
Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska powiedział na antenie Polskiego Radia, że szkoły zapewnią opiekę dzieciom, których rodzice są zaangażowani w walkę z epidemią. "To jakiś absurd. Jeśli deklaruje się takie rzeczy publicznie, to powinny od razu pójść za tym konkrety. Jak miałoby się to odbywać? Nauczyciel się rozdwoi i jednocześnie będzie prowadził lekcje online i stacjonarnie?" – mówi w rozmowie z Mamadu Ewa, nauczycielka w klasach 1-3 w jednej ze stołecznych podstawówek.
REKLAMA
Od poniedziałku, 9 listopada na tryb nauki zdalnej przechodzą uczniowie najmłodszych klas, czyli 1-3. Dzisiaj wiceminister zdrowia Waldemar Kraska w programie pierwszym Polskiego Radia powiedział, że szkoły podstawowe mają obowiązek zapewnienia opieki dla uczniów klas 1-3, których rodzice są bezpośrednio zaangażowani w walkę z epidemią.
"Są zawody, które są ważne dla funkcjonowania państwa, służba zdrowia, wojsko, policja, straż pożarna. Dzieci tych osób będą miały możliwość uczęszczania do szkół. (...) Opieka będzie zapewniona" – powiedział na antenie i wywołał swoimi słowami… kompletny chaos.
Szkoła dla wybranych?
– To jakiś absurd. Jeśli deklaruje się takie rzeczy publicznie, to powinny od razu pójść za tym konkrety. Jak miałoby się to odbywać? Nauczyciel się rozdwoi i jednocześnie będzie prowadził lekcje online i stacjonarnie? Czy może te dzieci nie będą uczestniczyć w lekcjach, a będą mieć zapewnioną tylko opiekę? – mówi nauczycielka w klasach 1-3 w jednej ze stołecznych podstawówek.Pytań jest więcej – od kiedy dzieci mogłyby korzystać z opieki w szkole, kto zajmowałby się nimi w placówce, czy miałyby ze sobą przynosić laptopy, żeby łączyć się online z nauczycielem?
– To jest znowu dzielenie społeczeństwa i otwieranie szkoły dla wybranych. Czy nie po to zamykamy placówki, żeby nie narażać nauczycieli i pań ze świetlicy na zakażenie koronawirusem? Czy tylko dzieci rodziców, które pracują w branżach ważnych dla funkcjonowanie państwa, nie mogą same zostać w domu, a cała reszta 7-9-latków już tak? – pyta nauczycielka Ewa.
Miejmy nadzieję, że wiceminister zdrowia Waldemar Kraska poda jak najszybciej więcej szczegółów na temat swojego pomysłu.
Może cię zainteresować także: Rząd zmusza mnie, bym 8-latkę zostawiła w domu samą. Drugi lockdown to chory żart!
Źródło: interia.pl
