Zobaczyła w łóżku dziecka... ducha. 500 tys. internautów odkryło, że to wpadka jej męża

Maritza zapamięta ten moment do końca życia
Maritza zapamięta ten moment do końca życia Facebook.com
Elektroniczna niania na ogół sprzyja naszemu komfortowi, zdrowiu psychicznemu i wewnętrznemu spokojowi. No chyba że na jej podglądzie, oprócz dziecka, zobaczy się ducha...


"Świeciłam latarką, ale nic tam nie było"
Takie właśnie doświadczenie było udziałem Maritzy Elizabeth, mieszkanki stanu Illnois (USA) i mamy małego chłopca.

– Przed pójściem spać, zerknęłam na podgląd eletronicznej niani i... byłam pewna, że razem z moim synem jest tam upiornie uśmiechający się duch. Byłam tak przerażona, że ledwo zasnęłam. Oczywiście wcześniej weszłam do pokoju małego, świeciłam latarką, ale nic nie znalazłam – pisze Maritza na Facebooku.

Rano postanowiła przeprowadzić bardziej dociekliwe śledztwo i odkryła, co było źródłem jej przerażęnia poprzedniej nocy. Bynajmniej nie senna mara! Okazało się, że jej mąż, zmieniając dziecku pościel, zapomniał przed założeniem prześcieradła, nałożyć na materac pokrowca. A to właśnie na pokrowiec nalepione było zdjęcie, które w świetle dziennym wyglądało całkiem zwyczajnie – jak buzia zdziwionego bobasa.

– Powinnam zabić męża! – skwitowała rozbawiona Maritza. Trudno jej się dziwić, prawda? Jej historia zrobiła wrażenie na 500 tys. internautach. Aż 300. tys postanowiło jej post udostępnić "ku przestrodze". Bo choć to tak banalne, to może przytrafić się każdemu i brak wiary w duchy raczej nie ukoi nerwów po takim odkryciu...
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...