zniesienia. Na czarnej liście znajdują się m.in.:
Domowa mikstura za grosze
Domowa mikstura odstraszająca komary to prawdziwy hit ostatnich lat – stosowany nie tylko przez fanów ekologii, ale też przez tych, którzy po prostu mają dość swędzących bąbli i chemii w powietrzu. Jej przygotowanie zajmuje dosłownie kilka minut, a składniki najczęściej mamy już w domu lub dostaniemy je za grosze w aptece czy drogerii.
Bazą tego naturalnego repelentu jest woda połączona z odrobiną octu jabłkowego lub spirytusowego, który jest konserwantem, a przy okazji działa odstraszająco na owady. Całość uzupełniają olejki eteryczne, których zapachu komary nie znoszą: przede wszystkim lawendowy i eukaliptusowy, ale też goździkowy czy miętowy. Dla nas – zapach przyjemny, kojący i świeży. Dla komarów to sygnał, by trzymać się z daleka.
Wystarczy zmieszać wszystko razem w małej butelce z atomizerem, mocno wstrząsnąć i gotowe. Miksturę można stosować przed spacerem, wieczorem w ogrodzie, w domu przy otwartym oknie – a nawet spryskiwać nią pościel czy zasłony w sypialni. Gwarantuję, komary będą omijać cię szerokim łukiem.
