"Zbiórki na koniec roku nie będzie i to jest zemsta". O tych skutkach strajku nikt nie mówi

Co się zmieni w szkołach i przedszkolach po strajku nauczycieli?
Co się zmieni w szkołach i przedszkolach po strajku nauczycieli? fot. 123rf
Z różnych źródeł – mniej lub bardziej oficjalnych – można dowiedzieć się, jak zmieniło się szkolne życie po strajku nauczycieli. Wielu nauczycieli w mediach społecznościowych deklaruje postawę "tylko 3 godziny przy tablicy", w związku z czym ze szkolnego życia znikają wycieczki i inne inicjatywy, które dotąd nauczyciele robili za darmo. Okazuje się, że przyczyną tych zmian nie zawsze jest tylko chęć protestowania przeciw rządowi.


Do redakcji MamaDu list napisała pani Magda, mama 4-letniego Maćka i 9-letniej Hani:

"Moje dzieci chodzą do placówek, które strajkowały w kwietniu. Od samego początku popierałam strajk i to się nie zmieniło. Jednak teraz intencje nauczycieli nie są dla mnie do końca jasne. Mam wrażenie, że strajk trwa i jest to strajk przeciwko rodzicom i dzieciom. Już wyjaśniam dlaczego.


W przedszkolu, do którego chodzi mój syn, nie ma i nie będzie już żadnych przedstawień ani uroczystości, na które do tej pory zapraszani byli rodzice. Dowiedziałam się o tym przy okazji nieorganizowania Dnia Mamy – rok temu był fantastyczny. Powodem są komentarze, które pod swoim adresem usłyszeli nauczyciele przedszkolni podczas strajku – tak mi wyjaśniono.


Potem z innych źródeł dowiedziałam się, że faktycznie rodzice 'dali im popalić'. Rozumiem, że nauczyciele mogą nie mieć ochoty spotykać się z rodzicami i nie chcieć pracować poza godzinami, za które dostają pieniądze. Jednak do tej pory wszelkie uroczystości odbywały się w ciągu dnia, a przygotowania toczyły się w ramach codziennej nauki – w godzinach pracy przedszkola. Same występy, owszem, były frajdą dla rodziców, ale też wielką radością dla dzieci.


Moje dziecko uwielbia występy, to było dla niego ważne, by mnie zaprosić i by wszystko było, tak jak pani uczyła. Szkoda, że przez obrażanie się dorosłych na dorosłych muszą cierpieć dzieci. Nie rozumiem, po co nakręcać konflikt, nawet jeśli to nie nauczyciele zawinili.

Inna sprawa w szkole. Tu jest odwrotnie, choć nie powinno być! Po strajku wszystko wróciło do normy. Wycieczki, święta, teatry i kino pełną gębą. To ja się pytam – po co był ten strajk?!

Rodzice po strajku traktują nauczycielkę gorzej. Wiem, że nie będzie zbiórki na koniec roku i to jest "zemsta"... Zdaniem wielu rodziców, wyszło na to, że strajk to był jakiś wymysł nie wiadomo po co. Bo tyle miało być zmian, i co? I nauczyciele robią wszystko, by nie zmieniło się nic. Ba! Już nawet na kolejny rok planują wycieczki. Taka niekonsekwencja kończy się tym, że rodzice stracili resztki szacunku.

Choć w dwóch placówkach mam styczność z dwiema różnymi postawami nauczycieli to nie rozumiem, szczerze mówiąc ani jednej, ani drugiej. Popierałam strajk, sądząc, że tak trzeba, by wywalczyć to, co nauczycielom się należy i poprawić jakoś nauczania. W trakcie tej walki okazało się, że rząd ma to wszystko w nosie. Że chcą tylko by testy i matury odbyły się w terminie. To ewidentnie wynika z postawy polityków, nie da się tego nie dostrzec.

Politycy i urzędnicy z MEN nie wiedzą o tym, że jakieś przedszkole nie robi dnia mamy. A jakby wiedzieli – to co ich to obchodzi? Co pogłębianie sporu z rodzicami ma zmienić na lepsze? Jednocześnie ci sami politycy i urzędnicy widzą, że szkoły działają jak dawniej, a wszelkie groźby nauczycieli, że 'tylko 3 godziny przy tablicy' to czcze gadanie.

Gdyby rząd miał okazję się przekonać, że zmiany w życiu szkolnym są dla uczniów i rodziców dotkliwe, może zrozumiałby, że zmiany są konieczne. Ale nie robią tego nauczyciele szkolni tylko przedszkolni! Dotkliwie zmieniają życie przedszkolne, które jest dla rządu zupełnie niewidzialne, więc zmiany te zabolą tylko rodziców i dzieci.

Ten chaos mnie martwi, smuci i przeraża, bo widzę na własne oczy, że jedyną konsekwencją strajku na ten moment jest konflikt nauczycieli z rodzicami. I to jak widać wina obu stron!"

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...