
Polskie mamy świadomie podchodzą do tematu macierzyństwa, doskonale zdają sobie sprawę, że sposób pielęgnacji czy karmienia dziecka dziś ma wpływ na jego przyszłe życie. Właśnie dlatego rozpoczynając rozszerzanie diety, zwracają nie tylko uwagę na to, co maluch je, ale i jak (a w zasadzie, w jakim krzesełku) je. Jak najlepiej zabrać się w takim razie do nowego zadania - wprowadzić do menu niemowlaka nowe pokarmy i sprawić, aby cały proces był zdrowy i miły dla obydwu stron?
Właściwa postawa to podstawa
Nim zaczniemy przedstawiać porady dotyczące kolejności wprowadzanych potraw i przyjaznego sposobu ich podania, skupimy się na prawidłowej postawie dziecka przy karmieniu. Matka natura nie przypadkiem połączyła moment prób siedzenia z chwilą rozszerzania diety.
Sześciomiesięczne dziecko, mając wsparcie w postaci wyprofilowanego krzesełka z pięciopunktowymi pasami bezpieczeństwa, może, przez niedługi czas, siedzieć w krzesełku. W ten sposób jest w pozycji bezpiecznej przy jedzeniu pokarmów stałych.
- Młodszych dzieci nie należy sadzać w krzesełku do karmienia – tłumaczy Honorata Dziel fizjoterapeutka współpracująca z marką Kinderkraft. - Dlaczego? Powody są dwa. Po pierwsze dziecko nie może przyjmować pokarmów stałych. Po drugie wymuszona postawa siedząca obciąża kręgosłup oraz utrzymuje go w nienaturalnej dla niemowlaka wyprostowanej pozycji – wyjaśnia specjalistka - W dodatku uniemożliwia prawidłowy rozwój mięśni grzbietu i brzucha.
- Pozycja siedząca jest najbardziej bezpieczną w chwili, kiedy dziecko przełyka stałe pokarmy – przypomina Honorata Dziel (Wielkopolskie Centrum Terapii Naturalych). Karmienie dziecka w leżaczku to ryzyko zadławienia. W dodatku tylko pozycja siedząca gwarantuje takie ustawienie główki niemowlęcia, które sprawia, że dziecko może wygodnie domknąć usta, a jego żuchwa i język pracują prawidłowo.
By zapewnić maluchom to, co najlepsze i zdrowe, holenderscy projektanci: Bas Otten oraz Camille de Vrede stworzyli krzesełko Kinderkraft LIVY. Unikalna konstrukcja sprawia, że model ten ma wielopoziomową regulację (3-stopniową regulację głębokości oraz 4-stopniową regulację wysokości siedziska). Ma także nowoczesny design i wykonane jest w wielu kolorach. Całą gamę można zobaczyć tutaj: https://kinderkraft.pl/catalogsearch/result/?q=livy
Dlaczego LIVY to model krzesełka, z którym warto zaprzyjaźnić się od chwili rozszerzania diety? Poza bezpieczną i stabilną konstrukcją ma także bardzo łatwe do czyszczenia akcesoria. Silikonowa, antypoślizgowa tacka jest higieniczna i łatwa do czyszczenia. Nie znajdziemy też tu materiałów, które sprawiają, że ich wymycie zamienia się w koszmar i po kilku posiłkach krzesełko wygląda na brudne i zaniedbane.
Dużym plusem krzesełka LIVY jest także fakt, że wytrzymuje obciążenie aż do 110 kilogramów. Można więc bez przeszkód usiąść na nim i wziąć na kolana dziecko. Dla wielu niejadków to pozycja, w której chętniej sięgają po coś nowego.
Zaproś dziecko do stołu
Choć nazywane są krzesełkami do karmienia model LIVY Kinderkraft to bardziej krzesło do jedzenia. Karmiąc dziecko, nie tylko podajesz mu posiłek, ale z biegiem czasu uczysz je samodzielnego jedzenia. Jednocześnie sprawiasz, że dziecko zostaje „wciągnięte” w rodzinny krąg, bo w kulturze europejskiej stół to centrum domu. Do stołu możemy zapraszać także maluchy, którym jeszcze nie rozszerzamy diety. Jak to zrobić?
