Red Lipstick Monster opowiedziała o swoich problemach z odżywianiem
Red Lipstick Monster opowiedziała o swoich problemach z odżywianiem Youtube.com

Znana youtuberka i wizażystka, Red Lipstick Monster podzieliła się ze swoimi fanami szczerym wyznaniem. Przyznała się do zaburzeń odżywiania, chcąc w ten sposób dodać otuchy osobom, które zmagają się z podobnymi problemami.

REKLAMA
Red Lipstick Monster na swoim Instagramie zamieściła dwa zdjęcia, na których prezentuje swoje ciało.
"Te zdjęcia dzieli od siebie... 5 min. Łatwiej jest nam mówić o ukończonej drodze, tak trudno mówić o początkach. Przełamałam się, jestem gotowa. W najnowszym filmie mówię o moich zaburzeniach odżywiania i o tym, jak z nich właśnie wychodzę. Jestem zawsze gotowa by dodawać wam odwagi i otuchy"– napisała w swoim poście Ewa Grzelakowska, do którego dodała hasztag bodypositive.

Zachowuję się jak uzależniona

Na nagraniu, które zamieściła w sieci Red Lipstick Monster, szczerze opowiada o swoich problemach.
"To nie jest tak, że po prostu chciałabym schudnąć, bo chcę wyglądać lepiej. Sprawa jest dużo bardziej złożona. Z jedzeniem zachowuję się jak osoba uzależniona. Mam do niego chory stosunek i przez te wszystkie lata pielęgnowałam w sobie zaburzenia odżywiania (…).
Przez ten cały czas byłam najlepsza w pielęgnowaniu znęcania się nad sobą jedzeniem. Jadłam ile się da (…), byłam też dobra w jedzeniu non stop - posiłki, podżerki, podjadki w międzyczasie, jedzenie było zawsze pod ręką, zawsze się nim otaczałam.
Dla mnie jedzenie to było załatwianie wielu emocji, i tych pozytywnych, i tych negatywnych. Było idealną nagrodą” – przyznaje youtuberka.

Akceptuje siebie

Red Lipstick Monster zapewniła jednak, że nie miała problemów z akceptacją samej siebie.
„Nie czuję się w żaden sposób zawstydzona swoim ciałem, mam jakieś swoje kompleksiki, ale one nie ograniczają mi mojego życia. Lubię moje ciało i bardzo szanuję je za to, że pozwala mi żyć pełnią życia. Ale oczywiście jak miałabym wybierać, wolałabym być zdrowa i szczupła, wiadomo – przyznała.
Zarówno pod postem, jak i filmem pojawiło się mnóstwo komentarzy. Nie zabrakło słów wsparcia, ale też osobistych historii, związanych z zaburzeniami odżywiania.
„Silna kobieta! Cieszę się, że odważyłaś się poruszyć tak delikatny temat!”
„Też zmagałam się z zaburzeniami odżywiania, a tak naprawdę po części dalej się z nimi zmagam, bo uzależnionym (jak w innych przypadkach) jest się do końca życia. „Głód psychiczny”, o którym wspomniałaś, jest jeszcze gorszy od fizycznego”.
„Podziwiam, że chcesz o tym mówić i uświadamiać innych jak zaburzenia odżywiania są groźne”.