
Zawsze jest inne wyjście, aborcja to morderstwo, każda kobieta, bez wyjątku cierpi psychiczne katusze po podjęciu decyzji o przerwaniu ciąży. Znacie te argumenty? No właśnie, można by uznać, że wspaniale mieć wokół siebie tyle ekspertów, a można... wziąć sprawy w swoje ręce. Pod hasztagiem #ShoutYourAbortion kobiety z całego świata dzielą się swoimi historiami. Jedna zwróciła szczególną uwagę internautów...
REKLAMA
Kwestia aborcji jest tematem poruszanym nie tylko w Polsce. Ostatnio głośno o legalnym przerywaniu ciąży jest również w Stanach Zjednoczonych – w niektórych stanach już zaostrzono przepisy, które znacznie aborcję utrudniają. A dokładnie rok temu cały świat mówił o referendum w Irlandii, w którym większość głosujących opowiedziała się za zmianami w restrykcyjnym prawie.
"Miałam 17 lat"
Swoją historię w sieci opisała Brie. Dziewczyna wyznała, dlaczego usunęła ciążę. – Miałam 17 lat i umawiałam się z pewnym chłopakiem. W czasie naszego drugiego stosunku on za moimi plecami zrobił dziurę w prezerwatywie. Tak zaszłam w ciążę. Byłam przerażona. Zrobiłam test i poszłam do niego. Wykrzyczałam, że z premedytacją mnie zapłodnił, żeby móc spędzić ze mną resztę życia.
Swoją historię w sieci opisała Brie. Dziewczyna wyznała, dlaczego usunęła ciążę. – Miałam 17 lat i umawiałam się z pewnym chłopakiem. W czasie naszego drugiego stosunku on za moimi plecami zrobił dziurę w prezerwatywie. Tak zaszłam w ciążę. Byłam przerażona. Zrobiłam test i poszłam do niego. Wykrzyczałam, że z premedytacją mnie zapłodnił, żeby móc spędzić ze mną resztę życia.
Kobieta zdradza, że nie wiedziała, co ma robić. Przyjaciółka poleciła jej wizytę w klinice. Na miejscu okazało się jednak, że to placówka chrześcijańska. – Usłyszałam, że jeśli zabiję swoje dziecko, to pójdę do piekła. Uciekłam. Żeby legalnie usunąć ciążę potrzebowałam zgody rodziców lub sądu. Wybrałam to drugie rozwiązanie i dano mi taką możliwość. Zerwałam się ze szkoły i poszłam do kliniki aborcyjnej.
Szantaż emocjonalny
Brie opisuje, że zabieg trwał około 5 minut. – Nie było żadnego dziecka, które trzeba było usunąć. To nawet nie był płód. Lekarz wydobył embrion, a ja nawet nie krwawiłam. Wróciłam do domu skołowana. Zapłakana, ale ze wsparciem przyjaciółki. Próbowałam kontynuować swoje 17-letnie życie. Przemyślałam wszystko i zerwałam z ojcem dziecka. Wtedy zaczął grozić mi nożem, ale zamiast zrobić mi krzywdę, pociął własne nadgarstki. Stwierdził, że jeśli nie może mnie mieć, to nie chce żyć.
Brie opisuje, że zabieg trwał około 5 minut. – Nie było żadnego dziecka, które trzeba było usunąć. To nawet nie był płód. Lekarz wydobył embrion, a ja nawet nie krwawiłam. Wróciłam do domu skołowana. Zapłakana, ale ze wsparciem przyjaciółki. Próbowałam kontynuować swoje 17-letnie życie. Przemyślałam wszystko i zerwałam z ojcem dziecka. Wtedy zaczął grozić mi nożem, ale zamiast zrobić mi krzywdę, pociął własne nadgarstki. Stwierdził, że jeśli nie może mnie mieć, to nie chce żyć.
Gdy rodzice dziewczyny o wszystkim się dowiedzieli, zakazali chłopakowi kontaktować się z ich córką. Jednak on nie odpuścił i 10 lat później zaczął ją prześladować – odwiedzał w pracy i dręczył telefonami. Brie poinformowała policję, że jest ofiarą stalkingu.
Jestem z wami!
– Każdego dnia dziękuję, że nie mam tego dziecka. Że mój były nie odebrał mi wolności. To psychopata i nienawidziłabym siebie, gdybym wydała na świat nowe życie, które miałoby takiego ojca. Wierzę, że pewnego dnia mógłby nas zabić – napisała i dodała, że to doświadczenie wciąż wywołuje ból i zawstydzenie, dlatego wcześniej nie mówiła o tym publicznie.
– Każdego dnia dziękuję, że nie mam tego dziecka. Że mój były nie odebrał mi wolności. To psychopata i nienawidziłabym siebie, gdybym wydała na świat nowe życie, które miałoby takiego ojca. Wierzę, że pewnego dnia mógłby nas zabić – napisała i dodała, że to doświadczenie wciąż wywołuje ból i zawstydzenie, dlatego wcześniej nie mówiła o tym publicznie.
– Zwracam się do wszystkich kobiet, których prawa są ograniczane: jestem z wami. Nigdy nie przestanę walczyć w tej sprawie. Bądźcie silne i nie wstydźcie się tego, kim jesteście i co robicie z własnymi ciałami – apeluje Brie.
Warto wspomnieć, że również coraz więcej Polek opowiada o swoich doświadczeniach związanych z aborcją. Można je przeczytać na stronie federa.org.pl
Może cię zainteresować także: "Jeśli przez to stracę córkę, wszyscy mnie poznają”. Dlaczego kobiety udostępniają zdjęcia butów?
Źródło: papilot.pl