– Ja swoją przygodę z LIVY właściwie dopiero zaczynam. Na razie do stelażu krzesełka wpięłam leżaczek – tłumaczy Agnieszka Hyży, ambasadorka i testerka marki Kinderkraft.- Oczywiście nie karmię w nim dziecka, ale mogę mieć maluszka na wysokości wzroku, kiedy sama siedzę przy stole. Dziecko jest ze mną także w tej ważnej chwili celebracji posiłków – dodaje.
Młoda mama nie może się już doczekać, kiedy nadejdzie chwila rozszerzania diety i w jej domu pojawi się krzesełko Livy. – Patrząc na precyzję wykonania, myślę, że to krzesełko, które będzie z nami długo – podsumowuje. Nie karmiłam w nim dziecka, ale mogłam mieć maluszka na wysokości wzroku, kiedy sama siedziałam przy stole.
Zajmująca niewiele miejsca konstrukcja krzesełka LIVY Kinderkraft pozwala na przysunięcie go bardzo blisko stołu. Nawet jeżeli maluch wymaga jeszcze, by krzesełko wyposażone było w barierkę i tackę, można dosunąć je niemal do samego blatu.
Większe dziecko może korzystać z krzesełka jak z normalnego krzesła kuchennego. Ma jednak tę przewagę, że siedzisko i podnóżek będą na odpowiedniej dla niego wysokości. – Dziecko powinno siedzieć na takiej wysokości, by móc opierać ręce na blacie. Wówczas lepiej stabilizuje tułów i rozluźnia mięśnie brzucha, grzbietu i mięśnie oddechowe – objaśnia Honorata Dziel.
Maluch, który siedzi blisko stołu, może w łatwy sposób sięgać po jedzenie, które jest postawione na stole. Ćwiczy tak swoją koordynację ruchowo – wzrokową. Możliwość samodzielnego zabrania pokarmu jest także jednym z najważniejszych elementów metody BLW - Bobas Lubi Wybór i o wiele chętniej sięgnie po produkty, które tuż obok niego jedzą rodzice, rodzeństwo czy inne osoby. W ten sposób wypracuje odpowiednia nawyki żywieniowe.
Jak wprowadzać nowe posiłki?
WHO rekomenduje, by nowe posiłki wprowadzać od szóstego miesiąca życia niemowlaka. Jak już wspomnieliśmy, to czas, kiedy maluszek gotowy jest na to ruchowo. Jest także przygotowany metabolicznie. Jeszcze przed kilku laty lekarze i dietetycy rekomendowali wprowadzanie nowych pokarmów według ustalonej listy. Podejście do żywienia zmienia się bardzo dynamicznie.
Dziś stanowisko naukowców jest takie, by nie trzymać się sztywno ustalonej kolejności wprowadzania pokarmów. Śmiało można robić to intuicyjnie, dostosowywać do aktualnej pory roku, przyzwyczajeń rodziny i usposobienia dziecka. Dobrze jest rozpocząć od „typowych” produktów z niemowlęcej diety, takich jak warzywa, owoce (początkowo koniecznie ugotowane i w formie purée) czy kaszki zbożowe.
Ważne, by nowe pozycje w menu wprowadzać stopniowo. Specjaliści rekomendują, by dziennie podawać maksymalnie jedną nowość i to w niewielkich porcjach (na przykład 2- 3 łyżeczki). Pediatrzy radzą, by nie ociągać się z wprowadzaniem do diety niemowlaka mięsa, ryb oraz jajek.
Jeszcze niedawno do potencjalnie alergizujących pokarmów (nabiał, jajka, cytrusy) podchodzono z rezerwą i zalecano ich wprowadzanie w późniejszej kolejności. Obecnie uważa się, że należy podawać je tak samo jak inne pokarmy. Czas wprowadzenia nie ma wpływu na to, czy będą uczulały malucha.
By sam proces karmienia był bezpieczny dla malucha i pozwalał jego ciału na właściwy rozwój, wybieraj sprawdzone akcesoria do karmienia. Poza bezpiecznym, ergonomicznym krzesełkiem LIVY Kinderkraft, zaopatrz się w płaską łyżeczkę i antypoślizgową miseczkę na przyssawce, wykonaną z nietoksycznego silikonu, melaminy lub bambusa. Pamiętaj, że rozszerzanie diety powinno być czasem radości dla ciebie i dziecka. Dobre nawyki żywieniowe i krzesełko LIVY zostaną z wami na długo.
