Jamie z ukochaną córeczką.
Jamie z ukochaną córeczką. Fot. Facebook.com/jay.thompson.52035772

Niektóre wiadomości spadają na nas jak grom z jasnego nieba. Tak było w przypadku pewnego ojca. To, co mu się przydarzyło, brzmi jak najgorszy koszmar. Bliscy piszą: "W jednej chwili zawalił się cały świat, dosłownie pękło mu serce".

REKLAMA

Po prostu bolał go brzuch

Jamie Thompson z Middlesbrough w Wielkiej Brytanii od kilku tygodni skarżył się na ból brzucha. Najpierw sądził, że dopadła go niestrawność, ale ponieważ dyskomfort nie przemijał, podejrzewał, że to jakiś objaw psychosomatyczny. Często jest przecież tak, że nasz organizm na stres reaguje kłopotami z przewodem pokarmowym. W końcu jednak dolegliwości 37-latka stały się tak dokuczliwe, że postanowił skonsultować się z lekarzem.

Diagnoza zszokowała całą rodzinę

Po kilku testach u Jamiego zdiagnozowano raka żołądka, płuc i klatki piersiowej. Podczas badania z mężczyzną była jego najlepsza przyjaciółka, Amy Milburn: "W jednej chwili zawalił się cały świat, dosłownie pękło mu serce", powiedziała dla thesun.com.uk. Absolutnie nie spodziewał się takiej diagnozy. Ani on, ani nikt z jego bliskich. W gruzach legł także świat córeczki Jamiego, pięcioletniej Melody-Rose. 

"Jamie był cudownym, naprawdę uroczym facetem, zawsze stawiał wszystkich ponad siebie. Nawet gdy nie czuł się zbyt dobrze, był na każde zawołanie swoich przyjaciół", opowiada Amy. "Swoją córkę kochał ponad życie. Żył i oddychał wyłącznie dla niej", dodała. 

Dwa tygodnie po diagnozie, Jamie poczuł się tak źle, że trafił do szpitala. Podczas badania okazało się, że guzy w jego brzuchu znacznie zwiększyły swoją objętość. Zaczęły uciskać na nerwy i lewa strona ciała zdrętwiała. Kolejne zdarzenia to była lawina. Doszło do krwotoku podpajęczynówkowego i zatrzymania akcji serca. 

Tata zadbał o przyszłość swojej córeczki

Jeszcze przed śmiercią Jamie rozmawiał z Amy o swoim pogrzebie. Kobieta zaczęła zbierać pieniądze na ten cel: "To była jedna z najtrudniejszych rzeczy dla jego rodziny i przyjaciół", powiedziała Amy. Jamie zdążył poprosić ją także o zrobienie zbiórki na rzecz jego córeczki. Chciał w ten sposób móc ją utrzymywać, nawet gdy już go przy niej nie będzie. 

Czytaj także: