
Gdybyś obliczyła, ile wydajesz w ciągu 3 miesięcy na kosmetyki i środki higieniczne, zamknęłabyś się w 500 złotych? Ile kosztują cię podpaski, odżywki do włosów i szampon? Te dzieciaki (!) muszą planować wydatki tak, aby jeszcze zaoszczędzić. Niektórzy uważają, że ich rodzice znęcają się nad nimi, każąc im samodzielnie kupować kosmetyki.
Jess i Dub McCorkle, prowadzący profil na Tik Toku family.of.nomads, to rodzice wychowujący dzieci w ciągłym ruchu. Rodzina mieszka w kamperze, dzieciaki uczą się w trybie edukacji domowej, a adres ich zamieszkania różni się w zależności od tego, w jakim zakątku świata akurat się znajdują. 1,8 miliona osób obserwuje ich w aplikacji, a podróżujący rodzice chętnie dzielą się swoimi sztuczkami wychowawczymi z fanami.
Jedna z nich wywołała szeroko zakrojone dyskusje, a poszło o... pieniądze. Jak zdradza Jess w nagraniu udostępnionym na TikToku, jej dzieci otrzymują kwartalnie (3-miesięczne) kieszonkowe, którym muszą dysponować tak, aby wystarczyło im na rozrywkę, gadżety, ale także środki higieniczne.
Mama 11-letniej dziewczynki widocznej na nagraniu tłumaczy, że jako rodzice chcą, aby dzieci rozumiały, że najpierw pieniądze wydaje się na zaspokojenie swoich podstawowych potrzeb, a dopiero potem na przyjemności.
Jess tłumaczy, że budżet kwartalny każdego dziecka wynosi około 100 dolarów. Jeśli dziecko wyda pieniądze wcześniej, nie oznacza to, że nie będzie miało czym się myć. Po prostu mama dziecka kupi produkty za niego. Dzieci mają gospodarować pieniędzmi tak, aby kupić wszystko, czego potrzebują i by zostało im trochę grosza na wydatki osobiste. Jeśli umyślnie kupują mniej środków higienicznych, bo chcą zaoszczędzić na coś innego, rodzice pozbawiają ich nadwyżki oraz jeszcze bardziej ograniczają budżet na podstawowe potrzeby.
Dzieci mogą kupować produkty, jakie chcą - farby do włosów, szampony, odżywki, kosmetyki do makijażu, lakiery do paznokci. Jedynym warunkiem jest zmieszczenie się w 3-miesięcznym budżecie.
Nie wszystkim obserwującym metoda na naukę finansów się spodobała. Jedna z komentujących napisała, że podobny pomysł funkcjonował w jej rodzinie i spowodował, że ona i jej brat do tej pory borykają się z dużym lękiem przed wydawaniem pieniędzy i nie czują żadnego komfortu finansowego.
Inni chwalili Jess i Duba za naukę gospodarowania pieniędzmi. Uważają, że szczególnie we współczesnych czasach taka wiedza jest przydatna.
Jeszcze inni pytali, czy dzieciaki kupują produkty dobrej jakości, czy najtańsze z najtańszych, aby tylko zaoszczędzić trochę pieniędzy.
Na pytania o wysokość kwoty, którą dzieci otrzymują na zakupy, Jess stwierdziła, że zależą one od płci i potrzeb. Budżet ich córek jest wyższy i obejmuje wydatki na środki higieniczne związane z okresem.
Influencerka odpisywała obserwującym, że dbają z mężem o dzieci i zaspokajają wszystkie ich potrzeby. Dzieci nie odpowiadają za wszystkie zakupy w ich domu, choć aktywnie uczestniczą w wydawaniu pieniędzy i planowaniu budżetu.
