mamDu_avatar

Jak polubić naukę? Wystarczy, że zaczniecie odpowiednio wcześnie 

Redakcja MamaDu

08 września 2022, 11:10 · 3 minuty czytania
Egzaminy, oceny, kartkówki i sprawdziany — im dalej w las, a właściwie w system edukacji, powodów, aby słowo “nauka” zaczęło kojarzyć się z czymś średnio przyjemnym, może pojawić się sporo. Może, ale przecież wcale nie musi. Przyjemność płynąca ze zdobywania wiedzy i nowych umiejętności to coś bardzo naturalnego. Co zrobić, aby utrzymać ją jak najdłużej? Potrzebne są chęci i odpowiednie pomoce dydaktyczne. 


Jak polubić naukę? Wystarczy, że zaczniecie odpowiednio wcześnie 

Redakcja MamaDu
08 września 2022, 11:10 • 1 minuta czytania
Egzaminy, oceny, kartkówki i sprawdziany — im dalej w las, a właściwie w system edukacji, powodów, aby słowo “nauka” zaczęło kojarzyć się z czymś średnio przyjemnym, może pojawić się sporo. Może, ale przecież wcale nie musi. Przyjemność płynąca ze zdobywania wiedzy i nowych umiejętności to coś bardzo naturalnego. Co zrobić, aby utrzymać ją jak najdłużej? Potrzebne są chęci i odpowiednie pomoce dydaktyczne. 
Fot. materiały prasowe
Więcej ciekawych artykułów znajdziesz na stronie głównej

Im wcześniej, tym lepiej 

Już dwulatki można zacząć przyzwyczajać do “nauki”. Wrodzona ciekawość ułatwi im rozwiązywanie różnorodnych zadań — oczywiście przystosowanych do wieku.

Trening zdolności manualnych, rozwijanie umiejętności logicznego myślenia, czy ćwiczenie spostrzegawczości — dwulatki mają wrodzoną potrzebę, aby “szkolić się” w tych dziedzinach. Jedyne, co musimy zrobić my, rodzice, to być uważnymi i odpowiadać na naturalne potrzeby dziecka w tym zakresie. 

Starajmy się więc wspierać wszystkie wysiłki dziecka, jakie wkłada ono w poznawanie otaczającego je świata. Pomagajmy nazywać przedmioty czy zwierzęta, wskazujmy emocje, zwracajmy uwagę na kolory i faktury. Bądźmy czujni gdy dziecko zabiera się za kredki czy flamastry i starajmy się wspólnie trenować rysowanie kropek i kresek. Nawet prozaiczne układanie klocków jeden na drugim to, na tym etapie rozwoju, świetne ćwiczenie. 

Miłym urozmaiceniem “nauki” na tym etapie będzie korzystanie z książeczek edukacyjnych, dostosowanych do wieku i umiejętności dwulatka. Idealnie sprawdzą się tu pozycje z serii “Disney Maluch” wydawnictwa AMEET. 

Książeczka z ćwiczeniami “Elementarz. Zadania 2-latka” składa się z prostych zadań, które dziecko może wykonywać w asyście dorosłego. Kluczowym elementem są tu specjalne karty, które służą do wykonywania poszczególnych zadań. 

W podobne, specjalne elementy, wyposażone są również książeczki przeznaczone dla 3-latków. “Elementarz. Zadania 3-latka” posiada wkładkę z uwielbianymi chyba przez wszystkie dzieci w tym wieku, naklejkami. 

Pytanie, czym wspomniane karty i naklejki zasłużyły sobie na swój “specjalny” status? To zasługa bajkowych bohaterów, którzy uśmiechają się z ich rewersów. 

Postaw na sprawdzonych bohaterów z Disneya

Obecność dobrze znanych dzieciom postaci sugeruje już nazwa serii. Przyjaciele Kubusia Puchatka, Simba i spółka, Pinokio, Roszpunka — wszyscy oni uśmiechają się z kolejnych stron poszczególnych części “Elementarzy” - zarówno tych dla mniejszych, jak i dla większych dzieci. 

Fakt, że na kartach książeczek edukacyjnych znajdują się twarze (i mordki) znane z bajek, może mieć duże znaczenie. Dziecko zapamiętuje, że towarzysze zabaw są obecni również wtedy, gdy pojawiają się zadania do rozwiązania. W ten sposób utrwala się skojarzenie, mówiące o tym, że zabawa i nauka naturalnie się łączą. 

Ważne, aby jak najbardziej wzmacniać tę konotację, bo o ile dwu, czy trzylatek jeszcze nie wyłapie różnicy pomiędzy tymi dwoma pojęciami, to im dalej w edukacyjny “las”, tym różnica może stawać się bardziej wyraźna, ale jak już wspominaliśmy, nie musi. Po części zadbają o to bohaterowie Disneya, ale, oczywiście, bez waszej pomocy sobie nie poradzą.

Nauka to właściwie zabawa, pod warunkiem że jest wspólna

Bardzo ważna w procesie “polubiania” nauki jest obecność opiekuna. Pokażmy dziecku, że zdobywanie nowych umiejętności jest powodem do radości i dumy. 

Chwalmy nawet najmniejsze sukcesy, cieszmy się z każdego wykonanego zadania. Spędzajmy razem czas, ucząc się nowych rzeczy, pojęć i zasad. Dziecko, które widzi, że mama i tata z entuzjazmem sięgają po “Elementarze” również chętnie do nich zajrzy i wyruszy w podróż do świata nauki. Nie da się ukryć, że taka “wycieczka” w towarzystwie bohaterów bajek Disneya będzie jeszcze bardziej fascynująca. 

Seria dla maluchów składa się z kilku tematycznych Elementarzy. Mamy więc “Elementarz Ekologiczny”, “Elementarz Zwierząt” czy “Elementarz Przyrodniczy”. Do tego kilka książeczek z kreatywnymi, dostosowanymi do wieku zadaniami. 

Kiedy dziecko wyrośnie już z serii dla maluchów, możemy podsunąć mu książeczki z logo “Disney Uczy”. To pozycje przeznaczone dla dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym, dla których słowo “nauka” powoli zaczyna nabierać — pozytywnego, zadbajmy o to! — znaczenia. 

Mamy więc książeczki, które pomogą poznawać litery, składać je w sylaby, a następnie — całe zdania, tworzące bajkowe opowieści. Do dyspozycji dzieci i rodziców są również zeszyty ćwiczeń, w których mali uczniowie będą mogli stawiać swoje pierwsze, samodzielnie napisane, samogłoski i spółgłoski. 

Ciekawym rozwiązaniem są też Elementarze wyposażone w ścieralne pisaki. Tego rodzaju gadżet to dodatkowa zachęta do zabawy… znaczy, nauki, a także świetny pretekst do rozmowy o ekologii i o tym, jak ważne jest stosowanie przedmiotów wielorazowego użytku. 

Oczywiście, nauka pisania to nie tylko litery, ale i cyfry. W skład serii wydawnictwa AMEET wchodzą również Elementarze do nauki matematyki. Nie martwcie się, rodzice. Zadania są na tyle proste, że jeszcze sobie z nimi poradzicie. To, że poradzą sobie z nimi wasze sześciolatki, jest natomiast pewne. A z takimi solidnymi podstawami, rozwiązywanie bardziej skomplikowanych problemów logicznych też będzie dla nich czystą zabawą.