Robimy wszystko, by zmienić dzieci w roboty, chociaż konsekwencje są tragiczne. ONZ interweniuje

Polskich dzieci problem też dotyczy.
Polskich dzieci problem też dotyczy. Flickr
Odsetek samobójstw wśród dzieci jest najwyższy od 30 lat – od marca ubiegłego roku życie odebrało sobie aż 250 dzieci. To dane z Japonii, jednak problem, i to bardziej niż nam się wydaje, dotyczy również Polski. Komitet Praw Dziecka ONZ zaapelował do japońskich władz, żeby podjęły działania, które zapewnią, że "dzieci będą cieszyły się dzieciństwem, a dzieciństwo i ich rozwój nie będą cierpiały z powodu natury społeczeństwa nastawionego na współzawodnictwo".

To, że japońska jakość to gwarancja niezawodności, ma swoje konsekwencje. Ciągła praca, rywalizacja i presja – zarówno w szkole, jak i w domu – odbija się najbardziej na najmłodszych.

"Kiedy dzieci mają realizować swoje prawa?"
Problem jest również widoczny w Polsce. Eksperci alarmują, że coraz młodsze dzieci mają zaburzenia psychiczne, dotyka je wypalenie emocjonalne, są przemęczone i nie mają chwili na odpoczynek. Współczesna szkoła produkuje idealnego pracownika korporacji – nastawionego na sukces za wszelką cenę, niemającego czasu na rodzinę i przyjemności, zdobywającego "kolejne poziomy".

– Prawo do edukacji jest bardzo ważne, ale dzieci mają też prawo do odpoczynku, do życia rodzinnego. Kiedy mają realizować te inne prawa? – mówi Marek Michalak, były Rzecznik Praw Dziecka, podkreślając, że w Polsce aż 40 proc. materiału ze szkolnej podstawy programowej zostaje do "nadrobienia" w domu.

Japońskie dzieci
Na szczęście w Polsce kary fizyczne wymierzane w szkołach raczej się nie zdarzają. Inaczej wygląda to w szkołach japońskich – 18 niezależnych ekspertów ustaliło w Genewie, że tam zakaz kar cielesnych jest wydmuszką i dalej takie kary są przez nauczycieli wymierzane.


Wiele dzieci doznaje również przemocy w domach. Agencja Reutera, pisząc o tym komunikacie, przypomina o zeszłorocznej śmierci 5-letniego Japończyka. Ujawniono wówczas, że w pisanych ręcznie notatkach prosił znęcających się nad nim rodziców o wybaczenie.

Krytyka ONZ
Komitet ONZ skrytykował Japonię za obniżenie w kodeksie karnym wieku określającego "dorosłych" z 16 do 14 lat. Zwrócił też uwagę na to, że dzieci często umieszczane są w zinstytucjonalizowanych ośrodkach bez nakazów sądowych, tylko dlatego, że podejrzewa się, że "mogłyby popełnić przestępstwa".

W lipcu 2018 roku japoński rząd obiecał, że w ciągu 5 lat o 60 proc. powiększy liczbę pracowników społecznych, mających za zadanie dbać o bezpieczeństwo dzieci. Na razie jednak rezultatów nie widać, a coraz więcej kilkulatków (!) odbiera sobie życie.

Niepokojące dane dotyczą również Polski. W 2018 roku dziecięcych prób samobójczych zanotowano w naszym kraju aż 772 – to o 300 więcej niż jeszcze dwa lata wcześniej.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

KALENDARZ CIĄŻY

TYDZIEŃ PO TYGODNIU

PRZEDSZKOLAK

ROZWÓJ I WYCHOWANIE