pięcioraczki
Internautów wzruszyło to symboliczne pożegnanie. fot. Beata Zawrzel/REPORTER, TikTok

12 lutego w krakowskim szpitalu na świat przyszły pięcioraczki. Maluszki od razu wzbudziły olbrzymie zainteresowanie i radość. Niestety jeden z chłopców zmarł po trzech dniach. Rodzina zdecydowała się na symbolicznie pożegnanie Henry'ego Jamesa. "Wzruszający, pełny miłości gest" – piszą internauci.

REKLAMA
  • W Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie dwa tygodnie temu przyszły na świat pięcioraczki.
  • Mimo dobrych rokowań jedno dzieci nagle zmarło w wieku zaledwie 3 dni.
  • Rodzina zdecydowała się na symboliczne pożegnanie chłopca.
  • Henry sobie nie poradził

    Dzięki staraniom zespołu Oddziału Położnictwa i Perinatologii pod kierownictwem profesora Huberta Hurasa w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie 12 lutego na świat przyszły pięcioraczki. To niezwykłe wydarzenie zdarza się raz na 52 miliony ciąż. Lekarze podjęli decyzję o cesarskim cięciu w 28. tygodniu. Mimo początkowo bardzo optymistycznych wieści, mały Henry James zmarł, gdy miał zaledwie 3 dni. Rodzice chłopca za pośrednictwem szpitala w Krakowie wydali oświadczenie: "Jesteśmy zdruzgotani, że nasz najmłodszy syn Henry James zmarł w wieku trzech dni. To było nagłe wydarzenie, mały Henry sobie nie poradził (...) Zapamiętamy małego Henryka w naszych sercach. W zaledwie dwa dni był gwiazdą na tym świecie. Bycie wybranym dla rodziców małego Henry'ego było absolutnym zaszczytem i przywilejem. Cieszyliśmy się każdą sekundą, którą mogliśmy z nim spędzić".

    Pożegnali braciszka

    Teraz rodzice postanowili pokazać na TikToku, jak rodzeństwo pożegnało swojego małego braciszka. Na nagraniu widać rodziców zmarłego chłopca – Vincenta i Dominikę Clarke oraz ich siedmioro dzieci w wieku 12 lat, 10 lat, 7 lat (bliźnięta), 4 lat (bliźnięta) oraz 10 miesięcy.

    Wszyscy ubrani na biało niosą baloniki z helem, które później wypuszczają do nieba. Rodzina także odpala race. W tle słychać hit Whitney Houston "I will always love you" w wersji akustycznej.

    Internautów bardzo wzruszył ten gest, który z pewnością miał pomóc dzieciom poradzić sobie z tą olbrzymią stratą.

    "Popłakałam się... jesteście wspaniałą rodziną".

    "Wzruszający, pełny miłości gest. Duża, kochająca się rodzina, w której celebrowane są tradycje i pamięć po stracie bliskiej osoby". "Dzieci nie zawsze rozumieją ten czas, piękne pożegnanie, będą brata pamiętać w piękny sposób".

    "Dzieci wspaniałe, każdy na swój sposób 'łagodzi' ból i cierpienie. Jesteście wspaniałą rodziną!". Czwórka maluszków nadal przebywa w szpitalu. Tam spędzi najbliższe miesiące.

    Czytaj także: