
Gdy rodzina się powiększa, nagle każde wyjście z domu staje się nie lada wyzwaniem. Awaryjny komplet ubranek, coś jakby zrobiło się chłodniej, zabawki, śliniaczek, pielucha terowa, kocyk, przekąska, mokre pieluszki… no i oczywiście pieluchy. Lista zawsze jest długa i chyba absolutnie każdej z nas zdarzyło się czegoś zapomnieć. Trudno się temu nawet dziwić przy ilości rzeczy, które musimy spamiętać.
W natłoku zadań, próbując spamiętać na prawdę wiele rzeczy, czasem takie "drobiazgi", jak nowa paczka pieluszek, umykają nawet nam mamom. Jenny Beatty jest TikTokerką i ostatnio na swoim profilu w social mediach podzieliła się z obserwatorami filmikiem. Pokazała, w jaki sposób panie opiekunki "przesłały" jej wiadomość. W ten sposób chciały przypomnieć zapominalskiej mamie, by na następny dzień przyniosła do żłobka pieluszki.
Na filmiku Jenny widać wesołego chłopca, który się bawi. Z daleka da się zauważyć, że ma coś na plecach. Ktoś na koszulkę nakleił taśmę z wiadomością skierowaną do rodziców: "Potrzebuję pieluszek!".
Mama podeszła do wiadomości z dystansem, twierdząc, że to naprawdę skuteczny sposób, bo faktycznie przykuł jej uwagę. Wielu użytkowników przyznało, że często dostaje takie "wiadomości" od opiekunek i to dość powszechna metoda. Część rodziców była zdziwiona, bo w ich żłobakach nie trzeba przynosić pieluszek i nie ma problemu z ciągłym upominaniem rodziców. Jednak ta sytuacja nie rozbawiła każdego. Niektórzy rodzice na takie "metody" reagują bardzo nerwowo. Ich zdaniem dziecko nie jest przedmiotem, który można sobie obkleić taśmą. Uważają, że należy znaleźć inny sposób, by przypomnieć rodzicom nawet o pilnych sprawach. Do tego służy choćby sms czy email.
A wy jak uważacie?
